Bezbramkowy remis w Rzymie

Autor: Arkadiusz Woronecki | 09.12.2015 22:38 | komentarzy: 1 | kategoria: Recenzja meczu |

„Giallorossi" tylko zremisowali na własnym stadionie z BATE Borysów. Wynik ten jednak daje im awans do fazy pucharowej Champions League, bowiem swojego meczu nie wygrał także Bayer Leverkusen.

Mecz w pierwszej odsłonie nie przyniósł zbyt wielu emocji. Gospodarze wprawdzie zdominowali graczy z Borysowa i nie pozwolili im na zbyt wiele, ale sami nie wykreowali sobie zbyt wielu okazji bramkowych. Najbliżej gola otwierającego wynik spotkania był Miralem Pjanić. Bośniak uderzył piłkę z rzutu wolnego z odległości około 25. metrów, lecz kapitalną paradą popisał się stojący między słupkami Siergiej Czernik.

 

Po zmianie stron kibice na Stadio Olimpico oglądali dużo lepsze zawody. Już w 47. minucie Edin Dżeko nie wykorzystał wyśmienitej okazji jaką wypracowali mu koledzy. Były zawodnik Manchesteru City zdecydował się na płaski strzał w lewy dolny róg, ale futbolówka minęła lewy słupek. Bardzo niewiele brakowało także Alessandro Florenziemu, ale jego strzał głową tylko sobie znanym sposobem zdołał wybronić Czernik.

 

Piłkarze z Białorusi mogli natomiast wyjść na prowadzenie w 68. minucie. Wołodko znalazł sobie nieco miejsca w polu karnym i kopnął na bramkę Szczęsnego, jednak nasz reprezentant stanął na wysokości zadania.

 

AS Roma – BATE Borysów 0:0


Czytaj więcej o: Liga Mistrzów, Włochy, AS Roma, BATE Borysów, Białoruś, Roma - BATE 2015-12-09

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

  • Zapowiedź: Bayern vs. Real

    Mistrzowie Niemiec mają z „Królewskimi” rachunki do wyrównania. Do tego na ławce trenerskiej „Bawarczyków” jest Jupp Heynckes, pod wodzą którego Bayern Monachium eliminował Real Madryt w sezonie 2011/2012. Przed rokiem piłkarze niemieckiej drużyny czuli się oszukani, gdy „Los Blancos” ich kosztem awansowali do półfinału. Tym razem stawką jest wielki finał.

    czytaj więcej
  • Faraon rzucił klątwę na „Wilki”

    „The Reds” na Anfield zachowali się jak prawdziwi gospodarze. Zawodnicy Jürgena Kloppa ciepło przyjęli ekipę „Wilków”, która wyeliminowała wielką FC Barcelonę. Jednak bohaterem dzisiejszego wieczoru był Mohamed Salah, który dał się we znaki swoim byłym kolegom z drużyny.

    czytaj więcej
  • Di Francesco: Liverpool to nie tylko Mohamed Salah

    Trener AS Romy Eusebio Di Francesco wypowiedział się na temat dzisiejszego spotkania z Liverpoolem.

    czytaj więcej
  • Nainggolan: To będzie otwarty mecz

    Pomocnik AS Romy Radja Nainggolan przyznał, że nie potrzebuje dodatkowej motywacji w meczu z Liverpoolem.

    czytaj więcej
  • Riise: Roma musi być cierpliwa i zachować czyste konto

    Były zawodnik Liverpoolu i AS Romy John Arne Riise ocenił, co musi zrobić włoski klub, aby awansować do finału Ligi Mistrzów, ale stwierdził, że nie będzie kibicować żadnej ze stron.

    czytaj więcej

Komentarze (1)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze