Koncert Barcelony, Celtic bezradny na Camp Nou

Autor: Grzegorz Góra | 13.09.2016 22:15 | komentarzy: 3 | kategoria: Recenzja meczu |

Nokaut i masakra… Barcelona zmiażdżyła dziś u siebie Celtic Glasgow, który doznał najwyższej porażki w historii swoich występów w europejskich pucharach.

Do spotkania na Camp Nou obie drużyny przystępowały w zgoła odmiennych nastrojach. Gospodarze, choć w konfrontacji ze Szkotami stawiani w roli faworyta, mecz rozpoczynali z „kacem” po weekendowej porażce z Deportivo Alavés, zaś goście przyjeżdżali do stolicy Katalonii opromienieni zwycięstwem w długo wyczekiwanych „Old Firm Derby”, w których rozbili odwiecznego rywala 5:1.

Chęć rewanżu za wpadkę z beniaminkiem, po podopiecznych Luisa Enrique było widać od pierwszego gwizdka i już w 3. minucie Katalończycy prowadzili 1:0. Neymar w tempo dograł do Messiego w polu karnym, a ten mocnym strzałem pokonał bezradnego de Viresa, otwierając wynik spotkania. Plan Brendana Rodgersa, który na mecz z Barceloną posłał pięciu obrońców, szybko runął w gruzach…

Piłkarze Lucho po pierwszym golu nie zwalniali jednak tempa. W 16. minucie dobrze rozegraną akcję, strzałem znów kończył Messi, ale tym razem zabrakło mu dokładności. Minutę później swoją szansę po raz pierwszy miał Luis Suarez, ale do genialnego podania od Argentyńczyka zabrakło mu kilku centymetrów. Gra wyglądała tak, jak planował sztab Barceclony – Katalończycy długo utrzymywali się przy piłce, wymieniali dziesiątki podań, a Celtic… z każdą chwilą wydawał się być coraz bardziej zagubiony.

Gdy wydawało się, że drugi gol dla Barcelony jest kwestią czas, Szkoci wreszcie przeprowadzili kontrę, po której dość nieoczekiwanie stanęli przed szansą na wyrównanie. Ter Stegen bezmyślnie sfaulował w polu karnym Dembele i Francuz kilkanaście sekund później mógł doprowadzić do remisu, ale w pojedynku na jedenastym metrze górą był niemiecki bramkarz Barcelony.

O tym, że dziś z ekipą „Blaugrany” igrać nie należy, goście przekonali się zaledwie dwie minuty później. W 27. minucie, utrzymujący olimpijską formę Neymar, w dziecinny sposób ograł obrońców Celticu i znów dograł piłkę do Messiego, a ten praktycznie z metra wtoczył piłkę do siatki podwyższając na 2:0.

W 33. minucie bliski zdobycia gola był Rakitić, ale jego uderzenie z linii bramkowej wybił jeden z obrońców. Dwie minuty później o krok od bramkowej zdobyczy był też Neymar, jednak jego uderzenie instynktownie obronił uwijający się między słupkami Dorus de Vries i mimo olbrzymiej przewagi Barcelony, do końca pierwszej połowy bramki już nie padły. Po trzech kwadransach „Blaugrana” prowadziła 2:0, co było najniższym wymiarem kary.

Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie i już w 49. minucie Katalończycy prowadzili 3:0, bo rzut wolny na bramkę technicznym uderzeniem zamienił świetny dziś Neymar. Jak pokazały telewizyjne powtórki, lepiej w tej sytuacji mógł jednak zachować się bramkarz Celticu, który przepuścił do siatki strzał niemal w środek bramki.

Koncert Barcelony trwał, a w 60. minucie zaczęły się też fajerwerki. Najpierw Neymar wrzucił piłkę w szesnastkę, gdzie fenomenalnym wolejem de Viresa pokonał Iniesta, a zaledwie minutę później Suarez przeszedł przez pole karne jak taran i dograł do Messiego, który kolejnym strzałem z bliska, skompletował hat-tricka. W 75. minucie swojej bramki doczekał się również Luis Suarez - „El Pistolero” przyjął na klatkę piersiową kolejne genialne dogranie Neymara w pole karne i atomowym uderzeniem z półobrotu wpakował piłkę pod poprzeczkę, podwyższając na 6:0.

W 87. minucie szansa na czwartego gola umknęła Messiemu, bo piłka po jego strzale tylko odbiła się od słupka, ale już minutę później Argentyńczyk dograł futbolówkę w pole karne do Suareza, a Urugwajczyk strzałem wślizgiem ustalił wynik meczu na 7:0 (!).

Do końca meczu piłkarze Lusia Enrique kontrolowali przebieg gry, którą chwilami zamieniali w szkolną zabawę, gdzie starsi chłopcy pozwalali pograć ze sobą dzieciakom sąsiadów. Celtic poza akcją skutkującą rzutem karnym, na Camp Nou po prostu nie istniał i dziś był tylko tłem dla „Dumy Katalonii”. A Barca? Była dziś piłkarską drużyną „Harlem Globetrotters” – kompletnie poza zasięgiem…

 

FC Barcelona – Celtic Glasgow 7:0 (0:2) Messi 3’, 27’, 60’, Neymar 49’, Iniesta 59’, Suarez 75’, 88’

Czytaj więcej o: FC Barcelona, Celtic Glasgow, Hiszpania, Szkocja, Lionel Messi, Marc-Andre Ter Stegen, Andrés Iniesta, Luis Suarez, Neymar, Mousa Dembele

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

Komentarze (3)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze