Yaya Touré może powrócić do składu pod jednym warunkiem Guardioli.

Filip Zieliński | 21.09.2016 08:03 | komentarzy: 7 | kategoria: News |

Iworyjski piłkarz od początku sezonu ma problemy z hiszpańskim trenerem. Został pominięty przy wyborze 25-osobowej kadry na sezon 2016/17 i jego przyszłość na Etihad stanęła pod znakiem zapytania.

Touré występował pod wodzą Pepa Guardioli w FC Barcelonie zanim dołączył do Manchesteru City w 2010 roku. Był wówczas czołowym piłkarzem pierwszej jedenastki. Sprawy w City potoczyły się zupełnie inaczej niż ktokolwiek sobie wyobrażał. Mimo, iż piłkarz podpisał nowy kontrakt pod koniec ubiegłego sezonu, nie jest on w ogóle brany pod uwagę przy ustalaniu kadry. Guardiola obiecał piłkarzowi, że ten otrzyma szansę występów, jednak wczoraj sprawy nabrały zupełnie innego biegu. 

"Ciekawe czy Guardiola ma jaja, by przyznać się do błędu, nie wystawiając do składu tak świetnego piłkarza jak Yaya." Po tych właśnie słowach wypowiedzianych przez agenta (Dimitri Seluk) pomocnika City zagrzmiało. Pep Guardiola powiedział na konferencji prasowej, że dopóki agent piłkarza jak i sam zainteresowany, nie przeproszą kolegów z drużyny, trenera i sztabu, nie ma szansy na występy Touré w zespole Manchesteru City.

Oliwy do ognia dolał jeszcze Dimitri Seluk mówiąc: "Jeśli Pep Guardiola chce wojny to będzie ją miał." Czyżby zwiastowało to odejście Toure już w zimowym okienku transferowym?

Czytaj więcej o: Anglia, Manchester City, Yaya Toure, Pep Guardiola

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

Komentarze (7)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze