Dublet Coco i uraz Valbueny = „Cotes d'Armor” lepsze od OL!

Autor: Karol Brandt | 22.10.2016 18:53 | komentarzy: 1 | kategoria: Recenzja meczu |

Zespół zarządzany przez Antoine’a Kombouaré ograł dziś wicemistrza Francji, wbijając mu aż trzy gole. Przykrą informacją dla fanów zespołu przegranego, oprócz porażki, co naturalne jest kontuzja Mathieu Valbueny, który został zniesiony na noszach.

W jednym ze spotkań 10. kolejki Ligue 1 En Avant Guingamp przybywało do Lyonu, by zmierzyć się z tamtejszym Olympique. Oba zespoły przed tą rywalizacją dzielił w tabeli tylko jeden punkt i aż trzy pozycje różnicy. Gospodarze w poprzedni weekend ulegli 0:2 OGC Nice, a w środku tygodnia przegrali 0:1 z Juventusem w Lidze Mistrzów. Natomiast goście w poprzedniej kolejce ligi francuskiej wygrali 1:0 z Lille OSC. Jeśli chodzi o absencje, to po stronie miejscowych zagrać nie mogli kontuzjowany Christophe Jallet oraz pauzujący za czerwoną kartkę, Nabil Fekir. Podopieczni Antoine’a Kombouaré musieli sobie radzić bez leczących urazy: Alexisa Mané, a także Jonathana Martinsa-Pereiry. W tej konfrontacji trudno było wskazać faworyta, lecz ze względu na miejsce jej rozgrywania, dawano nieco większe szanse Olympique Lyon.

Sędzią tego spotkania był Antony Gautier. Od początku inicjatywa była po stronie gospodarzy, którzy już w trzeciej minucie mogli objąć prowadzenie. Wówczas Alexandre Lacazette posłał piłkę do Sergi Dardera, który strzał fantastycznie wybronił golkiper drużyny przyjezdnej. Kilka minut później z rzutu wolnego uderzał Maciej Rybus, a piłka przeleciała tuż obok prawego słupka.

W 25. minucie swoją szansę mieli goście, gdy piłkę na krótki słupek otrzymał Christophe Kerbrat, jednak nie zdołał zaskoczyć bramkarza Olympique Lyon. Chwilę potem byliśmy świadkami świetnej akcji piłkarzy miejscowej ekipy. W tej sytuacji Corentin Tolisso podaniem wypuścił w bój Sergi Dardera, który został zatrzymany przez Karla-Johana Johnssona. W 36. minucie Mustapha Diallo sfaulował w polu karnym Maxima Gonalonsa, a piłkę na 11. metrze ustawił Alexandre Lacazette i pewnym strzałem wyprowadził swój zespół na prowadzenie.

W pierwszej połowie dominowali gospodarze, lecz długo nie potrafili tego udowodnić strzelonym golem, co ostatecznie udało się w 37. minucie. W związku z tym, to oni schodzili na przerwę w lepszych humorach.

Tuż po wznowieniu gry przyjezdni doprowadzili do wyrównania. W tej sytuacji futbolówkę wywalczył Jimmy Brind, a następnie przejął ją Yannis Salibur i płaskim strzałem zaskoczył Anthony’ego Lopesa. W 52. minucie padł drugi gol dla En Avant Guingamp. Wówczas Jimmy Brind wykorzystał błędy indywidualne stoperów OL i dograł piłkę do ustawionego na wprost bramki, Marcusa Regisa Coco. 20-latek bez trudu zamienił podanie na gola.

W 54. minucie Alexandre Lacazette oddał silny strzał na bramkę gości, po którym zmuszony do interwencji został Karl-Johan Johnsson. Kilka minut później przed szansą na zdobycie gola stanął Fernando Marçal, lecz świetną interwencją popisał się golkiper Olympique Lyon i tam samym uchronił swój zespół przed startą bramki numer trzy. W 77. minucie Marcus Regis Coco pokusił się o indywidualną akcję i wykorzystując bierność rywali zdobył swoją drugą bramkę w tym spotkaniu.

W 85. minucie na pozycję strzelecką wyszedł Alexandre Lacazette i oddał strzał w środek bramki, gdzie był Karl-Johan Johnsson, który wyłapał piłkę na raty. Do końca meczu wynik już się nie zmienił i to En Avant Guingamp zgarnęło trzy punkty.

Olympique Lyonnais – En Avant Guingamp 1:3 (1:0) Lacazette 37’ (k.) – Salibur 46’,Coco 52’, 77’

Czytaj więcej o: Olympique Lyon, Francja , EA Guingamp

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

Komentarze (1)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze