Jeden Mertens to za mało, „Czarne Orły” z wygraną!

Autor: Karol Brandt | 19.10.2016 22:37 | komentarzy: 1 | kategoria: Recenzja meczu |

W meczu rozgrywanym pomiędzy wicemistrzem Włoch a Beşiktaşem JK, lepsi byli ci drudzy. Tę rywalizację momentami oglądało się wspaniale! Antybohaterem został sędzia, który podyktował dość wątpliwy rzut karny oraz uznał bramkę strzeloną ze spalonego.

W jednym z najciekawszych spotkań trzeciej kolejki fazy grupowej SSC Napoli podejmowało ekipę mistrza Turcji. Gospodarze w miniony weekend przegrali 1:3 z AS Romą. Natomiast Beşiktaş JK ograł 1:0 Kayserispor Kulübü. Biorąc pod uwagę sytuację kadrową obu zespołów, „Błękitni” musieli sobie radzić bez zawieszonego za kartki, Antonio Granaty oraz kontuzjowanego Arkadiusza Milika. Przyjezdni przybyli do Neapolu osłabieni brakiem leczącego uraz, Oğuzhana Özyakupa. W tej konfrontacji ciężko było wskazać faworyta, choć w zestawienia bukmacherów nieco wyżej stali podopieczni Maurizio Sarriego.

Obie drużyny na murawę Stadio San Paolo wyprowadził rosyjski arbiter, Siergiej Karasiew. Od początku spotkania przeważali gospodarze, którzy już w czwartej minucie mogli objąć prowadzenie, lecz Dries Mertens będąc w uprzywilejowanej sytuacji, uderzył tylko nad bramką. Niewykorzystane okazje lubią się mścić. Tak było w 12. minucie, kiedy to Ricardo Quaresma posłał piłkę do dobrze ustawionego w polu karnym, Adriano. Były piłkarz FC Barcelony huknął w środek bramki, nie dając szans Pepe Reinie. W 18. minucie Dries Mertens przejął futbolówkę w „szesnastce” gości i nie namyślając się długo uderzył z powietrza. Wówczas bez zarzutu interweniował Fabri.

W 30. minucie José Callejón zagrał do ustawionego na wprost bramki, 29-letniego Belga. Były skrzydłowy PSV Eindhoven bez trudu zamienił podanie na gola, doprowadzając do wyrównania. Radość „Błękitnych’ nie trwała jednak długo, gdyż osiem minut później fatalny błąd w rozegraniu piłki popełnił Jorginho, którą następnie przejął Vincent Aboubakar. Snajper rodem z Kamerunu popędził na bramkę rywala i oddał dość słaby strzał. Pomimo tego golkiper SSC Napoli nie zdołał zatrzymać futbolówki kopniętej przez piłkarza wypożyczonego z FC Porto.

W pierwszej połowie dominowali podopieczni Maurizio Sarriego, nie przełożyło się to jednak na ilość strzelonych bramek. Przyjezdni zdołali wykorzystać nadarzające się okazje i dzięki temu schodzili na przerwę z jednobramkowym prowadzeniem.

Po przerwie gospodarze ruszyli do ataku. Już w 50. minucie mieli oni fantastyczną szansę na doprowadzenie do wyrównania. Nie byłoby jej bez faulu bramkarza Beşiktaşa JK, który podciął w „szesnastce” bardzo aktywnego dziś, Driesa Mertensa. Karnego postanowił wykonać Lorenzo Insigne, lecz zrobił to na tyle fatalnie, że Fabri wyłapał piłkę bez większego trudu. W 68. minucie sędzia dopatrzył się przewinienia w polu karnym. Według niego Driesa Mertensa faulował Caner Erkin. Tym razem do piłki podszedł Manolo Gabbiadini i pewnym strzałem pokonał bramkarza „Czarnych Orłów”.

Kilka minut później Dries Mertens główkował na bramkę rywala, w której świetnie spisał się Fabri, parując futbolówkę na rzut rożny. W 76. minucie Manolo Gabbiadini trafił do siatki po raz drugi, jednak tym razem gol ten nie został uznany, gdyż 24-latek przebywał na pozycji spalonej. W 87. minucie Ricardo Quaresma zagrał ze stojącej piłki wprost na głowę Vincenta Aboubakara, strzału którego nie zdołał zatrzymać Pepe Reina.

SSC Napoli – Beşiktaş JK 2:3 (1:2) Mertens 30’, Gabbiadini 69’ – Adriano 12’, Aboubakar 38’, 87’

Czytaj więcej o: Liga Mistrzów, Beşiktaş Stambuł, Włochy, Turcja, SSC Napoli, Napoli - Besiktas 2016-10-19

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

  • Marco Verratti na temat rywalizacji z Realem Madryt

    Włoski pomocnik po wygranym meczu ze Strasbourgiem udzielił wypowiedzi dotyczących zbliżających się potyczek z obrońcą Pucharu Europy.

    czytaj więcej
  • Napoli potwierdza zainteresowanie Vrsaljko

    Prezes Napoli Aurelio De Laurentiis przyznał, że Atletico Madryt pozwoli jego drużynie sprowadzić Sime Vrsaljko, ale dopiero w letnim okienku transferowym

    czytaj więcej
  • Kahn: Żałuję, że nie przeszedłem do United

    Legendarny bramkarz Bayernu Monachium, Oliver Kahn przyznał, że żałuje faktu, iż nie przeniósł się do Manchesteru United. Alex Ferguson chciał go kupić w 2003 roku. Jednak Niemiec został i ustanowił rekord Bundesligi, w której zagrał 557 razy. Żaden bramkarz nie może pochwalić się takim wynikiem.

    czytaj więcej
  • Guardiola: Zapytaj mnie w lutym, co sądzę o wylosowaniu Basel

    Josep Guardiola skomentował losowanie Ligi Mistrzów, które odbyło się w poniedziałek. Manchester City zagra z FC Basel. Szwajcarzy w fazie grupowej mierzyli się z inną ekipą z Manchesteru. Na Old Trafford "Czerwone Diabły" wygrały 3:0, zaś w Szwajcarii gospodarz triumfował 1:0.

    czytaj więcej
  • Emery: Jesteśmy na odpowiednim poziomie, by zmierzyć się z Realem

    Dzisiaj odbyło się losowanie par 1/8 finału Ligi Mistrzów. Jednym z hitów tego etapu rozgrywek jest bez wątpienia pojedynek Realu Madryt z Paris Saint-Germain. Szkoleniowiec wicemistrzów Francji zdradził, że ma pozytywne odczucia, jeśli chodzi o rywalizację z obrońcą trofeum.

    czytaj więcej

Komentarze (1)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze