Tylko remis Atletico

Tomasz Kurpiewski | 02.03.2017 22:43 | komentarzy: 3 | kategoria: Recenzja meczu |

W 25 kolejce ligi hiszpańskiej naprzeciwko siebie stanęli piłkarze Deportivo La Coruna i Atletico Madryt. Zespół gości był w tym starciu faworytem, ale jak się okazało, ten mecz wcale nie należał do łatwych.

W pierwszym kwadransie gry gospodarze zaskoczyli przyjezdnych i ku uciesze swoich kibiców objęli prowadzenie. Jan Oblak wznawiając grę zagrał do swojego kolegi. Podanie okazało się jednak zbyt krótkie, co wykorzystał Andone. Wybiegając zza pleców obrońcy przechwycił piłkę i popędził na bramkę. W sytuacji sam na sam z bramkarzem nie pomylił się. Te wydarzenie dodało piłkarzom Deportivo wiatru w plecy i do końca pierwszej połowy grali bardzo dobrze. Okazje do podwyższenia wyniku mieli Kakuta, Mosquera i Borges, ale z każdej sytuacji Jan Oblak wychodził obronną ręką.

W drugiej części meczu podopieczni Diego Simeone wzięli się za odrabianie strat. Bardzo aktywny był Antoine Griezmann, który w 68 minucie spotkania doprowadził do remisu. Francuz zdecydował się na uderzenie z dystansu i szybująca piłka wpadła za kołnierz bramkarzowi Deportivo. To było genialne trafienie.

Do końca drugiej odsłony żadna z drużyn nie dała się zdominować. Obie jedenastki zainteresowane były wyłącznie trzema punktami, co przełożyło się na groźne akcje bramkowe. Jednakże, żaden z golkiperów nie dał się zaskoczyć i w dalszym ciągu na tablicy widniał remis. Pod koniec podstawowego czasu gry byliśmy świadkami nieprzyjemnej sytuacji. Jeden z zawodników gospodarzy zderzył się z Fernando Torresem, który w następstwie tego stracił przytomność.

Ten szokujący akcent wpłynął na postawę obu ekip i w doliczonym czasie gry nie widzieliśmy już takiego zaangażowania i waleczności jak wcześniej.

 

 

Deportivo La Coruna – Atletico Madryt 1:1 (1:0) Andone 13' – Griezmann 68'  

Czytaj więcej o: Atletico Madryt, Hiszpania, Fernando Torres, Diego Simeone, Deportivo La Coruna, Antoine Griezmann

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

  • Oficjalnie: Real Madryt z historycznym rekordem!

    „Los Blancos” wczoraj pokonali Real Betis 5:3. To nie jedyny powód do radości ekipy z Madrytu, gdyż podopieczni Zinédine’a Zidane’a kolejny raz zapisali się na kartach historii.

    czytaj więcej
  • Raport ligowy: Spadkowicze #10

    Świetny występ Piotr Zielińskiego w barwach SSC Napoli, powrót na boisko drużyny Jakuba Rzeźniczaka i kolejne zwycięstwo zespołu Kamila Glika. Miniony weekend przyniósł sporo emocji, jeśli chodzi o spadkowiczów rozgrywek Ligi Mistrzów.

    czytaj więcej
  • Raport ligowy: Spadkowicze #9

    Wygrane spotkania Borussii Dortmund oraz RB Leipzig. Świetny mecz AS Monaco i strata punktów Celticu. Dużo działo się w minionym tygodniu u spadkowiczów Ligi Mistrzów!

    czytaj więcej
  • Raport ligowy: Spadkowicze #8

    Bramka Łukasza Teodorczyka, całe spotkanie Rafała Gikiewicza oraz kolejne minuty Piotra Zielińskiego. To tylko namiastka tego, co wydarzyło się na przestrzeni ostatnich dni, jeśli chodzi o zespoły, które odpadły z Ligi Mistrzów.

    czytaj więcej
  • Copa del Rey: Piękny gol Griezmanna to za mało. Sevilla w półfinale!

    W hitowym dwumeczu ćwierćfinału Pucharu Króla, Sevilla okazała się zdecydowanie lepsza od Atletico. Klub z Madrytu poległ w dwumeczu aż 5:2.

    czytaj więcej

Komentarze (3)

  • Piorun Półfinalista
    Strasznie wyglądał upadek Torresa w końcówce. Dobrze że piłkarze od razu ruszyli z pomocą. Oby El Ninio wyszedł z tego bez szwanku !
  • Innoc3nt Legenda
    Myślę, że wszyscy mają gdzieś ten wynik i cieszą się, że Torres jeszcze żyje. Patrząc na to, bardzo mało brakowało.
  • Optymeusz Uczestnik LM
    Zgadzam się z powyższymi głosami. To byłaby niewyobrażalna tragedia. Reakcje zawodników obu zespołów, ich miny i gesty, najlepiej świadczą o tym jak groźnie było. Oby tylko wszystko się dobrze skończyło.

Twój komentarz

Zaloguj się, aby komentować. Nie masz konta? Zarejestruj się, szybko i wygodnie.