KMŚ: Gole Benzemy i Ronaldo dają awans „Królewskim”

Autor: Karol Brandt | 15.12.2016 13:25 | komentarzy: 3 | kategoria: Recenzja meczu |

W starciu triumfatora europejskiej Ligi Mistrzów ze zwycięzcą Ligi Mistrzów w strefie CONCACAF, lepsi byli ci pierwsi. Podopieczni Zinédine’a Zidane’a zdominowali „Orły” z Meksyku. Bramki strzelali kolejno: Karim Benzema i Cristiano Ronaldo.

W drugim meczu półfinałowym klubowych mistrzostw świata meksykański CF América podejmował madrycki Real. Umowni gospodarze swoją przygodę z klubowym mundialem rozpoczęli od spotkania ćwierćfinałowego, w którym pokonali 2:1 Jeonbuk Hyundai Motors. Natomiast dla piłkarzy ze stolicy Hiszpanii był to początek rywalizacji o to trofeum. Jeśli chodzi o nieobecności, to podopieczni Ricardo La Volpe musieli sobie radzić jedynie bez kontuzjowanego Bruno Valdeza. Wicemistrz Hiszpanii przybył do Japonii tylko bez leczącego uraz, Garetha Bale’a. Jednak po przylocie do Kraju Kwitnącej Wiśni dolegliwości zaczęli odczuwać Pepe i Sergio Ramos. W związku z tym „Zizou” postawił na inną parę stoperów. Faworytem tego starcia byli 11-krotni zdobywcy Pucharu Europy.

Arbitrem, który wyprowadził obie ekipy na Nissan Stadium w Jokohamie był Paragwajczyk, Enrique Cáceres. Pierwsze 20 minut tego spotkania nie przyniosło nam jakichś dogodnych okazji do strzelenia gola. Jednak już w 27. minucie Real Madryt przeprowadził akcję, po której Lucas Vázquez dośrodkował piłkę w pole karne do Cristiano Ronaldo. 31-letni Portugalczyk złożył się do strzału głową i trafił w słupek!

Chwilę potem w pole karne wbiegł rozpędzony Silvio Romero, lecz futbolówka po jego strzale trafiła tylko w boczną siatkę. W 33. minucie „Królewskim” przyznano rzut wolny, a do piłki podszedł Cristiano Ronaldo i choć trafił jedynie w mur, to dobitka, byłego piłkarza Manchesteru United, sprawiła już mnóstwo problemów bramkarzowi CF América, który ,,wypluł szmaciankę” przed siebie. Wówczas dopadł do niej Karim Benzema i umieścił w siatce. Gol ten jednak nie został zaliczony, gdyż francuski snajper znajdował się na pozycji spalonej.

W 35. minucie klub z Meksyku wyprowadził kontrę, której efektem finalnym był strzał Williama da Silvy, z którym Keylor Navas sobie poradził. Gdy wydawało się, że obie drużyny będą schodziły na przerwę przy bezbramkowym rezultacie, „Los Blancos” przeprowadzili genialną akcję. W tej sytuacji Toni Kroos zagrał do wbiegającego w pole karne, Karima Benzemy a Francuz pięknym strzałem pokonał Moisésa Muñoza.

W pierwszej połowie przeważali podopieczni Zinédine’a Zidane’a, lecz długo nie potrafili oni stworzyć sobie dogodnej okazji do strzelenia gola. Takowa przyszła w doliczonym czasie gry i została wykorzystana przez byłego piłkarza Olympique Lyon. Dlatego to gracze z Hiszpanii schodzili na przerwę w lepszych humorach.

Po zmianie stron na boisku niewiele się zmieniło: dłużej przy piłce utrzymywali się piłkarze Realu Madryt, a umowni gospodarze liczyli na kontry. Trener CF América, widząc, że ten pomysł na grę nie przynosi zamierzonego efektu, w 55. minucie posłał w bój José Daniela Guerrero, który zmienił Venturę Alvarado. Po godzinie gry mogło być 2:0 dla wicemistrzów Hiszpanii, lecz piłkę po strzale oddanym przez Cristiano Ronaldo przyjął na siebie Paolo Goltz. Dosłownie minutę od tego zdarzenia Ricardo La Volpe dokonał drugiej zmiany w swoim zespole. Carlos Darwin Quintero pojawił się w miejsce Renato Ibarry.

W 66. minucie Lucas Vázquez zacentrował futbolówkę z obrzeża pola karnego, a do pozycji strzeleckiej doszedł Cristiano Ronaldo i nie trafił nawet w bramkę. Ależ kiks kapitana reprezentacji Portugalii! Do końca spotkania stroną przeważającą byli „Królewscy”, czego efektem był gol strzelony przez Cristiano Ronaldo. 31-latkowi asystował James Rodríguez. Zanotowali oni dziś niezłe zawody, a w nagrodę zagrają w finale Klubowych Mistrzostw Świata 2016, które w tym roku rozgrywane są w Japonii.

Tym samym, Real Madryt w niedzielę o 11:30 będzie mierzył się z drugim finalistą, a więc Kashimą Anlers FC. Natomiast gościom pozostaje rywalizacja o trzecią pozycję. Mecz ten rozpocznie się o 8:00. Rywalem CF América będzie Atlético Nacional.

CF América – Real Madryt 0:2 (0:1) Benzema 45+2’, C. Ronaldo 90+3'

Czytaj więcej o: Real Madryt, Hiszpania, Karim Benzema, Cristiano Ronaldo, Klubowe Mistrzostwa Świata, Meksyk, CF América

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

  • Demontaż APOEL-u; dublety Ronaldo i Benzemy!

    „Los Blancos” nie dali najmniejszych szans mistrzom Cypru, strzelając im w pierwszej połowie cztery gole. Po przerwie podopieczni Zinédine’a Zidane’a kontynuowali strzelaninę.

    czytaj więcej
  • Zapowiedź grupy H: Borussia vs. Tottenham, APOEL vs. Real

    W 5. kolejce fazy grupowej czeka nas szlagierowe starcie BVB z „Kogutami”. Obie ekipy w tabeli dzieli aż osiem punktów. W innym pojedynku tej grupy, „Los Blancos” na Cyprze zmierzą się z mistrzem kraju, APOEL-em.

    czytaj więcej
  • Kane: Moim celem jest spędzenie całej kariery w Tottenhamie

    Napastnik Tottenhamu, Harry Kane znalazł się na radarze Realu Madryt, który przed przerwą międzynarodową ograł w bezpośrednim meczu w Lidze Mistrzów 3:1. Anglik zapewnił, że nigdy nie mówił o chęci odejścia i zamierza z "Kogutami" przeżyć całą swoją karierę.

    czytaj więcej
  • Bezkrólewie w Madrycie; Bezbramkowy remis na Wanda Metropolitano

    Ostatni raz obie „jedenastki” mierzyły się ze sobą w półfinale Ligi Mistrzów, wówczas górą byli „Królewscy”, którzy wygrali dwumecz 4:3. Dzisiejsze spotkanie przeszło do historii „Atleti”, bowiem to pierwsze derby Madrytu rozegrane na nowym stadionie „Los Colchoneros” - Wanda Metropolitano. A sam mecz stał na naprawdę wysokim poziomie. Niestety zabrakło w nim bramek.

    czytaj więcej
  • Zapowiedź: Atlético Madryt vs. Real Madryt

    280. „El Derbi Madrileño” to bez wątpienia gratka dla wszystkich kibiców najpopularniejszego sportu na świecie. W ubiegłym sezonie podopieczni Zinédine’a Zidane’a dali pstryczka w nos piłkarzom Diego Pablo Simeone, eliminując ich w półfinale Ligi Mistrzów. Czy gospodarze tego starcia odegrają się na swoim przeciwniku, a może to „Los Blancos” po raz kolejny udowodnią swoją wyższość nad rywalem?

    czytaj więcej

Komentarze (3)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze