Remis w Stambule, Liga Europy dla „Galaty"

Autor: Arkadiusz Woronecki | 08.12.2015 22:35 | komentarzy: 0 | kategoria: Recenzja meczu |

Starcie Galatasaray z drużyną Astany zakończyło się podziałem punktów. Oznacza to, że w Lidze Europy zagrają mistrzowie Turcji, a popularni „Kolejarze" zakończą swój debiutancki udział w Lidze Mistrzów na czwartym miejscu.

Mecz w Turcji w pierwszej odsłonie nie przyniósł żadnych bramek, co jednak nie znaczy, że widowisko było nudne. W 15. minucie gorąco było pod bramką Muslery, kiedy to Twumasi strzelił z dystansu i trafił w słupek. W odpowiedzi gospodarze groźnie zaatakowali w 25. minucie. Yasin Oztekin jednak zmarnował swoją szansę z dośrodkowania i uderzył nad poprzeczką.

 

Mistrzowie Kazachstanu wiedzieli, że potrzeba im zwycięstwa w tym meczu i w 36. minucie byli niezwykle blisko wyjścia na prowadzenie. Świetnie w polu karnym znalazł się Maksimocic, który chciał wykończyć dośrodkowanie z z lewej strony, ale piłka poszybowała tuż obok słupka. Końcowe minuty należały do mistrza Turcji. Najpierw w roli głównej wystąpił Oztekin, który po indywidualnej akcji oddał strzał na bramkę Erica, który tylko sobie znanym sposobem wybronił te uderzenie.

 

Po zmianie stron pierwsi z gola cieszyli się goście z Kazachstanu. Dobre dośrodkowanie w pole karne odebrał Twumasi. Piłkarz rodem z Ghany nie zastanawiał się zbyt wiele i szybkim strzałem zmienił wynik na 1:0. Radość graczy Astany nie trwała jednak długo, bowiem już po dwóch minutach do remisu doprowadził Selcuk Inan.

 

Galatasaray Stambuł – Astana 1:1 Inan 64' – Twumasi 62'


Czytaj więcej o: Liga Mistrzów, Turcja, Galatasaray Stambuł, Kazachstan, Astana, Galatasaray - Astana 2015-12-08

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

  • Liga Mistrzów: Raport ligowy #5

    Przed następną kolejką fazy grupowej Ligi Mistrzów, warto sprawdzić co słychać u drużyn, które nie są zaliczane do grona faworytów tych rozgrywek.

    czytaj więcej
  • Kane: Moim celem jest spędzenie całej kariery w Tottenhamie

    Napastnik Tottenhamu, Harry Kane znalazł się na radarze Realu Madryt, który przed przerwą międzynarodową ograł w bezpośrednim meczu w Lidze Mistrzów 3:1. Anglik zapewnił, że nigdy nie mówił o chęci odejścia i zamierza z "Kogutami" przeżyć całą swoją karierę.

    czytaj więcej
  • Sergio Ramos po meczu z Tottenhamem

    Sergio Ramos:

    czytaj więcej
  • Ronaldo: Nie chcę nowego kontraktu

    Real Madryt przegrał na Wembley z Tottenhamem 1:3 i poważnie skomplikował sobie sytuację w grupie, aby awansować z pierwszego miejsca. Pojawiły się spekulacje, że Cristiano Ronaldo poprosił władze "Królewskich" o nowy kontrakt i znacznie lepsze warunki zatrudnienia. Chodziło głównie o to, że Portugalczyk chciałby podwyżki, aby zarabiać mniej więcej tyle co Lionel Messi w Barcelonie lub Neymar w Paris Saint-Germain.

    czytaj więcej

Komentarze (0)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze