Dwa klasowe „Orły” wystarczyły do pokonania BVB!

Autor: Karol Brandt | 14.02.2017 22:39 | komentarzy: 8 | kategoria: Recenzja meczu |

W pierwszym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów mistrz Portugalii ograł 1:0 wicemistrza Niemiec. W tych zawodach wśród gospodarzy szczególnie wyróżniło się dwóch piłkarzy, byli to Ederson Moraes i Konstantinos Mitroglou. Tym samym to podopieczni Ruiego Vitórii zbliżyli się do ćwierćfinału najbardziej prestiżowych rozgrywek europejskich.

Dzisiejszego wieczoru mieliśmy zaszczyt gościć na Estádio da Luz, gdzie miejscowa Benfica podejmowała Borussię Dortmund. O obu ekipach zostało już napisane wszystko. Przypominamy, że gospodarze w tym spotkaniu musieli sobie radzić bez niezdolnego do gry, Lisandro Lópeza oraz zawieszonego za kartki, Richairo Živkovicia. Ciosem dla Ruiego Vitórii był z pewnością fakt, że ostatecznie urazu na czas nie wyleczył Jonas Gonçalves Oliveira. Dortmundczycy przybyli do Lizbony bez kontuzjowanych Mario Götze oraz Svena Bendera. W tym pojedynku ciężko było wskazać faworyta, choć nieco większe szanse na zwycięstwo dawano podopiecznym Thomasa Tuchela. 

Oba zespoły na boisko wyprowadził włoski arbiter, Nicola Rizzoli. Goście od pierwszego gwizdka sędziego ruszyli do ataku, lecz gospodarze zdołali odeprzeć ich ataki i ustabilizować sytuacje. Pokusili się nawet o zalążki akcji ofensywnych, które jednak były natychmiastowo przerywane przez skomasowaną linię obronny BVB.

W 10. minucie prowadzić powinni przyjezdni. W tej sytuacji fatalnie przestrzelił Pierre-Emerick Aubameyang, do którego genialnie zagrywał Ousmane Dembélé. W 23. minucie zakotłowało się pod bramką Benfiki, a do pozycji strzeleckiej doszedł Ousmane Dembélé, lecz trafił wprost w interweniującego Victora Lindelöfa. W 38. minucie Ljubomir Fejsa popełnił karygodny błąd we własnej „szesnastce”, a piłkę przechwycił Raphaël Guerreiro i starał się zagrać ją do ustawionego na wprost bramki, Pierre’a-Emericka Aubameyanga. Gabończyk nie trafił jednak w „szmaciankę”.

W pierwszej połowie przewagę w posiadaniu futbolówki mieli podopieczni Thomasa Tuchela, to oni także stworzyli sobie kilka okazji bramkowych, w tym tę najlepszą z 10. minuty spotkania. Gospodarze w pierwszych 45 minutach skupiali się głównie na odpieraniu ataków rywali. Dopełnieniem były pojedyncze próby kontrataków, które zwykle kończyły się na środku boiska. Gra nie była wyrównana, przez co oglądało się to dość kiepsko.

Po zmianie stron Rui Vitória zdecydował się na zmianę w składzie swojej drużyny, a André Carrillo został zastąpiony przez Filipe Augusto. Kilka minut później „Orłom” przyznano rzut rożny, a w prawy narożnik boiska powędrował Pizzi i dograł piłkę do Luisão. Weteran portugalskich boisk głową przedłużył futbolówkę do Konstantinosa Mitroglou, a grecki snajper zdołał zwieść Romana Bürkiego i zamienić podanie kolegi na gola. Tego nie spodziewał się nikt, kto miał w pamięci pierwsze 45 minut tej konfrontacji!

Kilka minut później trafieniem mógł odpowiedzieć Pierre-Emerick Aubameyang, lecz zabrakło mu precyzji, po tym jak otrzymał dokładne podanie w polu karnym. W 56. minucie Ederson Moraes dwukrotnie uratował swój zespół przed stratą gola, najpierw zatrzymał próbę Marco Reusa, a następnie strzał z dystansu Łukasza Piszczka. Chwilę potem omal nie zaprzepaścił wszystkiego Ljubomir Fejsa, który we własnym polu karnym zagrał piłkę ręką. Widział to arbiter główny i wskazał na „wapno”. Futbolówkę na jedenastym metrze od bramki ustawił Pierre-Emerick Aubameyang i uderzył fatalnie, bo w sam środek bramki. Oznaczało to, że lizbończycy nadal prowadzili z wicemistrzem Niemiec. Ależ zrobiło się nam meczycho!

Thomas Tuchel, widząc słabą dyspozycję 27-letniego Gabończyka, zdecydował się go zmienić i posłał w bój André Schürrle. W 67. minucie podobnie postąpił Rui Vitória, który postanowił wprowadzić na boisko Franco Cerviego. Wówczas na ławce rezerwowych zasiadł Rafa Silva. W kolejnych minutach gospodarze starali się znaleźć dziurę w formacji obronnej Benfiki, lecz gospodarze grali dziś bardzo ofiarnie i odpowiedzialnie (no może poza Ljubomirem Fejsą, który w tym spotkaniu był najsłabszym ogniwem w zespole mistrza Portugalii).  

Dodatkowo w 75. minucie na placu gry pojawił się Raúl Jiménez, który zmienił strzelca bramki. Miał on zapewne naciskać na stoperów Borussii Dortmund, którzy w ostatnim czasie wzięli się za rozgrywanie futbolówki. W 82. minucie rezultat nadal się nie zmieniał, a Thomas Tuchel wprowadził z ławki Gonzalo Castro oraz Christiana Pulisicia. Były gracz „Aptekarzy” zastąpił Marco Reusa. A Amerykanin wszedł za Raphaëla Guerreiro. W 84. minucie po raz kolejny na wyżyny swoich umiejętności wspiął się Ederson Moraes i wybronił strzał nowowprowadzonego Pulisicia. Cóż za wieczór w wykonaniu tego brazylijskiego golkipera!

Ostatecznie wynik już się nie zmienił, a pierwszy akt tej rywalizacji został rozstrzygnięty na korzyść „Orłów” z Lizbony.

SL Benfica – Borussia Dortmund 1:0 (0:0) Mitroglou 48’ 

Czytaj więcej o: Liga Mistrzów, Niemcy, Portugalia, Benfica Lizbona, Borussia Dortmund, Benfica - Borussia D. 2017-02-14

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

  • Benzema: Chcę zdobyć kolejne trofea z Realem

    Napastnik Realu Madryt chce zostać w Realu Madryt i zdobyć kolejne trofea do swojej kolekcji. Karim Benzema nie chce odchodzić z Santiago Bernabéu i marzy, aby powiększyć klubową kolekcję pucharów.

    czytaj więcej
  • Watzke: Aubameyang może odejść w lecie za odpowiednią sumę

    Prezes Borussii Dortmund, Hans-Joachim Watzke oznajmił, że Pierre-Emerick Aubameyang może w lecie opuścić Signal Iduna Park, ale pod warunkiem, że do klubu wpłynie oferta rzędu 70 milionów euro. Aktualnie po Gabończyka ustawiają się Chelsea, Liverpool, Manchester City, Real Madryt i Paris Saint-Germain.

    czytaj więcej
  • Barcelona nadal walczy o gwiazdę Borussii

    Jeżeli wierzyć temu co donoszą francuskie media to Borussia Dortmund jest skłonna sprzedać swojego rozgrywającego. Pauline Omam Biyik z "France Football" ujawnia, że Barcelona jest skłonna za Ousmane'a Dembélé zapłacić 90 milionów euro.

    czytaj więcej
  • Oficjalnie: Perełka „Rossonerich” nie przedłuży umowy!

    AC Milan postanowił odbudować dawną potęgę, a jednym z filarów zespołu miał być jeden z najzdolniejszych golkiperów na świecie. Wygląda jednak na to, że szósta ekipa włoskiej Serie A będzie musiała poszukać nowego bramkarza.

    czytaj więcej
  • Oficjalnie: Bosz nowym trenerem BVB

    Odejście Tomasa Tuchela z Borussii Dortmund było już dawno przesądzone. Dzisiaj władze klubu przedstawiły nowego szkoleniowca.

    czytaj więcej

Komentarze (8)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze