Dramatu nie było, choć do radości jeszcze daleka droga; „Królewscy” zgarniają trzy „oczka”

Autor: Karol Brandt | 18.10.2016 22:34 | komentarzy: 12 | kategoria: Recenzja meczu |

11-krotny zdobywca Pucharu Europy bez większego wysiłku pokonał Legię Warszawa, która dość niespodziewanie na tle bardziej utytułowanego rywala zaprezentowała się całkiem nieźle.

W meczu, który chyba najbardziej interesował dziś polskich kibiców Real Madryt podejmował Legię Warszawa. Gospodarze w miniony weekend rozgromili Real Betis. Natomiast „Wojskowi” nie sprostali Pogoni Szczecin. Podopieczni Zinédine’a Zidane’a musieli dziś sobie radzić bez kontuzjowanych: Casemiro, Fábio Coentrão, Sergio Ramosa oraz Luki Modricia. Jego odpowiednik przybył do Madrytu z pełną kadrą, choć ostatecznie wypadł z niej jeden z filarów defensywny mistrza Polski, Michał Pazdan. W tej konfrontacji faworyt mógł być tylko jeden, był nim obrońca trofeum, a więc madrycki Real.

Arbitrem wyznaczonym do sędziowania tego spotkania był Francuz, Ruddy Buquet. Od początku „Królewscy” opanowali połowę gości, co w szóstej minucie mogło przełożyć się na bramkę strzeloną przez Cristiano Ronaldo. 31-letni Portugalczyk trafił wówczas w boczną siatkę, lecz piłka wyszła poza linię końcową po nodze jednego z obrońców Legii. W 12. minucie przyjezdni przeprowadzili świetną akcję, której zwieńczeniem był strzał Vadisa Odjidja Ofoe. W tej sytuacji futbolówka zatrzymała się na lewym słupku!

W 16. minucie Gareth Bale zszedł z lewego skrzydła do środka, skąd oddał strzał w kierunku dalszego słupka. Tak oto padł pierwszy gol dla gospodarzy. W 20. minucie Marcelo zdecydował się na strzał z dystansu, a futbolówka odbijając się od nóg Tomasza Jodłowca wpadła do siatki, myląc kompletnie interweniującego Arka Malarza. Chwilę potem Miroslav Radović został sfaulowany w polu karnym przez Danilo. „Jedenastkę” na gola zamienił sam poszkodowany, uderzając w prawy dolny róg.

W 24. minucie Karim Benzema zgarnął bezpańską piłkę w polu karnym i oddał strzał z powietrza. Na szczęście kibiców drużyny przyjezdnej na posterunku był doświadczony golkiper rodem z polski. W 37. minucie Danilo zagrał na środek pola karnego, gdzie był Cristiano Ronaldo. Gwiazdor Realu Madryt wycofał piłkę do Marco Asensio, a ten precyzyjnym strzałem podwyższył prowadzenie dla swojego zespołu.

W pierwszej połowie „Los Blancos” wyglądali na zaskoczonych kontratakami mistrza Polski, podczas których popełniali mnóstwo błędów. Pomimo tego zdołali strzelić trzy bramki i to oni schodzi na przerwę w lepszych humorach niż „Wojskowi”.

Po zmianie stron gospodarze ruszyli do ataku, który w 49. minucie mógł zakończyć się powodzeniem. W tej sytuacji od straty bramki swój zespół uchronił Arek Malarz, broniąc silny strzał Karima Benzemy. W 68. minucie oglądaliśmy akcję dwóch nowowprowadzonych piłkarzy. Álvaro Morata urwał się rywalom na lewym skrzydle i posłał piłkę do wbiegającego w „szesnastkę” gości, Lucasa Vázqueza. Były skrzydłowy Espanyolu uderzył bez namysłu, wykańczając w fantastyczny sposób akcję snajpera „Królewskich”. Był to już czwarty gol strzelony przez podopiecznych Zinédine’a Zidane’a.

W 83. minucie gospodarze zaprezentowali świetną akcję, po której Karim Benzema podaniem wyprowadził na wolne pole Cristiano Ronaldo. Były piłkarz Manchesteru United nie trafił jednak czysto w piłkę. Kilkanaście sekund później 31-letni Portugalczyk wypatrzył w polu karnym świetnie ustawionego Álvaro Moratę, a ten bez trudu zamienił podanie na gola, strzelając tuż przy lewym słupku. W 86. minucie Nemanja Nikolić starał się wykorzystać błąd Raphaëla Varane’a, lecz ta sztuka mu się nie udała, gdyż na posterunku był Keylor Navas. Real Madryt w meczu nr 400, jeśli chodzi o Puchar Europy dopisał dziś do swojego konta trzy punkty, nie tracąc przy tym zbyt wielu sił. 

Real Madryt – Legia Warszawa 5:1 (3:1) Bale 16’, Jodłowiec 20’ (sam.), Asensio 37’, Vázquez 68’, Morata 84’ – Radović 22’

Czytaj więcej o: Liga Mistrzów, Real Madryt, Hiszpania, Polska, Legia Warszawa, Real - Legia 2016-10-18

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

  • Liga Mistrzów: Raport ligowy #3

    W ciągu ostatnich dwóch tygodniach wiele działo się na stadionach w Europie. Nie tylko w najlepszych ligach i najlepszych zespołach. Jak wyglądały pojedynki pozostałych klubów biorących udział w tegorocznej edycji Ligi Mistrzów?

    czytaj więcej

Komentarze (12)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze