Golazo Plattenhardta i dobra gra Kalou = wygrana Herthy BSC!

Autor: Karol Brandt | 11.03.2017 17:24 | komentarzy: 4 | kategoria: Recenzja meczu |

W meczu 24. kolejki Bundesligi „Stara Dama” zaprezentowała się fantastycznie na tle rywala, który kilka dni temu uzyskał awans do ćwierćfinału Ligi Mistrzów.

Dzisiejszego popołudnia rywalizowały ze sobą Hertha BSC i Borussia Dortmund. Oba zespoły znajdowały się w czołówce tabeli. W związku z tym spotkanie zapowiadało się doprawdy ciekawie. Gospodarze przed tygodniem przegrali 0:1 z Hamburgerem SV. Natomiast goście rozgromili Bayer Leverkusen, a kilka dni później nie dali szans Benficę, dzięki czemu uzyskali awans do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. Jeśli chodzi o nieobecności, to zarówno Thomas Tuchel, jak i Pal Dardai nie mogli skorzystać z wielu piłkarzy. Po stronie „Starej Damy” do tego grona należeli: Alexander Baumjohann, Fabian Lustenberger, Julian Schieber, Sinan Kurt, Jordan Torunarigha i Alexander Esswein. BVB przybyło do Berlina bez Marco Reusa, Maria Götzego, Svena Bendera i Sebastiana Rodego. W tym pojedynku nieco większe szanse na zwycięstwo dawano uczestnikowi bieżącej edycji Champions League.

Pierwszy gwizdek wybrzmiał z ust Roberta Hartmanna, który pełnił funkcję arbitra głównego. W pierwszym minutach tego spotkania przeważali piłkarze gości. Mogli to udokumentować strzelonym golem, lecz w 10. minucie André Schürrle w momencie, gdy znalazł sobie trochę miejsca w narożniku pola karnego, ku niezadowoleniu fanów zespołu z Dortmundu chybił. Chwilę potem na prowadzenie wyszli gospodarze. Doszło do tego po fantastycznej akcji kapitana drużyny, Vedada Ibiševicia, który wyłożył piłkę do niepilnowanego w polu karnym, Salomona Kalou. Były gracz OSC Lille bez trudu zamienił podanie kolegi na gola.

W 15. minucie 31-letni Iworyjczyk zdecydował się na strzał z dystansu. Wówczas genialnie pofrunął Roman Bürki, parując „szmaciankę” na rzut rożny. Kilkanaście sekund później piłkę tuż sprzed linii bramkowej wybijał Raphaël Guerreiro. W tej sytuacji fatalny błąd popełnił golkiper BVB. Nie pomógł mu także Gonzalo Castro, który źle trafił w futbolówkę. W kolejnych minutach podrażnieni dortmundczycy próbowali doprowadzić do wyrównania, lecz ostatecznie nie oddali choćby jednego celnego strzału na bramkę strzeżoną przez Rune Jarsteina.

W pierwszej połowie gospodarze dość szybko objęli prowadzenie, co wyprowadziło z równowagi ekipę przyjezdną, która nie zdołała odpowiedzieć golem. Pomimo tego przewaga bramkowa Herthy BSC nie była zbyt okazała. Zatem goście nie byli bez szans.

Nim druga połowa się rozpoczęła trenerzy obu zespołów nie zdecydowali się wprowadzić na boisko nowych piłkarzy. Początek drugiej odsłony gry nie wskazywał na to,  by rezultat tego spotkania miał się zmienić. Warto odnotować, że świetnie spisywał się Salomon Kalou. Jednak w 55. minucie piłkarze Borussii przeprowadzili kapitalną akcję, po której Shinji Kagawa podał do znajdującego się w niedalekiej odległości od bramki, Pierre’a-Emericka Aubameyanga. Gabończyk przyjął piłkę, a następnie huknął nie do obrony. Tak oto padł gol dla ekipy zarządzanej przez Thomasa Tuchela.

W 66. minucie Pal Dardai ściągnął z boiska Vedada Ibiševicia, którego zastąpił Mitchell Weiser. W 70. minucie gospodarzom przyznano rzut wolny, a piłkę tuż przed linią wyznaczającą granice pola karnego ustawił Marvin Plattenhardt i trafił wprost w prawy róg bramki. Cóż za gol! Roman Bürki choć próbował interweniować, to był jednak bez szans, gdyż siła uderzenia była zbyt mocna.

W 76. minucie szkoleniowiec BVB postanowił dokonać dwóch zmian w składzie. Wówczas na placu gry pojawili się Ousmane Dembélé i Christian Pulisic, a na ławce rezerwowych zasiedli odpowiednio Gonzalo Castro oraz Erik Durm. W 81. minucie boisko z powodu kontuzji opuścił jeden z bohaterów spotkania, Salomon Kalou. Jego miejsce zajął Maximilian Mittelstadt.

Ostatecznie gospodarze zdołali utrzymać jednobramkowe prowadzenie. Dzięki czemu na ich konto ligowe wpłynęły trzy „oczka”.

Hertha BSC – Borussia Dortmund 2:1 (1:0) Kalou 11’, Plattenhardt 71’ – Aubameyang 55’

Czytaj więcej o: Niemcy, Borussia Dortmund, Salomon Kalou, Hertha Berlin

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

  • Kane: Chcieliśmy udowodnić krytykom, że się mylą

    Po wygranym meczu z Borussią Dortmund Harry Kane stwierdził, że jego drużyna udowodniła, że mylili się ci, którzy wątpili w awans Tottenhamu do fazy pucharowej Ligi Mistrzów.

    czytaj więcej
  • Tottenham zwycięski, przełamanie Aubameyanga

    Na Signal Iduna Park Borussia Dortmund podejmowała lidera grupy, Tottenham. W tym spotkaniu gospodarze grali o "być albo nie być", w piękny sposób swoją niemoc strzelecką przełamał odsunięty ostatnio od składu, Pierre-Emerick Aubameyang. Pomimo tego to "Koguty" wrócą do domu w znacznie lepszych nastrojach.

    czytaj więcej
  • Zapowiedź grupy H: Borussia vs. Tottenham, APOEL vs. Real

    W 5. kolejce fazy grupowej czeka nas szlagierowe starcie BVB z „Kogutami”. Obie ekipy w tabeli dzieli aż osiem punktów. W innym pojedynku tej grupy, „Los Blancos” na Cyprze zmierzą się z mistrzem kraju, APOEL-em.

    czytaj więcej
  • Kane: Moim celem jest spędzenie całej kariery w Tottenhamie

    Napastnik Tottenhamu, Harry Kane znalazł się na radarze Realu Madryt, który przed przerwą międzynarodową ograł w bezpośrednim meczu w Lidze Mistrzów 3:1. Anglik zapewnił, że nigdy nie mówił o chęci odejścia i zamierza z "Kogutami" przeżyć całą swoją karierę.

    czytaj więcej
  • Niespodziewana porażka BVB z VfB Stuttgart

    Mecz zespołów z dwóch różnych biegunów tabeli Bundesligi. VfB Stuttgart, który przed tym spotkaniem zajmował 12. pozycję, zmierzył się z trzecią Borussią Dortmund.

    czytaj więcej

Komentarze (4)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze