Puchar Króla: Zemsta Barcelony

Autor: Grzegorz Góra | 06.01.2016 22:13 | komentarzy: 5 | kategoria: Recenzja meczu |

Podopieczni Luisa Enrique wygrali pucharową bitwę z Espanyolem. Goście kończyli mecz w dziewiątkę, a Messi... znów zrobił swoje.

Dzisiejsza pucharowa konfrontacja na Camp Nou elektryzowała kibiców nie tylko w Hiszpanii. Powodów było kilka, jednak najważniejszym była odpowiedź na pytanie czy sobotni remis 0:0 na Cornella el Prat był tylko przypadkiem, czy też „Duma Katalonii” faktycznie trafiła na godnego siebie rywala.

Przedmeczową atmosferę dopełniała pamięć o gwizdach i wyzwiskach jakie spadły na piłkarzy Barcy w ostatni weekend na stadionie odwiecznego rywala, oraz fakt iż w barwach „Dumy Katalonii” po raz pierwszy wystąpić mogli Arda Turan i Aleix Vidal, którzy na debiut w oficjalnym meczu czekali blisko pół roku. Nudno nie mogło być i…nie było!

Pierwsze minuty spotkania, należały do piłkarzy Luisa Enrique, lecz gdy wydawało się, że Barca będzie grać „swoje”, koszmarną stratę w środku pola zaliczył Dani Alves, a błyskawiczną kontrę na bramkę zamienił Caicedo i po 9 minutach Espanyol sensacyjnie prowadził na Camp Nou. Podrażnieni Katalończycy ruszyli do odrabiania strat i już po chwili na tablicy wyników widniał remis. Sprytny przechwyt na szesnastym metrze, podanie Iniesty do Messiego, a ten nie zwykł marnować sytuacji sam na sam i było 1:1.

Barcelona rozpędzała się i w 23. minucie mogła wyjść na prowadzenie, jednak na przeszkodzie stanął jej arbiter, który w swoim odczuciu nie dał nabrać się Neymarowi na „symulkę” w polu karnym. Jak pokazały telewizyjne powtórki, mocno się pomylił, a piłkarzom „Blaugrany” należał się rzut karny. Stały napór na bramkę Pau Lopeza musiał jednak przynieść efekt. Jeśli nie udaje się z akcji, zawsze są jeszcze rzuty wolne, a te zostawić trzeba Messiemu. W 43. minucie Argentyńczyk ustawił piłkę przed polem karnym i kilka sekund później kapitalnym uderzeniem od poprzeczki pokonał bezradnego golkipera gości. Po pierwszych 45 minutach „Duma Katalonii” prowadziła 2:1.

Druga połowa to całkowita dominacja FC Barcelony, która już w 48. minucie strzeliła trzecią bramkę. Tym razem Messi wystąpił w roli asystenta, a szczęśliwym egzekutorem okazał się Pique, który jak mało kto, chciał zdobyć dziś bramkę. Przewaga Barcelony rosła z minuty na minutę, a piłkarze Galci nie mając pomysłu na odrabianie strat zaczęli polować na nogi rywala. Kolejne próby nieprzepisowego zatrzymywania piłkarzy Barcy kończyły się żółtymi kartkami, a w 73. minucie w końcu czerwoną, którą za kolejny faul zobaczył Hernan Lopez. Nie minęły dwie minuty, a „Papużki” grały już w dziewiątkę, bo za niewybredne komentarze pod adresem Luisa Suareza, z boiska wyleciał Diop. Spotkanie stopniowo przeradzało się w regularną wojnę. Piłkarze nie szczędzili sobie wyzwisk, przepychanek i chwilami wydawało się, że wykopią piłkę w trybuny, a mecz rozstrzygną walką na pięści.

Grający w osłabieniu goście próbowali się bronić, ale tuż przed końcem spotkania Pau Lopez skapitulował po raz czwarty. Kapitalne podanie Messiego wykorzystał Neymar, który golem odpowiedział kibicom Espanyolu na rasistowskie zaczepki z ubiegłego weekendu.

Ostatecznie Barcelona pokonała lokalnego rywala 4:1 i chyba tylko katastrofa mogłaby odebrać jej awans do kolejnej rundy Pucharu Króla. Niekwestionowanym bohaterem meczu był Messi. Argentyńczyk, który w poniedziałek najprawdopodobniej odbierze kolejną Złotą Piłkę strzelił dwa gole, do których dorzucił dwie asysty. Przyzwoicie spisali się też debiutanci. Turan zagrał sześćdziesiąt siedem niezłych minut, Vidal dobre ostatnie dwadzieścia trzy. Zawiódł za to Espanyol, który dziś przypomniał zespół z sobotniego pojedynku tylko w kontekście boiskowej agresji.

FC Barcelona – Espanyol Barcelona 4:1 (2:1) Messi 13’, 43’, Pique 48’, Neymar 88’ – Caicedo 9’

Czytaj więcej o: FC Barcelona, Hiszpania, Gerard Pique, Lionel Messi, Neymar, Espanyol, Copa del Rey

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

  • Messi oszukał przeznaczenie; remis na Stamford Bridge!

    Chelsea FC i FC Barcelona, tych drużyn nie trzeba nikomu przedstawiać. Gospodarze, „The Blues” dzielnie stawili czoła utytułowanej „Dumie Katalonii”, jednak ta nie pozostała dłużna i zdołała zdobyć wyrównującą bramkę.

    czytaj więcej
  • Liga Mistrzów: Wtorkowy przegląd prasy

    Tak jak w ubiegłym tygodniu, sprawdzamy co dzieje się w zagranicznych mediach przed rozpoczęciem wtorkowych pojedynków w Lidze Mistrzów. Przedstawiamy Państwu przegląd prasy z krajów, które będą reprezentowały dzisiaj kluby w Champions League.

    czytaj więcej
  • Zapowiedź: Chelsea vs. Barcelona

    Kibiców Ligi Mistrzów czeka nie lada gratka. „The Blues” podejmą na Stamford Bridge „Dumę Katalonii”. Mecze między tymi zespołami były gwarantem niesamowitych emocji oraz gradu bramek. Czy ten scenariusz ma szansę zostać zrealizowany? Przekonamy się we wtorek o godzinie 20:45.

    czytaj więcej
  • Oficjalnie: Real Madryt z historycznym rekordem!

    „Los Blancos” wczoraj pokonali Real Betis 5:3. To nie jedyny powód do radości ekipy z Madrytu, gdyż podopieczni Zinédine’a Zidane’a kolejny raz zapisali się na kartach historii.

    czytaj więcej

Komentarze (5)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze