Była walka, ale bezbramkowa, Legia remisuje w Krakowie

Autor: Bartłomiej Misztal | 23.09.2016 23:07 | komentarzy: 2 | kategoria: Recenzja meczu |

Mistrz Polski stoczył z Wisłą Kraków zacięty bój. Chociaż obie drużyny spisują się poniżej oczekiwań w tym sezonie, to ich starcie mogło się podobać.

Pierwsza połowa przebiegła bardzo sprawnie. Wisła narzuciła Legii swoje tempo, przez co „Wojskowi” zostali zmuszeni do intensywnego wysiłku. Przyjezdni również mieli swoje okazje. Mecz miał prawo się podobać, chociaż brakowało w nim goli.

 

Po zmianie stron tempo spotkania było jeszcze żywsze. Sporo pracy mieli zarówno Miśkiewicz, jak i Malarz. Nie brakowało też fauli, za które sędzia Gil nieraz musiał pokazywać kartki.

 

Przełomowa okazała się 82. minuta. Wówczas Hlousek zagrał piłkę ręką w polu karnym. Do „jedenastki” podszedł Popović, ale Malarz wyczuł jego intencje i wybronił ten strzał, ratując Legię przed utratą bramki.

 

Jeszcze przed końcem meczu mistrz Polski starał się coś jeszcze zmienić. Niestety, albo zawodnicy gości napotykali się na Miśkiewicza, albo któryś z defensorów Wisły zatrzymywał akcję. Spotkanie, chociaż całkiem przyzwoite, zakończyło się bezbramkowym remisem.

 

Wisła Kraków – Legia Warszawa 0:0

Czytaj więcej o: Polska, Wisła Kraków, Legia Warszawa

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

  • Gol Niezgody zapewnił „Legionistom” cenne trzy „oczka”

    Ostatnia wygrana Wisły Kraków z Legią na własnym stadionie miała miejsce w 2013 roku. Zarówno Wisła, jak i Legia nie znalazły jeszcze optymalnej formy. Dzisiejszy mecz dał nam również odpowiedź na pytanie: w jakiej formie znajdują kadrowicze reprezentacji Polski?

    czytaj więcej
  • Poznańska lokomotywa rozjechała mistrza Polski

    Pojedynki między Lechem Poznań, a Legią Warszawa zawsze wzbudzały wiele emocji wśród kibiców. Oba zespoły w obecnym sezonie Lotto Ekstraklasy zdecydowanie nie zachwycają. Podopieczni trenera Romeo Jozaka, potrzebują punktów, ponieważ sytuacja w obozie mistrza Polski staje się nerwowa.

    czytaj więcej
  • Albańskie deja vu [Aktualizacja]

    Greckie media donoszą, że Besnik Hasi stracił posadę trenera Olympiakosu po ligowej porażce z AEK Ateny 2:3. Rok temu, w podobnych okolicznościach, pożegnał się z posadą w warszawskiej Legii.

    czytaj więcej
  • Legia jak ostatni Mohikanin?

    Kwalifikacje Ligi Mistrzów UEFA sezonu 2017/2018 są ostatnimi rozgrywanymi na zasadzie tzw. „reformy Platiniego”. Następny sezon przyniesie zmianę zasad, która niestety nie będzie korzystna dla mistrza Polski.

    czytaj więcej
  • Do krytyków Magiery

    Chyba jak każdy kibic Legii nie sądziłem, że nasza przygoda z Ligą Mistrzów zakończy się już 2 sierpnia, i to przed rozpoczęciem ostatniej rundy kwalifikacji. W ostatnich latach zespół, nas, kibiców trochę rozpieścił. Dobre występy w Lidze Europy, rok temu wreszcie awans do Champions League i do tego gra w pucharach na wiosnę. Nadal mam nieodparte wrażenie, że odpadliśmy z zespołem mocno przeciętnym, ale najwidoczniej Legia z wczoraj to na ten moment maksimum naszych (ofensywnych) możliwości.

    czytaj więcej

Komentarze (2)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze