Saul o sobie przypomniał; „El Atleti” ogrywa „Los Amarillos”

Autor: Karol Brandt | 17.12.2016 18:04 | komentarzy: 0 | kategoria: Recenzja meczu |

W 16. kolejce La Liga podopieczni Diego Pablo Simeone pokonali 1:0 ekipę zarządzaną przez Quique Setiéna. Bohaterem gospodarzy okazał się Saúl Ñíguez, który jako jedyny trafił do siatki.

Dzisiaj o godz. 16:15 rozpoczął się mecz rozgrywany pomiędzy Atlético Madryt, a UD Las Palmas. Gospodarze w miniony poniedziałek polegli z kretesem w Vila-real. Natomiast goście w ubiegły weekend tylko zremisowali z CD Leganés. Jeśli chodzi o nieobecności, to „Los Colchoneros” przystępowali do tej rywalizacji mocno osłabieni, gdyż kontuzje leczyli: Jan Oblak, Tiago Mendes, Augusto Fernández oraz Filipe Luís. Dodatkowo zawieszony za kartki był Ángel Correa. Przybysze z Wysp Kanaryjskich musieli sobie radzić bez niezdolnych do gry: Aythamiego Artilesa, Kevina-Prince’a Boatenga i Sergio Araujo oraz zawieszonego Davida Garcíi. Faworytem tego pojedynku byli podopieczni Diego Pablo Simeone.

Pierwszy gwizdek w tym spotkaniu był autorstwa Mario Melero Lópeza. Od tego momentu gospodarze usilnie starali się strzelić gola, lecz marnowali okazje raz za razem. W 16. minucie Kévin Gameiro, będąc w obrębie pola karnego, oddał strzał w ekwilibrystyczny sposób a futbolówka trafiła w słupek. Cóż to była za okazja dla „Rojiblancos”, którzy z każdą minutą byli bliżej celu. Przyjezdni jednak fantastycznie bronili się przed atakami rywali, a także wyprowadzali przemyślane kontrataki. W 33. minucie Mauricio Lemos nie zamierzał zwlekać i oddał strzał z około czterdziestu metrów. Efekt? Poprzeczka!

W pierwszej połowie przeważali piłkarze trzeciej ekipy poprzedniego sezonu La Liga. Pomimo tego, nie zdołali oni znaleźć drogi do bramki, choć próbowali aż dziewięciokrotnie. Kibice zgromadzeni tego dnia na Vicente Calderón jak dotąd nie mogli narzekać, gdyż oglądaliśmy zawody rozgrywane w naprawdę szybkim tempie.

Po zmianie stron gra nieco się wyrównała, a gracze UD Las Palmas dużo częściej gościli w polu karnym „Los Colchoneros”. W 58. minucie przyjezdni mogli objąć prowadzenie, gdy Jonathan Viera popisał się piękną, indywidualną akcją, po której wyłożył piłkę do wbiegającego w pole karne, Roque Mesy. 27-latek oddał płaski strzał, z którym Miguel Ángel Moyà sobie poradził. Dosłownie minutę później padł gol dla Atlético Madryt. Jego autorem był Saúl Ñíguez, który huknął sprzed pola karnego a po chwili zbierał gratulacje od kolegów z zespołu.

W 65. minucie przyjezdni wyprowadzili kontratak, a jego zwieńczeniem był silny, choć niecelny strzał Michela Macedo. Kilka minut później Diego Godín w ofiarny sposób starał się podwyższyć prowadzenie dla swojej drużyny, lecz futbolówka po jego strzale oddanym głową przeleciała tuż obok lewego słupka. W niedalekim następstwie czasu od tego zdarzenia szkoleniowiec gospodarzy wprowadził na boisko Fernando Torresa i Nicolása Gaitána. Pomimo tego, wynik nie uległ już zmianie a na konto ligowe „Rojiblancos” wpłynęły trzy punkty.

Atlético Madryt – UD Las Palmas 1:0 (0:0) Saul 59’

Czytaj więcej o: Atletico Madryt, Hiszpania, Saul Niguez, UD Las Palmas

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

Komentarze (0)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze