Di Maria zagra z dodatkową motywacją

Autor: Arkadiusz Woronecki | 16.02.2016 18:44 | komentarzy: 0 | kategoria: News |

W jeden sezon reputacja Angela Di Marii została porządnie nadszarpnięta. Z jednego z najwybitniejszych piłkarzy na swojej pozycji stał się ofiarą własnej obojętności i ofiarą Manchesteru United, który nie do końca miał pomysł na siebie, jak i na samego piłkarza. Jakim graczem jest teraz? Częściowo dowiemy się tego dzisiejszego wieczoru, kiedy jego PSG zmierzy się z Chelsea FC w ramach Ligi Mistrzów.

Można stwierdzić, że Di Maria z roku 2016 jest lepszy, niż Di Maria z roku 2015, choć jeszcze nie prezentuje poziomu z roku 2014, kiedy to sięgał z Realem Madryt po Ligę Mistrzów. Powodów ku temu jest wiele i nie należy w całości winić za to Argentyńczyka czy też klubu z Old Trafford. Nie zaadaptował się do warunków panujących w Premier League, to jasne. Louis van Gaal dodatkowo wymagał od niego, aby pomagał także w defensywie, co bez wątpienia ograniczyło największe atuty byłego gracza Benfiki Lizbona.

W trakcie trwania jednego sezonu jego wartość rynkowa spadła o około 20 milionów euro. Gdy 28-latek dowiedział się, że nie będzie dłużej grał dla madryckiego Realu, jego pierwszym wyborem był właśnie mistrz Francji. Trafił jednak do United. Teraz stara się odbudować swoją wartość nad Sekwaną. Liczby mówią same za siebie. W 20 meczach rozegranych na poziomie angielskiej ekstraklasy, strzelił 3 gole i zaliczył 10 asyst. Natomiast w Ligue 1 po 17. spotkaniach ma na swoim koncie 9 goli i 10 asyst, oraz 3 strzelone bramki w Champions League.

Angel Di Maria z całą pewnością prezentuje się lepiej niż jeszcze kilkanaście miesięcy temu. Niemniej jednak prawdziwy sprawdzian jego umiejętności dopiero przed nim. Jeśli w dwumeczu z Chelsea Argentyńczyk wydatnie przyczyni się do awansu PSG, to będzie można stwierdzić, że stary, dobry skrzydłowy wrócił do pełnej dyspozycji. Jeśli jednak tak się nie stanie, to cały progres jakiego dokonał od transferu do Paryża pójdzie na marne.

Czytaj więcej o: Francja , Paris Saint-Germain, Angel Di Maria

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

Komentarze (0)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze