Coupe de la Ligue: PSG po raz czwarty z rzędu z pucharem

Tomasz Kurpiewski | 01.04.2017 23:01 | komentarzy: 6 | kategoria: Recenzja meczu |

Dzisiejszy wieczór w Lyonie był wyjątkowo gorący. Wszystko za sprawą finału Coupe de la Ligue. Dwie jedenastki, które stanęły naprzeciwko siebie to obecnie najlepsze zespoły w lidze francuskiej. Mecze AS Monaco z Paris Saint-Germain zawsze generują niezwykłe emocje, dlatego lepszych przeciwników w spotkaniu finałowym nie można było sobie wymarzyć.

PSG zdobyło te trofeum aż sześciokrotnie, z czego aż trzy w ostatnich sezonach. Te doświadczenia i zwycięska mentalność przełożyły się na początek meczu. Podopieczni Unaia Emery'go grali bardzo rozważnie i mieli inicjatywę po swojej stronie. To szybko przyniosło oczekiwane efekty, ponieważ już w szóstej minucie piłkarze ze stolicy wyszli na prowadzenie. Marco Verratti popisał się fenomenalnym zagraniem do Angela di Marii, a ten mając wszystkich obrońców za plecami wyłożył piłkę Julianowi Draxlerowi. Niemiec dopełnił tylko formalności dostawiając nogę. Jak pokazały powtórki, bramka nie powinna zostać uznana. Sędziemu liniowemu umknęło to, że strzelec gola znajdował się na pozycji spalonej.

Ekipa Leonardo Jardima zdołała się obudzić po stracie gola i po kilku chwilach odzyskali właściwy rytm. W 27 minucie padło wyrównanie. Bernardo Silva kapitalnie zagrał do Djibrila Sidibe, który wbiegł w pole karne i zachował się przytomnie wycofując piłkę. Na linii pola karnego przyjął ją Thomas Lemar i niezwykle precyzyjnym strzałem posłał futbolówkę do siatki.

Piłkarze PSG nie pozwolili, żeby do przerwy na tablicy widniał wynik remisowy. Na minutę przed końcem pierwszej połowy podopieczni Emery'ego zdobyli drugiego gola. Ponownie w rolach głównych wystąpili Draxler i di Maria. Tym razem to Niemiec asystował Argentyńczykowi, który strzałem w krótki róg bramki pokonał Daniela Subasića.

Druga część meczu rozgrywana była pod dyktando zawodników Paris Saint-Germain. Mistrzowie Francji grali z coraz większą pewnością siebie, co przełożyło się na trzecią bramkę. W 54 minucie Marco Verratti udowodnił, że jest w świetnej formie. Rozgrywający Włoch dośrodkował zewnętrzną częścią stopy w stronę Cavaniego, a ten huknął z woleja i bramkarz Monaco nie miał nic do powiedzenia. Po stracie kolejnego gola, drużyna prowadzona przez Leonardo Jardima grała bez przekonania i nie potrafiła się już podnieść. Swój ofensywny marsz kontynuowali natomiast gracze z paryskiego klubu. Dzięki temu zdołali zdobyć jeszcze jedną bramkę i przypieczętowali tym swoje zwycięstwo. Drugi raz na listę strzelców wpisał się Edinson Cavani, który wykorzystał dośrodkowanie Angela di Marii i huknął pod poprzeczkę.

Paris Saint-Germain może zatem świętować zdobycie siódmego trofeum w tych rozgrywkach. Doświadczenia i odpowiednie podejście przełożyły się na wynik pojedynku. W Coupe de la Ligue gracze ze stolicy Francji nie mają sobie równych.

 

AS Monaco – Paris Saint-Germain 1:4 (1:2) Lemar 27' - Draxler 6', di Maria 44', Cavani 54', 89'

Czytaj więcej o: Francja , Unai Emery, Paris Saint-Germain, Edinson Cavani, Coupe de la Ligue, AS Monaco, Leonardo Jardim

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

Komentarze (6)

  • han64 Triumfator
    Nie wiem czy inni tak maja ale ja jak czytam ostatnio coś o Psg to odrazu przypomina mi się ich mecz w Lm ;/ myślałem ze są silni a tu takie coś pokazali ze nawet chyba średnika by tego nie przegrał w LM :/
  • Paolo92 Ćwierćfinalista
    Widocznie masz jakieś kompleksy. Dalej nie stosujesz interpunkcji, jak mówiłem.. w Dębicy wszyscy tak mają, że zamiast przecinka stawiają emotikonkę?
  • Paolo92 Ćwierćfinalista
    Świetny mecz PSG, zagrali jak w pierwszym meczu przeciwko Barcy, Monaco nie miało za dużo do powiedzenia. Jednak pierwszy gol ewidentnie ze spalonego, ale myślę, że i tak Paryż by wygrał. Mbappe nie pograł sobie, był całkowicie niewidoczny, z Monaco wyróżniłbym dzisiaj tylko Bernardo Silvę i bocznych obrońców, Glik słabo. Podobała mi się gra Di Marii i Cavaniego. Jakby PSG nie wygrało to Emery poszedłby do odstrzału.

  • BVB09 Półfinalista
    Tutaj ten mecz dobitnie pokazał kto jest najlepszą drużyną we Francji.
  • Paolo92 Ćwierćfinalista
    Zabrakło Falcao. A Monaco ma jeszcze do wygrania 3 trofea, może coś się uda ;)
  • han64 Triumfator
    Paolo92 jesteś jak upierdliwa kobieta :)

Twój komentarz

Zaloguj się, aby komentować. Nie masz konta? Zarejestruj się, szybko i wygodnie.