Francja 2016: Dzień 4. Wymęczone zwycięstwo Hiszpanii

Dawid Brilowski | 13.06.2016 16:52 | komentarzy: 9 | kategoria: Recenzja meczu |

Reprezentanci Hiszpanii nie mieli dziś łatwej przeprawy. Po 90 minutach niesamowitych męczarni, udało im się jednak zdobyć bramkę i ostatecznie pokonać Czechów 1:0.

Mecz rozpoczął się od kilku szybkich ataków reprezentantów Czech, którzy chcieli udowodnić, że do Francji nie przyjechali tylko i wyłącznie na trzy spotkania i powalczyć mogą nawet z obrońcami tytułu. Nasi południowi sąsiedzi nie doczekali się jednak uderzenia, które mogłoby zagrozić postawie Davida de Gei.

 

Po kilku minutach inicjatywę przejęli już Hiszpanie. La Furia Roja z Nolito i Alvaro Moratą na ataku nie umiała jednak stworzyć sobie dogodnej sytuacji. Mimo wielu groźnych dośrodkowań, piłkarze z Półwyspu Iberyjskiego nie mogli trafić w światło bramki. Ostatecznie najgroźniejszą okazję – przyznajmy – dosyć nudnej pierwszej połowy stworzył Jordi Alba. To po jego strzale z ostrego kąta, Petr Cech sparował piłkę przed siebie i naprawdę niewiele zabrakło, aby dobitka znalazła drogę do czeskiej bramki.

 

Druga połowa rozpoczęła się od zdecydowanych ataków Mistrzów Europy. Hiszpanie już w pierwszej minucie po wznowieniu mieli szansę na strzelenie bramki. Do siatki o mało nie trafił wówczas... Roman Hubnik. Obrońca Viktorii Pilzno przy zamieszaniu w polu karnym interweniował bardzo niefortunnie, szczęśliwie trafiając tylko w słupek własnej bramki.

 

Później sytuacja na murawie nieco się wyrównała, a mecz nabrał rumieńców. Na boisku pojawili się Aduriz i Alcantara. Iniesta zaczął grać odważniej do przodu, napędzając akcje swojego zespołu. Na to pojawiły się również odpowiedzi w postaci kontrataków reprezentacji Czech.

 

Mimo to nie ulegało wątpliwości, że to La Furia Roja jest drużyną prowadzącą grę. W końcu przyniosło to skutek w 87. minucie spotkania. Wówczas znowóż z bardzo dobrej strony pokazał się ten, który od początku spotkania napędzał grę Hiszpanów – Andres Iniesta. Pomocnik Barcelony w decydującym momencie wrzucił piłkę w pole karne, gdzie znalazł się wbiegający Gerard Pique. Ten pewnie uderzył, zdobywając bramkę.

 

Gol ten zapewnił Hiszpanom zwycięstwo i pierwsze 3 punkty, jakie mogą sobie dopisać do tabeli grupowej. Na koniec trzeba dodać jeszcze, że mecz Hiszpanii z Czechami prowadzony był przez polskich sędziów. Nie mamy wątpliwości, że Szymon Marciniak zostanie oceniony pozytywnie. Mimo to popełnił jeden widoczny błąd, puszczając akcję przy spalonym.

Czechy - Hiszpania 0:1 (0:0) Pique 87'

Czytaj więcej o: Hiszpania, Gerard Pique, Czechy, Euro 2016

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

Komentarze (9)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze