PSG wykonało plan i czeka na ruch Monaco

Tomasz Kurpiewski | 22.04.2017 18:52 | komentarzy: 0 | kategoria: Recenzja meczu |

Kilka dni temu, w zaległym spotkaniu ligowym z FC Metz piłkarze Paris Saint-Germain niemal przyprawili swoich fanów o atak serca. Strata punktów w kluczowej części sezonu może skutkować zakończeniem go na drugim miejscu, a podopieczni Unaia Emery'ego dopiero w doliczonym czasie gry zdobyli gola na wagę trzech punktów. Gospodarze dzisiejszej potyczki wyciągnęli z tego wnioski i bez żadnych problemów ograli zawodników Montpellier HSC.

„Paryżanie” już w 19 minucie byli bliscy otworzenia wyniku. Do siatki trafił wówczas Edinson Cavani, ale okazało się, że Urugwajczyk był na pozycji spalonej. Dziesięć minut później, snajper paryskiego zespołu pokazał, że o tamtej sytuacji zdążył zapomnieć. Z lewej strony boiska Blaise Matuidi posłał podanie w pole karne. „El Matador” ruszył na krótki słupek, wyprzedził kryjącego go obrońcę i skierował futbolówkę do bramki. To było 31 trafienie tego napastnika.

W drugiej połowie podopieczni Unaia Emery'ego nie zwlekali ze szturmowaniem bramki rywala. Zaraz po zmianie stron wynik podwyższył Angel Di Maria. Argentyńczyk otrzymawszy podanie od Cavaniego uderzył zza pola karnego. Laurent Pionnier wyciągnął się jak struna, ale strzał był na tyle precyzyjny, że bramkarz Montpellier musiał skapitulować.

Do końca meczu wynik nie uległ już zmianie. Gospodarze zdominowali swoich przeciwników i odnotowali kolejne zwycięstwo. Tym razem obyło się bez nerwów. Jedynym zagrożeniem ze strony Montpellier była poprzeczka po strzale jednego z piłkarzy gości. „Paryżanie” wykonali swoje zadanie w kontekście wyścigu o mistrzostwo kraju i będą teraz czekać na ruch AS Monaco, którego zawodnicy zagrają na wyjeździe z Olympique Lyon.

 

Paris Saint-Germain – Montpellier HSC 2:0 (1:0) Cavani 29', Di Maria 48'

Czytaj więcej o: Francja , Unai Emery, Montpellier HSC, Paris Saint-Germain, Angel Di Maria, Argentyna, Edinson Cavani, Urugwaj

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

Komentarze (0)

Brak komentarzy, bądź pierwszym komentującym

Twój komentarz

Zaloguj się, aby komentować. Nie masz konta? Zarejestruj się, szybko i wygodnie.