John Terry nie wystąpi w starciu z Paris Saint-Germain

Autor: Karol Brandt | 09.03.2016 15:30 | komentarzy: 0 | kategoria: News |

Kapitan londyńskiej Chelsea potwierdził na jednym z portali społecznościowych, że nie zagra dziś w rewanżowym spotkaniu 1/8 finału przeciwko mistrzom Francji.

– To frustrujące, kiedy nie możesz wziąć udziału w tak ważnym pojedynku dla swojej ekipy. Jestem zrozpaczony faktem, że to spotkanie przejdzie mi obok nosa – powiedział 33-letni wychowanek Chelsea.

Były reprezentant Anglii kontuzji doznał w starciu ligowym z Newcastle United. Wówczas „The Blues” wygrali 5:1, a ich defensor skończył ten mecz z urazem uda. Wydawało się, że będzie on gotowy na rewanżowy pojedynek z „Paryżanami”, tak się jednak nie stało. W związku z tym, menedżer Londyńczyków w środku obrony postawi najprawdopodobniej na Branislava Ivanovicia i Gary’ego Cahilla. Gdyż nie zdolny do gry jest również Kurt Zouma.

– Ze swojej strony zrobiłem wszystko co w mojej mocy by powrócić na to spotkanie. Niestety ta przerwa okazała się nie wystarczająca by wyleczyć kontuzje w pełni. Mam jednak nadzieję, że nastąpi to już niebawem – zakończył zawodnik, którego kontrakt z macierzystym klubem wygasa tuż po zakończeniu sezonu.  

Czytaj więcej o: Liga Mistrzów, Chelsea FC, Anglia, John Terry

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

  • Zapowiedź: Bayern vs. Real

    Mistrzowie Niemiec mają z „Królewskimi” rachunki do wyrównania. Do tego na ławce trenerskiej „Bawarczyków” jest Jupp Heynckes, pod wodzą którego Bayern Monachium eliminował Real Madryt w sezonie 2011/2012. Przed rokiem piłkarze niemieckiej drużyny czuli się oszukani, gdy „Los Blancos” ich kosztem awansowali do półfinału. Tym razem stawką jest wielki finał.

    czytaj więcej
  • Faraon rzucił klątwę na „Wilki”

    „The Reds” na Anfield zachowali się jak prawdziwi gospodarze. Zawodnicy Jürgena Kloppa ciepło przyjęli ekipę „Wilków”, która wyeliminowała wielką FC Barcelonę. Jednak bohaterem dzisiejszego wieczoru był Mohamed Salah, który dał się we znaki swoim byłym kolegom z drużyny.

    czytaj więcej
  • Di Francesco: Liverpool to nie tylko Mohamed Salah

    Trener AS Romy Eusebio Di Francesco wypowiedział się na temat dzisiejszego spotkania z Liverpoolem.

    czytaj więcej
  • Nainggolan: To będzie otwarty mecz

    Pomocnik AS Romy Radja Nainggolan przyznał, że nie potrzebuje dodatkowej motywacji w meczu z Liverpoolem.

    czytaj więcej
  • Riise: Roma musi być cierpliwa i zachować czyste konto

    Były zawodnik Liverpoolu i AS Romy John Arne Riise ocenił, co musi zrobić włoski klub, aby awansować do finału Ligi Mistrzów, ale stwierdził, że nie będzie kibicować żadnej ze stron.

    czytaj więcej

Komentarze (0)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze