„Cholo” traci dwóch piłkarzy, lecz „Atleti” i tak wygrywa

Autor: Karol Brandt | 25.09.2016 18:07 | komentarzy: 2 | kategoria: Recenzja meczu |

Trzecia ekipa poprzedniego sezonu Primera División pokonała dziś 1:0 „Los Turcos”. Bramkę na wagę trzech punktów zdobył Antoine Griezmann. Złą wiadomością dla Diego Simeone są urazy Augusto Fernándeza i José Giméneza.

W jednym z niedzielnych spotkań szóstej kolejki La Liga Atlético Madryt podejmowało Deportivo La Coruña. Gospodarze w środku tygodnia zremisowali arcyważne spotkanie z FC Barceloną. Natomiast ich dzisiejsi rywale przegrali 1:2 z CD Leganés. Podopieczni Diego Simeone przystępowali do tej konfrontacji bez leczących urazy: Miguela Ángela Moyi, Tiago i Alessio Cerciego oraz Saúla Ñígueza, który otrzymał wolne od trenera. „Los Blanquiazules” przybyli do Madrytu bez kontuzjowanych: Sidneia, Carlesa Gila a także Joselu. Faworytem tego starcia byli „Rojiblancos”, którzy w ostatnim czasie prezentują dobrą, równą formę, czego nie można powiedzieć o zespole prowadzonym przez Gaizkę Garitano.

Arbitrem wyznaczonym do sędziowania tego pojedynku był Jesús Gil Manzano. Początek spotkania był mocno wyrównany, lecz z każdą minutą coraz większą przewagę osiągali piłkarze miejscowej drużyny. W 19. minucie Augusto Fernández doznał kontuzji. W związku z tym na placu gry pojawił się Gabi. Chwilę potem przed szansą na zdobycie gola stanął Antoine Griezmann, lecz uderzył tylko obok prawego słupka.

W 24. minucie na bramkę strzeżoną przez Germána Luxa strzelał Antoine Griezmann. Wtedy z pomocą golkiperowi „Depor” przyszedł jeden ze stoperów i wybił piłkę z linii bramkowej. W 35. minucie José Giménez doznał urazu i musiał opuścić boisko. Wówczas zmienił go Lucas Hernández. W doliczonym czasie gry Fayçal Fajr sfaulował Nicolása Gaitána, za co otrzymał żółty kartonik. Na jego nieszczęście była to już jego druga żółta kartka w tym spotkaniu, dlatego piłkarz ten musiał opuścić plac gry. Oznaczało to, że Deportivo La Coruña będzie grało od teraz w „10”.

W pierwszej połowie dłużej przy piłce utrzymywali się gospodarze i to oni byli bliżsi zdobycia gola. Ta sztuka im się jednak nie udało i po 45 minutach wciąż mieliśmy wynik bezbramkowy. Natomiast przyjezdni mocno skomplikowali swoją sytuacje po tym, jak Fayçal Fajr dopuścił się bezmyślnego faulu, a w konsekwencji wyleciał z boiska.

Po przerwie długo nie musieliśmy czekać na premierowe trafienie w tej rywalizacji, które nastąpiło w 47. minucie. W tej sytuacji bramkę zdobył Antoine Griezmann, jednak w momencie oddawania strzału znajdował się na pozycji spalonej i gol ten został anulowany. W 54. minucie Yannick Carrasco otrzymał futbolówkę na obrzeżu pola karnego i oddał szybki strzał, po którym trafił w słupek.

W kolejnych minutach gracze Atlético Madryt mocno napierali na bramkę strzeżoną przez Germána Luxa, lecz argentyński golkiper spisywał się wyśmienicie. Jednak również i przyjezdni mieli swoją szansę. Wówczas piłkę z linii bramkowej wybijał Lucas Hernández. To co najważniejsze: wynik wciąż pozostawał bez zmian. W 68. minucie Juanfran dograł piłkę do niekrytego na drugim metrze od bramki, Antoine’a Griezmanna, który ponownie trafił do siatki. Wtedy, jak i teraz gol ten nie został uznany. Tym razem na pozycji spalonej znajdował się prawy defensor „Los Colchoneros”.

Do trzech razy sztuka, tak właśnie było w przypadku Antoine’a Griezmanna, który w 70. minucie zdobył wreszcie przepisowego gola. Doszło do tego po podaniu Kévina Gameiro, który posłał piłkę do lepiej ustawionego kolegi, a ten bez trudu zamienił podanie na gola. W 82. minucie Filipe Luís dośrodkował na głowę Diego Godína, który strzałem oddanym głową pokonał bramkarza Deportivo La Coruña. Lewy defensor znajdował się jednak na ofsajdzie, dlatego Atlético Madryt wciąż prowadziło tylko 1:0.

Do końca meczu wynik już się nie zmienił, a stołeczna ekipa dopisała do swojego konta ligowego kolejne trzy punkty w tym sezonie. Przypominamy, że podopieczni Diego Simeone już w najbliższą środę zmierzą się z Bayernem Monachium. Spotkanie rozegrane zostanie w ramach drugiej kolejki fazy grupowej Ligi Mistrzów.

Atlético Madryt – Deportivo La Coruña 1:0 (0:0) Griezmann 70’ 

Czytaj więcej o: Atletico Madryt, Hiszpania, Deportivo La Coruna

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

  • Zapowiedź: Atlético vs. Roma, Qarabağ vs. Chelsea

    Wczorajsze spotkania przyniosły nam grad goli oraz niezliczoną ilość emocji. Nie inaczej powinno być dziś, kiedy na Wanda Metropolitano zmierzą się ze sobą ekipy Atlético Madryt i Romy. W drugim meczu tej grupy Qarabağ FK podejmie u siebie Chelsea FC.

    czytaj więcej
  • Griezmann: Nie żałuję decyzji o pozostaniu w Atletico

    Antoine Griezmann uciął wszelkie spekulacje na temat swojej przyszłości, wyznając, że nie żałuje decyzji o pozostaniu w Atletico. Francuz skupia się na swoim powrocie do formy, aby drużyna mogła wrócić na właściwe tory.

    czytaj więcej
  • Bezkrólewie w Madrycie; Bezbramkowy remis na Wanda Metropolitano

    Ostatni raz obie „jedenastki” mierzyły się ze sobą w półfinale Ligi Mistrzów, wówczas górą byli „Królewscy”, którzy wygrali dwumecz 4:3. Dzisiejsze spotkanie przeszło do historii „Atleti”, bowiem to pierwsze derby Madrytu rozegrane na nowym stadionie „Los Colchoneros” - Wanda Metropolitano. A sam mecz stał na naprawdę wysokim poziomie. Niestety zabrakło w nim bramek.

    czytaj więcej
  • Zapowiedź: Atlético Madryt vs. Real Madryt

    280. „El Derbi Madrileño” to bez wątpienia gratka dla wszystkich kibiców najpopularniejszego sportu na świecie. W ubiegłym sezonie podopieczni Zinédine’a Zidane’a dali pstryczka w nos piłkarzom Diego Pablo Simeone, eliminując ich w półfinale Ligi Mistrzów. Czy gospodarze tego starcia odegrają się na swoim przeciwniku, a może to „Los Blancos” po raz kolejny udowodnią swoją wyższość nad rywalem?

    czytaj więcej
  • Torres po raz kolejny podejmie współpracę z Benítezem?

    Ostatnio w hiszpańskich mediach pojawiły się doniesienia, że Fernando Torres zdecyduje się wrócić do Anglii. O jego podpis chciało walczyć Newcastle i Southampton. Trener "Srok", Rafael Benítez ujawnił, że postara się w styczniu ściągnąć "El Niño".

    czytaj więcej

Komentarze (2)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze