Atletico gromi u siebie, Betis bez szans

Autor: Michał Nowacki | 02.04.2016 18:12 | komentarzy: 1 | kategoria: Recenzja meczu |

Atlético Madryt bez problemów ograło u siebie Betis. Gospodarze od początku kontrolowali przebieg spotkania i zaaplikowali rywalom aż cztery gole. Podopieczni Diego Simeone mogli wygrać jeszcze wyżej, ale zabrakło im skuteczności.

Stołeczny klub już w dziewiątej minucie mógł prowadzić 1:0, Fernandez zagrał na piąty metr, tam stał Niguez, ale strzelił minimalnie nad poprzeczką. W 11. minucie znowu atakowało Atlético, Niguez podawał do Griezmanna, ale uderzenie z ostrego kąta wybronił Adán. Do piłki dopadł jednak Koke i trafił w poprzeczkę.

W 37. minucie gola na 1:0 zdobył Fernando Torres, Koke zagrał do napastnika, który zrezygnował z przyjęcia futbolówki. Hiszpan widział, że bramkarz wychodzi z bramki, „podciął” piłkę i zmusił Adána do kapitulacji.

W 42. minucie było już 2:0, Torres strzelał, Adán odbił piłkę pod nogi Griezmanna, ten z 16. metrów oddał strzał między nogami golkipera i wpisał się na listę strzelców. W 48. minucie Betis zdecydował się na swój atak, ale strzał Heikko Westermanna broni Jan Oblak kierując piłkę na poprzeczkę a później na rzut rożny.

W 55. minucie gospodarze przeprowadzili zabójczą kontrę, która nie zakończyła się jednak sukcesem. Torres podawał prostopadle do Griezmanna, który wbiegł w pole karne, z bramki wyszedł Adán i to on był górą w tym pojedynku.

Dziesięć minut później jednak golkiper Betisu musiał ponownie wyciągać piłkę z siatki. Correa zagrywał do Juanfrana, który bez zastanowienia uderzył na bramkę. Adán pokonany został po raz trzeci!

W 73. minucie Atlético znowu atakowało, ale Partey z ostrego kąta uderzył w słupek. W 75. minucie Koke uderzał z rzutu wolnego, zagrał do Griezmanna, ale niewiele ponad bramką Betisu. W 79. honorowe trafienie zdobyli goście. Fatalny błąd Jana Oblaka, który wypuścił piłkę z rąk, do niej dopadł Ruben Castro i zmusił go do kapitulacji. Pewnym było, że w tym meczu gospodarz nie zachowa już czystego konta.

W 81. minucie Correa stał w polu karnym, minął rywali i podał do Griezmanna. Napastnik gospodarzy bez problemów pokonał Adána i było 4:1 na tablicy świetlnej. W doliczonym czasie gry ekipa Diego Simeone podwyższyła jeszcze na 5:1. Griezmann dośrodkował w pole karne, na trzecim metrze stał Partey, który oddał celny strzał.

Atlético Madryt – Betis Sewilla 5:1 (2:0) Torres 37’, Griezmann 42’ i 81’, Juanfran 65’, Partey 90+1’ – Castro 79’ 

Czytaj więcej o: Atletico Madryt, Fernando Torres, Juanfran, Antoine Griezmann, Betis Sevilla

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

Komentarze (1)

  • han64 Triumfator
    Ooo Torres sie pokazal ;D

Twój komentarz

Zaloguj się, aby komentować. Nie masz konta? Zarejestruj się, szybko i wygodnie.