Wielkie emocje w Salzburgu, Chorwaci awansują dopiero po dogrywce

Autor: Michał Nowacki | 24.08.2016 23:17 | komentarzy: 6 | kategoria: Recenzja meczu |

Red Bull Salzburg zremisował w pierwszym meczu 1:1 z Dinamem Zagrzeb i w rewanżu w Austrii sprawa awansu była wciąż otwarta. Po pierwszej połowie to gospodarze byli bliżsi awansu, ale chwilę przed końcem meczu stracili gola i potrzebna była dogrywka.

W ósmej minucie Wanderson wykonywał rzut rożny, defensorzy nieudolnie wybili piłkę z własnego pola karnego, ale strzał Red Bull Salzburg wspaniale broni Eduardo. Minutę później strzału z 13. metra próbował Berisha, ale pomylił się nieznacznie.

W 22. minucie gospodarzom udało się sforsować obronę Chorwatów. Lazaro dostał futbolówkę na środku pola, przez całą połowę pobiegł na bramkę Dinamo Zagrzeb i bez problemów zmusił Eduardo do kapitulacji.

Ten gol sprawił, że gospodarze chcieli iść za ciosem i szukali drugiego gola w meczu. Mimo dominacji na boisku i kilku kolejnych okazjach razili jednak nieskutecznością lub Dinamo się skutecznie broniło.

W drugiej połowie lepiej zaczęli się prezentować goście z Chorwacji, już w 52. minucie lewą flanką Dinamo atakowało, ale Pivarić kiepsko zagrał piłkę w pole karne. W 64. minucie Red Bull Salzburg domagał się rzutu karnego, ale arbiter podjął inną decyzję. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego piłkę ręką dotykał jeden z graczy Dinama, ale sędzia uznał, że nie było to celowe i wyraźne zachowanie, więc nie przerwał gry.

Im bliżej końca spotkania, tym goście byli lepiej dopingowani przez swoich kibiców i przeważali zdecydowanie w posiadaniu piłki. W 70. minucie Fernandes dostał piłkę na ósmy metr, uderzył głową i świetnie obronił Walke. Siedem minut później mogło być już po meczu. Minamino oddał strzał zza 16 metrów, ale Eduardo stał na posterunku. W 80. minucie Berisha był jeszcze bliższy rozstrzygnięcia losów tego meczu, pobiegł przez całą połowę boiska i dopiero w starciu z Eduardo górą okazał się być golkiper gości. Niewykorzystane sytuację się mszczą i przekonał się o tym gospodarz tego meczu. W 87. minucie z prawej strony piłka została posłana w pole karne, tam stał Fernandes, który przytomnie zachował się i uderzył na bramkę Red Bull Salzburg. Jeszcze w 90. minucie gospodarze mogli wyjść na prowadzenie, wykonali rzut rożny, ale Minamino główkował obok słupka.

W 95. minucie El Arabi Hilal Soudani dostał piłkę w środku pola, przebiegł część boiska i oddał strzał, który golkiper zdołał jednak obronić. Jednak wobec dobitki bramkarz gospodarzy był już bezradny i musiał wyciągać piłkę z siatki. Pięć minut później gospodarz powinien doprowadzić do remisu. Po rzucie rożnym Lainer z piątego metra fatalnie spudłował do prawie pustej bramki.

W 109. minucie goście mogli sobie zapewnić awans, ale Rog strzalał z ósmego metra jeden z zawodników Red Bull Salzburg wybił piłkę z linii bramkowej. W 113. minucie Soriano chciał doprowadzić do remisu 2:2, ale Eduardo z problemami i na raty, ale obronił groźny strzał. W 117. municue Fernandes ponownie sprawdzał czujność Walke’go, który nie dał się zaskoczyć po groźnej kontrze.

Red Bull Salzburg – Dinamo Zagrzeb 1:2 (1:0, 1:1, 1:2) Lazaro 22’ – Fernandes 87’, Soudani 95’

Czytaj więcej o: Liga Mistrzów, Red Bull Salzburg, Dinamo Zagrzeb, Chorwacja, Austria, Salzburg - Dinamo Z. 2016-08-24

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

  • Kane: Moim celem jest spędzić całą karierę w Tottenhamie

    Napastnik Tottenhamu, Harry Kane znalazł się na radarze Realu Madryt, który przed przerwą międzynarodową ograł w bezpośrednim meczu w Lidze Mistrzów 3:1. Anglik zapewnił, że nigdy nie mówił o chęci odejścia i zamierza z "Kogutami" przeżyć całą swoją karierę.

    czytaj więcej
  • Sergio Ramos po meczu z Tottenhamem

    Sergio Ramos:

    czytaj więcej
  • Ronaldo: Nie chcę nowego kontraktu

    Real Madryt przegrał na Wembley z Tottenhamem 1:3 i poważnie skomplikował sobie sytuację w grupie, aby awansować z pierwszego miejsca. Pojawiły się spekulacje, że Cristiano Ronaldo poprosił władze "Królewskich" o nowy kontrakt i znacznie lepsze warunki zatrudnienia. Chodziło głównie o to, że Portugalczyk chciałby podwyżki, aby zarabiać mniej więcej tyle co Lionel Messi w Barcelonie lub Neymar w Paris Saint-Germain.

    czytaj więcej
  • Dele Alli: Pokazaliśmy, że jesteśmy topową drużyną

    Dele Alli był bohaterem spotkania Tottenhamu z Realem Madryt. 21-latek zdobył dwie bramki, a jego zespół zwyciężył 3:1. Nie może więc dziwić radość, którą zawodnik okazał po tym pojedynku.

    czytaj więcej
  • Obrońca Napoli z poważną kontuzją

    Faouzi Ghoulam wczorajszy mecz Napoli z Manchesterem City okupił poważną kontuzją, która może wykluczyć go z gry nawet na pół roku.

    czytaj więcej

Komentarze (6)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze