Milik bohaterem Napoli

Autor: Martyna Dębińska | 17.09.2016 23:05 | komentarzy: 4 | kategoria: Recenzja meczu |

Maurizio Sarri nie wystawił dziś swojej podstawowej jedenastki na mecz z Bologną. Dał odpocząć kilku zawodnikom, między innymi Arkadiuszowi Milikowi. Jak się jednak okazało, Polak był potrzebny Napoli.

Gonzalo Higuaín przechodząc w lipcu do jednego z największych wrogów Napoli, Juventusu, wyrządził kibicom wielką przykrość. Jak wiadomo Włosi traktują futbol jak religię i Argentyńczykowi tego ruchu nie wybaczyli. Jednak w Napoli zjawił się Arkadiusz Milik, który zapełnił lukę nie tylko w kadrze zespołu, ale także błyskawicznie w sercach kibiców.

Mecz zaczął się po myśli gospodarzy. Kontrola od samego początku, wiele okazji strzeleckich. Jedną z nich w 14. minucie wykorzystał José Callejón. Były gracz Realu Madryt dostał podanie od Lorenzo Insigne i uderzeniem głową z ostrego konta pokonał Angelo da Costę.

W następnych minutach niewidoczny był Manolo Gabbiadini, natomiast Lorenzo Insigne raz po raz dochodził do sytuacji, ale fatalnie pudłował.

W 56. minucie goście doprowadzili do wyrównania. Ádám Nagy podał do Simone Verdiego, a ten przepięknym strzałem nie dał szans próbującemu interweniować Pepe Reinie. Bologna świetnie wykorzystała bierność i brak skuteczności gospodarzy.

Maurizio Sarri nie miał na co czekać, od razu posłał w bój swojego asa, Arkadiusza Milika. Opłaciło się. Polak w 68. minucie po podaniu Marka Hamšíka sprytnym uderzeniem wyprowadził swoją nową drużynę na prowadzenie.

Dziesięć minut później snajper uderzył swoją niesamowitą, lewą nogą przy bliższym słupku i drugi raz wpisał się na listę strzelców. Warto w tym momencie zaznaczyć, że Milik po pierwszych pięciu meczach ma lepsze statystyki niż Higuaín i Cavani (po cztery gole przy sześciu Polaka).

W 81. minucie Piort Zieliński, który zagrał w tym meczu od pierwszych minut i zostawił po sobie pozytywne wrażenie, zdecydował się na indywidualną akcję. Tuż przed polem karnym został faulowany, więc sędzie podyktował rzut wolny, a faulującego Emila Kraftha wyrzucił z boiska. Do piłki podszedł Insigne, ale znów spudłował.

SSC Napoli – Bologna FC 1909 3:1 (1:0) Callejón 14', Milik 68' i 78' – Verdi 56'

Czytaj więcej o: Włochy, Jose Callejon, Bologna, Arkadiusz Milik, SSC Napoli

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

  • Jorginho nie trafi na Etihad Stadium?!

    27-letni pomocnik był jednym z najjaśniejszych punktów SSC Napoli w ubiegłym sezonie. Nie może zatem dziwić fakt, że o jego usługi zabiega kilka mocnych klubów europejskich, a wśród nich „The Citizens”.

    czytaj więcej
  • Sarri lada dzień na Stamford Bridge? Zenit ma nowego trenera!

    W ostatnich tygodniach media z całego świata informowały, że Maurizio Sarri znajduje się na celowniku londyńskiej Chelsea oraz Zenita Sankt Petersburg. Jednak Rosjanie znaleźli już trenera.

    czytaj więcej
  • Ancelotti obejmie SSC Napoli? [AKTUALIZACJA]

    Jak co roku, gdy kończą się ligowe zmagania, kluby z całego piłkarskiego świata zaczynają zbrojenia na następny sezon. Jednym z pierwszych bohaterów tegorocznej karuzeli transferowej jest Carlo Ancelotti, któremu blisko do „Błękitnych” i tym samym zastąpienia Maurizio Sarriego.

    czytaj więcej
  • Hit Serie A na remis; Juventus oficjalnie mistrzem Włoch

    Zapowiadające się hitowo starcie Romy z Juventusem zakończyło się podziałem punktów, lecz nie przeszkodziło to „Starej Damie” w zdobyciu siódmego tytułu Serie A z rzędu.

    czytaj więcej
  • Urodzinowe trafienie Mertensa nie pomogło; Napoli zremisowało z Torino

    Ostatnia porażka „Błękitnych” z Fiorentiną praktycznie przekreśliła ich szanse na zdobycie mistrzostwa Włoch. Podopieczni Maurizio Sarriego nie zamierzali jednak składać broni i chcieli wygrać pozostałe mecze, co powiększyłoby i tak już znaczący dorobek punktowy w Serie A. Ostatecznie na ich konto wpłynął tylko punkt.

    czytaj więcej

Komentarze (4)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze