Lahm: W przyszłości wrócę do pracy w Bayernie

Autor: Michał Nowacki | 09.02.2017 09:50 | komentarzy: 0 | kategoria: News |

Philipp Lahm we wtorek ogłosił, że po zakończeniu sezonu przechodzi na piłkarską emeryturę, choć jego kontrakt obowiązywał jeszcze w kampanii 2017/2018. Kapitan odrzucił możliwość zostania dyrektorem sportowym, ale zapewnił, że w przyszłości wróci do pracy na Allianz Arena.

– Miałem dzień na przemyślenie mojej decyzji i chciałbym podzielić się bardziej szczegółowymi informacjami dotyczącymi mojego wyboru, aby zakończyć swoją karierę piłkarską tego lata. Podobnie jak z moim odejściem z kadry narodowej, ufam swojej inteligencji. Jako kapitan, to dla mnie bardzo ważne, aby zawsze dawać z siebie wszystko i grać na najwyższym poziomie. Wiem, że nie będę w stanie tego zrobić w kolejnym sezonie – zaczął Philipp Lahm.

– Jestem związany z Bayernem od 11. roku życia, z wyjątkiem dwóch lat w Stuttgarcie na wypożyczeniu. W związku z tym oczywiste jest dla mnie, że będę pracować kiedyś w przyszłości dla Bayernu. Jak wszyscy wiedzą jestem osobą, która lubi być przygotowana na wszystko, dlatego chciałbym zakończyć karierę i zastanowić się nad futbolem jako całością i pomyśleć, jak najlepiej wykorzystać moją wiedzę i doświadczenie – dodał kapitan mistrza Niemiec.

– W porównaniu do mojej rezygnacji z kadry narodowej ta będzie oznaczała zakończenie mojej kariery piłkarskiej. Cieszę się, że mogłem Tobie wyjaśnić bliżej moją decyzję. Teraz moim celem jest skupić się na pozostałych meczach w tym sezonie. Na pewno będę doświadczać je bardziej świadomie niż kiedykolwiek, wiedząc, że to mój ostatni sezon. Jesteśmy w ćwierćfinale Pucharu DFB-Pokal, chcemy osiągnąć piąte z rzędu mistrzostwo w lidze. I w przyszłym tygodniu gramy z Arsenalem w Lidze Mistrzów. Mamy ogromne cele i wyzwania, więc zróbmy to! – zakończył 33-latek.

Czytaj więcej o: Bayern Monachium, Niemcy, Philipp Lahm

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

Komentarze (0)

Brak komentarzy, bądź pierwszym komentującym

Twój komentarz

Zaloguj się, aby komentować. Nie masz konta? Zarejestruj się, szybko i wygodnie.