Mertens: Odmówiłem przenosin do Chin, bo pieniądze nie są dla mnie najważniejsze

Autor: Michał Nowacki | 16.02.2017 16:13 | komentarzy: 0 | kategoria: News |

Gwiazdor SSC Napoli, Dries Mertens przyznał, że pieniądze są dla niego ważne, ale nie w takim stopniu, aby na obecnym etapie kariery przenosić się do Chin. Obecnie Belg zarabia dwa miliony euro za sezon i choć wielu klasowych zawodników przeniosło się do Azji to aktualnie piłkarz nie planuje przenosić tego robić.

– Mój ojciec był kierowcą autobusu i zabierał mnie na trening każdego dnia w Brukseli, kiedy miałem od 11 do 18 lat. Mam wiele szacunku dla moich rodziców, oni nie mówili nigdy o pieniądzach. Mój tata czyta wszystko o mnie, jest dumny ze mnie i chcę, aby był jeszcze bardziej – zaczął Dries Mertens w "La Libre".

– Transfer do Chin, jak i pozostanie w Napoli ma swoje plusy i minusy, moja żona czytała komentarze od ludzi, którzy tam mieszkają, mówili o smogu i to nie wydaje się zdrowa atmosfera. Postanowiłem więc, że nie przeniosę się do Chin i mogę powiedzieć, że trudno odmówić takich pieniędzy. Moje dzieci, a nawet moje wnuki nie będą musieli martwić się o swoją przyszłość. Słyszymy zawodników, którzy mówią o nowych przygodach, ale nikt im nie wierzy – dodał Belg.

– Oczywiście, że przyjąłbym ofertę tak dużych pieniędzy. Widzimy szalone kwoty w obecnym futbolu, ale to jest po prostu rzeczywistość. Chcę mieć wolny wybór czym się zajmę po zakończeniu kariery. Moja żona lubi pracować, ja też. Jeśli zdecyduję się spędzić miesiąc w Australii, nie chcę się martwić o bilety lotnicze albo fakt, że podróż jest zbyt droga. Przykro mi, ale ja już ciężko pracuje na to. Chciałbym poznać świat, bo dużo podróżuję, ale nie widzę nic innego jak hotele i boiska – dodał 29-latek.

Czytaj więcej o: Włochy, Transfery, Dries Mertens, SSC Napoli, Chiny

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

  • „Błękitni” zaprezentowali się słabo, a pomimo tego sięgnęli po trzy punkty

    W jednym z dzisiejszych spotkań 25. kolejki włoskiej Serie A wicemistrz Włoch pokonał „Ceo”, a jednego z goli strzelił Piotr Zieliński. Inny z polskich piłkarzy, a więc Arkadiusz Milik w 87. minucie mógł wpisać się na listę strzelców, lecz nie zdołał skierować piłki do siatki rywali.

    czytaj więcej
  • Ramos: Byłem zadowolony z przegranej Barcelony

    Sergio Ramos powiedział, że był bardzo szczęśliwy po porażce Barcelony w meczu z Paris Saint-Germain 0:4. Hiszpan nigdy nie ukrywa swojej nienawiści do rywala z Camp Nou.

    czytaj więcej
  • Sarri: San Paolo w rewanżu będzie piekłem dla Realu

    Aurelio De Laurentiis miał pretensje po meczu, że zawodnicy SSC Napoli nie walczyli odpowiednio mocno i zbyt często tracili piłkę, ale trener neapolitańczyków bronił swojej decyzji. Maurizio Sarri odpowiedział na zarzuty prezydenta klubu po porażce 1:3.

    czytaj więcej
  • Ronaldo ustanowił indywidualny rekord asyst w jednym sezonie

    Cristiano Ronaldo przeżywa obecnie największą niemoc strzelecką w Lidze Mistrzów, gdyż ostatni raz trafił do bramki rywali w fazie grupowej przeciwko Sportingowi Lizbona i Borussii Dortmund. Chociaż Portugalczyk od 523 minut nie znalazł drogi do siatki rywali to poprawił swój inny rekord życiowy. Aktualnie ma najwięcej asyst w obecnej edycji Champions League i już pięć razy popisywał się kluczowym podaniem przy golach kolegi.

    czytaj więcej

Komentarze (0)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze