Mecz na szczycie Serie A dla Juventusu, kontuzja Bonucciego

Autor: Karol Brandt | 13.02.2016 22:45 | komentarzy: 7 | kategoria: Recenzja meczu |

Juventus zgarnął dziś komplet punktów w starciu z zajmującymi przed tym meczem pierwszą lokatę w tabeli, podopiecznymi Maurizio Sarriego. Rozstrzygnięcie przyszło dopiero w 88. minucie, gdy zwolenników „Starej Damy” golem ucieszył Simone Zaza. Po dzisiejszej wygranej, Juventus został nowym liderem ligi włoskiej.

Dzisiejszego wieczoru czekał nas szlagier włoskiej Serie A, w którym Juventus gościł na własnym stadionie Napoli. Spotkanie było określane mianem hitu 25. kolejki, z resztą nie bez kozery, bowiem było to starcie wicelidera z liderem obecnych rozgrywek ligi włoskiej. Do Turynu z Neapolitańczykami nie wybrał się tylko Grassi, za to do składu powracał Jorginho, który w poprzednim tygodniu pauzował za kartki. Massimiliano Allegri nie mógł dziś skorzystać z usług Asamoaha, Mandżukicia, Chielliniego i Caceresa, którzy narzekali na urazy. Oba zespoły od początku roku w lidze idą niemal łeb w łeb, dlatego ciężko było stwierdzić kto jest faworytem tego pojedynku. Jedno było pewne, ten kto dziś wygra, będzie bliżej upragnionego Scudetto.

Obie „11” na boisko wyprowadził sędzia tego spotkania, Daniele Orsato. W pierwszej połowie oglądaliśmy wyrównaną grę, w której brakowało nam zdecydowanie okazji bramkowych. Zarówno drużyna Juventusu, jak i Napoli miała problem z przedarciem się przez zasieki obronne rywali. Higuain był skrzętnie kryty przez Bonucciego i Barzagliego, którzy nie opuszczali Argentyńczyka na krok. To samo tyczyło się Moraty i Dybali, którzy byli odcięci od podań, a wszelkie próby strzałów były natychmiast blokowane przez obrońców gości. Gospodarze oddali kilka strzałów, lecz żaden z nich nie zagroził bramce Pepe Reiny. W 36. minucie bliski gola dla Napoli był Raul Albiol, lecz sędzia odgwizdał wówczas przewinienie na Barzaglim i na tablicy wyników na Juventus Stadium wciąż widniał wynik 0:0. Z drugiej strony, pierwsze 45 minut mogło się podobać ze względu na szybkie tempo. Mieliśmy jednak nadzieję, że po przerwie obejrzymy wreszcie gole.

Po zmianie stron swoją okazje mieli przyjezdni. Chwilę po wznowieniu gry Insigne przedarł się w pole karne i oddał strzał z ostrego kąty, który jednak nogami zatrzymał Buffon. W 52. minucie boisko z powodu kontuzji opuścił Bonucci, w jego miejsce na murawie zameldował się Rugani. Warto odnotować, że 28-letni reprezentant Włoch urazu doznał już w pierwszej połowie, gdy starł się z... Samim Khedirą.

W 63. minucie Juventus zmarnował fantastyczną szanse na otwarcie wyniku. W tej sytuacji Pogba wypatrzył wbiegającego na piętnasty metr Dybalę. Młody napastnik „Starej Damy” pomylił się nie znacznie, gdyż futbolówka przeleciała minimalnie nad poprzeczką. Do końca meczu widzowie zgromadzeni na stadionie wierzyli w to, że dziś obejrzymy bramki. Gol dla Juventusu przyszedł w 88. minucie, gdy Zaza pięknym strzałem oddanym sprzed pola karnego pokonał Reinę i ucieszył tysiące fanów „Starej Damy”.

Juventus FC – SSC Napoli 1:0 (0:0) Zaza 88’

Czytaj więcej o: Juventus Turyn, Włochy, SSC Napoli, Simone Zaza

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

Komentarze (7)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze