Herrera: Chcemy być w pierwszej czwórce na koniec sezonu

Autor: Michał Nowacki | 05.03.2016 12:33 | komentarzy: 0 | kategoria: News |

Pomocnik Manchesteru United, Ander Herrera przyznał, że na Old Trafford nadal wszyscy chcą walczyć o powrót do Ligi Mistrzów. „Czerwone Diabły” obecnie zajmują piąte miejsce w lidze i mają tyle samo punktów, co City, które ma jeden mecz zaległy.

Podopieczni Louisa van Gaala zanotowali serię trzech zwycięstw z rzędu i wszyscy piłkarze nadal chcą wrócić do TOP 4, które pozwoli zagrać w Lidze Mistrzów. United zmierzy się niedługo z Liverpoolem w Lidze Europy, zaś w FA Cup zagra z West Hamem na Old Trafford.

– Chcemy być w pierwszej czwórce na koniec sezonu. Wiemy, że to nie jest łatwe zadanie, ponieważ nasi przeciwnicy są trudni, ale jesteśmy Manchesterem United i musimy wygrywać kolejne mecze. Bierzemy udział w trzech turniejach i będziemy walczyć w nich do końca – oznajmił Ander Herrera w rozmowie z klubową telewizją.

– Kiedy masz piłkarzy, takich jak Juan Mata, który może zrobić różnicę, to gra ci się znacznie lepiej. Wiemy, że kilka tygodni temu nie grał tak dobrze. Straciliśmy kilka ważnych punktów, ale czasu już nie cofniemy i nie możemy o tym myśleć. Możemy zrezygnować już z walki albo walczyć do końca. Zamierzamy spełnić nasze cele – dodał Hiszpan dla MUTV.

Czytaj więcej o: Liga Mistrzów, Manchester United, Anglia, Juan Mata, Ander Herrera

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

  • „The Citizens” zagrali ekonomicznie, ale skutecznie

    W spotkaniu rozgrywanym pomiędzy Manchesterem City, a Feyenoordem faworyt mógł być tylko jeden. „Obywatele” zrobili swoje i zgarnęli kolejne trzy „oczka”.

    czytaj więcej
  • Napoli wygrywa u siebie, gol Zielińskiego

    Napoli grało u siebie z Szachtarem Donieck, o ile do przerwy utrzymywał się bezbramkowy remis, o tyle w drugiej połowie worek z bramkami posypał się tylko dla jednej drużyny. Swoją bramkę zdobył także Piotr Zieliński.

    czytaj więcej
  • Tottenham zwycięski, przełamanie Aubameyanga

    Na Signal Iduna Park Borussia Dortmund podejmowała lidera grupy, Tottenham. W tym spotkaniu gospodarze grali o "być albo nie być", w piękny sposób swoją niemoc strzelecką przełamał odsunięty ostatnio od składu, Pierre-Emerick Aubameyang. Pomimo tego to "Koguty" wrócą do domu w znacznie lepszych nastrojach.

    czytaj więcej
  • Niesamowity come back Sevilli. Liverpool stracił trzy bramki przewagi

    Każdy ma swój Milan. W pamiętnym finale Ligi Mistrzów, kiedy to Liverpool przegrywał 0:3 do przerwy, wydawało się, że wszystko jest rozstrzygnięte. Tak samo było we wtorkowym spotkaniu z Sevillą, jednak tym razem to "The Reds" roztrwonili pewne prowadzenie.

    czytaj więcej

Komentarze (0)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze