Madryt przywdział barwy obu madryckich klubów!

Autor: Karol Brandt | 08.04.2017 18:05 | komentarzy: 2 | kategoria: Recenzja meczu |

W hicie 31. kolejki La Liga byliśmy świadkami derbów Madrytu, które przyniosły nam mnóstwo emocji.

Są takie mecze, które niezależnie od okoliczności elektryzują cały piłkarski świat. Tak jest w tym przypadku, gdy na przeciwko siebie stają piłkarze Realu Madryt i Atlético Madryt, by rozegrać derby Madrytu, a więc stolicy Hiszpanii. Poprzednie spotkanie obu ekip zakończyło się wysoką wygraną „Los Blancos”. Tym razem w rolę gospodarza wcielali się podopieczni Zinédine’a Zidane’a, który z powodu kontuzji nie mógł wystawić do gry Raphaëla Varane'a. Natomiast Diego Pablo Simeone przybył na Santiago Bernabéu bez leczących urazy: Kévina Gameiro, Miguela Ángela Moyi, Šimego Vrsaljko, Tiago Mendesa, Augusto Fernándeza i Nicolása Gaitána. W tym starciu brakowało zdecydowanego faworyta, co jeszcze bardziej zachęcało do jego obejrzenia.

Arbitrem wyznaczonym do sędziowania tego prestiżowego meczu był Ricardo de Burgos Bengoetxea. Prowadzenie dla gości już w 3. minucie uzyskać mógł Saúl Ñíguez, lecz po centrze Koke z rzutu wolnego oddał niecelny strzał głową. W 15. minucie fantastyczną paradą popisał się Jan Oblak, broniąc strzał Cristiano Ronaldo. W 28. minucie po wspaniałej wymianie podań między CR7 a Karimem Benzemą, silny strzał oddał ten drugi. Na posterunku był jednak golkiper Atlético, który sparował futbolówkę na rzut rożny.

W 31. minucie Luka Modrić wywalczył „szmaciankę” i zagrał ją do wbiegającego w pole karne gości, Cristiano Ronaldo. 32-letni Portugalczyk huknął w kierunku bramki, a piłka przeleciała obok głowy Jana Oblaka i gdy wydawało się, że wpadnie do siatki, jak z podziemi wyrósł Stefan Savić i uchronił swój zespół przed stratą gola. W 39. minucie fatalny błąd przy wyprowadzaniu futbolówki popełnił Sergio Ramos, co starał się wykorzystać Antoine Griezmann, lecz jego strzał oddany sprzed pola karnego genialnie wybronił Keylor Navas.

W pierwszej połowie nieco lepiej zaprezentowali się gospodarze, którzy także byli bliżsi zdobycia bramki, co ostatecznie im się nie udało. Natomiast goście w końcówce pierwszej odsłony gry mogli wyjść na prowadzenie, jednak Keylor Navas pokazał, że wraca do swojej optymalnej dyspozycji.

Po zmianie stron nie zaobserwowaliśmy zmian w składach obu ekip. Już w 48. minucie Real Madryt był o włos od strzelenia gola. W tej sytuacji piłkę w pole karne posłał Dani Carvajal, gdzie znajdował się Cristiano Ronaldo, który odegrał futbolówkę do nadbiegającego Karima Benzemy. Francuz huknął w prawy róg bramki, lecz Jan Oblak wspiął się na wyżyny własnych umiejętności i udaremnił jego próbę. W 52. minucie Toni Kroos po faulu ustawił piłkę w prawym rogu boiska i dośrodkował ją w „szesnastkę” rywali, gdzie świetnie odnalazł się Pepe i głową pokonał golkipera „Rojiblancos”. W tym momencie kibice „Los Blancos” mogli rzec „no wreszcie”, co zrozumiałe po tylu próbach ich ulubieńców.

W 60. minucie oko w oko z Keylorem Navasem stanął Fernando Torres i przegrał ten bój. Należy dodać, że kostarykański golkiper w tym spotkaniu prezentował się naprawdę dobrze. Chwilę potem Diego Pablo Simeone dokonał zmiany w swoim zespole, ściągając z boiska Saúla Ñígueza i wprowadzając w jego miejsce Ángela Correę. W 67. minucie na podobny ruch zdecydował się „Zizou”, lecz roszada Francuza była podyktowana urazem Pepego. Byłego stopera FC Porto zastąpił Nacho Fernández.

W kolejnych minutach można było zauważyć ogromną przewagę gospodarzy, którzy w drugiej połowie prezentowali się jeszcze lepiej niż podczas pierwszych 45 minut gry. W 76. minucie plac gry opuścił Toni Kroos, a pojawił się na nim Isco. Dwie minuty później do Niemca dołączył Fernando Torres, a jego miejsce na boisku zajął Thomas Partey. W 81 minucie swój mecz zakończył Gareth Bale, a około dziesięć minut od Zinédine’a Zidane’a otrzymał Lucas Vázquez.

W 86. minucie stagnację przerwał Ángel Correa, dogrywając idealną piłkę do wbiegającego w pole karne, Antoine’a Griezmanna. Francuski zrobił to, co do niego należy i pokonał Keylora Navasa. 1:1! Kilkadziesiąt sekund później Diego Pablo Simeone postanowił bronić wyniku i ściągnął z boiska Yannicka Ferreirę Carrasco, a wprowadził na nie José Giméneza. Ostatecznie oba zespoły musiały zadowolić się podziałem punktów, co z pewnością cieszy dużo bardziej przyjezdnych.

Real Madryt w najbliższą środę zmierzy się na wyjeździe z Bayernem Monachium, zaś Atlético Madryt będzie podejmowało u siebie Leicester City. Obie konfrontacje zostaną rozegrane w ramach fazy ćwierćfinałowej Ligi Mistrzów.

Real Madryt – Atlético Madryt 1:1 (0:0) Pepe 52’ – Griezmann 86’

Czytaj więcej o: Atletico Madryt, Real Madryt, Hiszpania, Pepe, Antoine Griezmann

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

  • Kane: Moim celem jest spędzić całą karierę w Tottenhamie

    Napastnik Tottenhamu, Harry Kane znalazł się na radarze Realu Madryt, który przed przerwą międzynarodową ograł w bezpośrednim meczu w Lidze Mistrzów 3:1. Anglik zapewnił, że nigdy nie mówił o chęci odejścia i zamierza z "Kogutami" przeżyć całą swoją karierę.

    czytaj więcej
  • Bezkrólewie w Madrycie; Bezbramkowy remis na Wanda Metropolitano

    Ostatni raz obie „jedenastki” mierzyły się ze sobą w półfinale Ligi Mistrzów, wówczas górą byli „Królewscy”, którzy wygrali dwumecz 4:3. Dzisiejsze spotkanie przeszło do historii „Atleti”, bowiem to pierwsze derby Madrytu rozegrane na nowym stadionie „Los Colchoneros” - Wanda Metropolitano. A sam mecz stał na naprawdę wysokim poziomie. Niestety zabrakło w nim bramek.

    czytaj więcej
  • Zapowiedź: Atlético Madryt vs. Real Madryt

    280. „El Derbi Madrileño” to bez wątpienia gratka dla wszystkich kibiców najpopularniejszego sportu na świecie. W ubiegłym sezonie podopieczni Zinédine’a Zidane’a dali pstryczka w nos piłkarzom Diego Pablo Simeone, eliminując ich w półfinale Ligi Mistrzów. Czy gospodarze tego starcia odegrają się na swoim przeciwniku, a może to „Los Blancos” po raz kolejny udowodnią swoją wyższość nad rywalem?

    czytaj więcej
  • Torres po raz kolejny podejmie współpracę z Benítezem?

    Ostatnio w hiszpańskich mediach pojawiły się doniesienia, że Fernando Torres zdecyduje się wrócić do Anglii. O jego podpis chciało walczyć Newcastle i Southampton. Trener "Srok", Rafael Benítez ujawnił, że postara się w styczniu ściągnąć "El Niño".

    czytaj więcej
  • Koke: Myślę, że Griezmann chce zostać w Atletico

    Pomocnik Atletico Madryt Koke odniósł się do doniesień łączących Antoine’a Griezmanna z transferem do Barcelony, Paris-Saint Germain i Manchesteru United.

    czytaj więcej

Komentarze (2)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze