Partidazo w Andaluzji, Barca lepsza od Sevilli

Autor: Grzegorz Góra | 06.11.2016 22:35 | komentarzy: 1 | kategoria: Recenzja meczu |

Niedzielny hit 11. kolejki La Liga dla Barcy! Choć „Duma Katalonii” przegrywała 0:1, zdołała odwrócić losy meczu i wywieźć trzy punkty z jednego z najbardziej niegościnnych stadionów w Hiszpanii.

Podbudowana środową deklasacją Dinama Zagrzeb w Lidze Mistrzów (4:0) Sevilla, podejmowała dziś przed własną publicznością FC Barcelonę, która we wtorek uległa na Etihad Stadium „Obywatelom” z Manchesteru 1:3. Mecz na najgłośniejszym stadionie w La Liga mógł się podobać, a kibice zobaczyli w nim trzy bramki i kawał dobrej hiszpańskiej piłki. 

Od pierwszych minut konfrontacji na Estadio Ramón Sánchez Pizjuán na murawie działo się wiele. Dość powiedzieć, że Ter Stegen do pierwszej interwencji zmuszony był już w 36. sekundzie spotkania, a zaledwie minutę później Sergio Rico ratował gospodarzy przed utratą bramki po uderzeniu Luisa Suáreza.

Mecz toczył się w zawrotnym tempie. Gospodarze grający wysokim pressingiem, stale nękali defensywę „Blaugrany” i już w po kwadransie gry prowadzili 1:0. Po podaniu ze środka pola, z piłką w stronę bramki pomknął Vitolo i mimo „asysty” goniącego go Sergio Roberto, bez trudu pokonał bramkarza Barcelony, otwierając wynik spotkania.

Po strzelonym golu, podopieczni Jorge Sampaollego nie zamierzali cofać się pod własne pole karne, jednak zwolnili nieco w ofensywie, skupiając się na mądrej grze w obronie i szybkich kontrach, które raz po raz siały popłoch w „szesnastce” Barcelony. Do 43. minuty meczu, Katalończycy na Estadio Ramón Sánchez Pizjuán praktycznie nie istnieli. Podopieczni Luisa Enrique grali niedokładnie, schematycznie i katastrofalnie wolno. Wtedy jednak Neymar z Messim udowodnili, że w piłkę grać potrafią i po błyskawicznej kontrze, drugi z nich wykorzystał dogranie przed pole i płaskim strzałem tuż przy słupku pokonał bezradnego Rico, doprowadzając do remisu. Po pierwszych, świetnych trzech kwadransach, było 1:1.

Druga połowa spotkania rozpoczęła się podobnie jak pierwsza, czyli od wymiany ciosów, ale ani Rakitić, ani Nasri, nie zdołali skierować piłki do siatki. W 52. minucie kapitalną okazję do zdobycia bramki miał Messi, ale jego strzał w ostatniej chwili zablokował Rami. Dwie minuty później aktywny Argentyńczyk ponownie mógł wyprowadzić Barcelonę na prowadzenie, jednak tym razem futbolówkę zmierzającą pod poprzeczkę, na rzut rożny sparował Rico.

Z upływem czasu Barcelona coraz częściej gościła pod bramką gospodarzy. W 59. minucie znów świetną okazję miał Messi, który przedryblował przed polem karnym kilku graczy Sevilli, ale jego strzał, z konieczności prawą nogą, był bardzo niecelny. Co nie udawało się Argentyńczykowi, ostatecznie padło łupem Luisa Suáreza, który w 61. minucie wykorzystał dobre podanie od Messiego i z zimną krwią pokonał bezradnego Rico, dając „Dumie Katalonii” upragnione prowadzenie.

Gol dla Barcelony mocno podrażnił ambicje piłkarzy z Andaluzji, którzy błyskawicznie ruszyli do odrabiania strat. Chwilowa „nawałnica” zwieńczona strzałem Vitolo wprost w interweniującego Mascherano nie przyniosła jednak rezultatu i po kilku minutach sytuacja na murawie nieco się uspokoiła.

W 74. minucie gospodarze byli bliscy wyrównania. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego z piłką minął się Ter Stegen, ale uderzenie głową N’Zonziego o centymetry minęło bramkę „Blaugrany”. Chwilę później swoją drugą szansę w tym meczu miał natomiast „El Pistolero”, który z kilku metrów strzelał na bramkę Sevilli, ale kolejną kapitalną interwencją popisał się Rico i wciąż było 2:1 dla Barcy.

Choć do końca spotkania obie ekipy miały jeszcze swoje okazje, wynik meczu nie uległ już zmianie i to piłkarze ze stolicy Katalonii mogli cieszyć się po końcowym gwizdku sędziego. Barcelona wygrała na Estadio Ramón Sánchez Pizjuán, utrzymując tym samym dystans do liderującego Realu Madryt. Sevilla grała dzielnie i długo była dziś lepsza od Barcy, jednak w kluczowych momentach zabrakło jej koncentracji, co skończyło się utratą punktów.

Sevilla FC – FC Barcelona 1:2 (1:1) Vitolo 15’ – Messi 43’, Suárez 61’

Czytaj więcej o: FC Barcelona, Sevilla FC, Lionel Messi, Luis Suarez, Vitolo

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

Komentarze (1)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze