Atletico wygrywa i zrównuje się w tabeli punktami z Barcą!

Autor: Martyna Dębińska | 17.04.2016 20:03 | komentarzy: 3 | kategoria: Recenzja meczu |

Mecz na Vicente Calderón z ligowym outsiderem miał być dla gospodarzy czystą formalnością. I tak też się stało. „Rojiblancos” pewnie rozprawili się ze swoim przeciwnikiem aplikując im trzy gole.

Podopieczni Diego Simeone dobrze weszli w ten mecz, od samego początku starali się zagrozić bramce przeciwnika. Pierwsza klarowna akcja, po której mógł paść gol przyszła już w 2. minucie spotkania, kiedy to Juanfran dostał piłkę na prawe skrzydło i podał ją do znajdującego się w polu karnym Koke. Pomocnik uderzył jednak niecelnie.

Po kwadransie gry „Rojiblancos” cieszyli się z bramki dającej im prowadzenie. Lucas Hernández dośrodkował w szesnastkę, tam próbował strzelać Fernando Torres, lecz został zablokowany, piłkę natychmiast przejął Koke i to on otworzył wynik spotkania.

Wraz z upływem kolejnych minut pojedynek między Atlético a Granadą stawał się coraz bardziej zacięty i wyrównany. Goście zaczynali dochodzić do groźnych sytuacji. Zdecydowanie najgroźniejsza z nich była autorstwa niezwykle aktywnego Rubéna Rochiny. W 31. minucie Hiszpan zdecydował się na silne uderzenie zza pola karnego i zabrakło naprawdę niewiele, bowiem piłka odbiła się od słupka.

 W drugiej połowie istnieli już tylko gospodarze. W 59. minucie znów z dobrej strony pokazał się wychowanek Atlético, Koke. Tym razem Hiszpan wystąpił w roli asystenta, posłał świetne podanie między rywali do Fernando Torresa, a ten jak za dobrych lat nie miał najmniejszego problemu z precyzyjnym zakończeniem akcji.

Pod koniec spotkania kibiców zgromadzonych na stadionie w jeszcze lepszy humor wprawił Ángel Correa. Saúl Ñíguez dograł do Argentyńczyka, który uciekł defensywie rywali i pewnie pokonał Andrésa Fernándeza. Było to ostatnie trafienie w tym meczu, gospodarze przypisali do swojego dorobku cenne trzy punkty i ze spokojem obserwują poczynania FC Barcelony.

Atletico Madryt – Granada CF 3:0 (1:0) Koke 15', Torres 59', Correa 83'

Czytaj więcej o: Atletico Madryt, Hiszpania, Fernando Torres, Diego Simeone, Granada, Koke

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

  • Oficjalnie: Ofensywa beniaminka chińskiej ekstraklasy!

    Dalian Yifang FC potwierdziło pozyskanie 27-krotnego reprezentanta Portugalii. Mało tego, chiński klub jest bliski zakontraktowania skrzydłowego Atlético Madryt, a także rozważa transfer autora gola na wagę mistrzostwa Europy w 2008 roku.

    czytaj więcej
  • Oficjalnie: Real Madryt z historycznym rekordem!

    „Los Blancos” wczoraj pokonali Real Betis 5:3. To nie jedyny powód do radości ekipy z Madrytu, gdyż podopieczni Zinédine’a Zidane’a kolejny raz zapisali się na kartach historii.

    czytaj więcej
  • Raport ligowy: Spadkowicze #10

    Świetny występ Piotr Zielińskiego w barwach SSC Napoli, powrót na boisko drużyny Jakuba Rzeźniczaka i kolejne zwycięstwo zespołu Kamila Glika. Miniony weekend przyniósł sporo emocji, jeśli chodzi o spadkowiczów rozgrywek Ligi Mistrzów.

    czytaj więcej
  • Raport ligowy: Spadkowicze #9

    Wygrane spotkania Borussii Dortmund oraz RB Leipzig. Świetny mecz AS Monaco i strata punktów Celticu. Dużo działo się w minionym tygodniu u spadkowiczów Ligi Mistrzów!

    czytaj więcej
  • Raport ligowy: Spadkowicze #8

    Bramka Łukasza Teodorczyka, całe spotkanie Rafała Gikiewicza oraz kolejne minuty Piotra Zielińskiego. To tylko namiastka tego, co wydarzyło się na przestrzeni ostatnich dni, jeśli chodzi o zespoły, które odpadły z Ligi Mistrzów.

    czytaj więcej

Komentarze (3)

  • FCBandOL Półfinalista
    Widzę że ktoś ma problemy z zasadami LL.
    Atletico przy takiej samej liczbie p. jak Barcelona i tak jest 2 bo ma gorszy bilans meczów bezpośrednich.

    A tak swoją drogą. Zaskoczę kogoś jeśli powiem że przeczuwam dublet dla Atletico?
  • Neral Triumfator
    Brawo Atletico! Grajcie tak do końca wystarczy 1 remis barcy i macie majstra :D
  • Matthattan Debiutant
    Teraz wygrywać wszystkie mecze do samego końca i liczyć na potknięcia Barcelony i Realu, dublet Atletico ? to byłoby coś wspaniałego ale równie możemy zostać z niczym dlatego nie można wpadać w hurraoptymizm.

Twój komentarz

Zaloguj się, aby komentować. Nie masz konta? Zarejestruj się, szybko i wygodnie.