Za późno, aby cokolwiek uratować, FC Kopenhaga w Lidze Europy

Autor: Bartłomiej Misztal | 07.12.2016 22:52 | komentarzy: 1 | kategoria: Recenzja meczu |

Mistrz Danii miał jeszcze szansę awansu do 1/8 finału Ligi Mistrzów. Wprawdzie wygrał w Brugii, ale swoje spotkanie wygrało także FC Porto, więc pozostała walka o puchar Ligi Europy.

Motywacji po stronie gości nie brakowało, co dało się zauważyć od pierwszych minut. Po 8. udało im się wyjść na prowadzenie. Strzał główką jednego z graczy Kopenhagi odbił się jeszcze od Mechele, więc mieliśmy samobójcze trafienie. Po kwadransie gry przyjezdni prowadzili już 2:0. Tym razem Jorgensen wykorzystał dośrodkowanie rzutu rożnego i powiększył prowadzenie.

 

Sytuacji po stronie mistrza Danii nie brakowało. Z kolei gospodarze nie potrafili nic zdziałać. Przewaga po stronie rywala Club Brugge utrzymywała się przez większość spotkania. Niestety, kibice nie ujrzeli już więcej bramek w tym spotkaniu, głównie dzięki dobrej postawie Butelle w bramce gospodarzy.

 

FC Kopenhaga wygrała, ale wygrało także FC Porto. To drużyna z Portugalii będzie kontynuować batalię o Puchar Europy. Mistrz Danii zagra w rundzie finałowej Ligi Europy. Club Brugge kończy zmagania Ligi Mistrzów jako najgorszy zespół.

Club Brugge – FC Kopenhaga 0:2 (0:2) Mechele 8'(sam.), Jorgensen 15'

Czytaj więcej o: Liga Mistrzów, FC Kopenhaga, Belgia, Dania, Club Brugge, Brugge - Kopenhaga 2016-12-07

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

  • „The Citizens” zagrali ekonomicznie, ale skutecznie

    W spotkaniu rozgrywanym pomiędzy Manchesterem City, a Feyenoordem faworyt mógł być tylko jeden. „Obywatele” zrobili swoje i zgarnęli kolejne trzy „oczka”.

    czytaj więcej
  • Napoli wygrywa u siebie, gol Zielińskiego

    Napoli grało u siebie z Szachtarem Donieck, o ile do przerwy utrzymywał się bezbramkowy remis, o tyle w drugiej połowie worek z bramkami posypał się tylko dla jednej drużyny. Swoją bramkę zdobył także Piotr Zieliński.

    czytaj więcej
  • Tottenham zwycięski, przełamanie Aubameyanga

    Na Signal Iduna Park Borussia Dortmund podejmowała lidera grupy, Tottenham. W tym spotkaniu gospodarze grali o "być albo nie być", w piękny sposób swoją niemoc strzelecką przełamał odsunięty ostatnio od składu, Pierre-Emerick Aubameyang. Pomimo tego to "Koguty" wrócą do domu w znacznie lepszych nastrojach.

    czytaj więcej
  • Niesamowity come back Sevilli. Liverpool stracił trzy bramki przewagi

    Każdy ma swój Milan. W pamiętnym finale Ligi Mistrzów, kiedy to Liverpool przegrywał 0:3 do przerwy, wydawało się, że wszystko jest rozstrzygnięte. Tak samo było we wtorkowym spotkaniu z Sevillą, jednak tym razem to "The Reds" roztrwonili pewne prowadzenie.

    czytaj więcej

Komentarze (1)

  • Neral Triumfator
    Szkoda bo liczyłem , że im się to uda , niestety Lisy oddały mecz :/

Twój komentarz

Zaloguj się, aby komentować. Nie masz konta? Zarejestruj się, szybko i wygodnie.