Duet James-Morata daje wygraną „Królewskim”

Autor: Karol Brandt | 06.05.2017 22:33 | komentarzy: 3 | kategoria: Recenzja meczu |

W meczu 36. kolejki Primera División piłkarze Realu Madryt nie dali szans „El Granie”, wbijając jej cztery gole. Po dwa trafienia zaliczyli: kapitan reprezentacji Kolumbii oraz 20-krotny reprezentant Hiszpanii. Były gracz AS Monaco prezentował się dziś wybornie. Czyżby zamierzał tym występem pokazać dla „Zizou”, że nie tylko dla Isco należy się miejsce w pierwszym składzie „Los Blancos”?

Dzisiejszego wieczoru spadkowicz La Liga, a więc Granada CF gościła u siebie Real Madryt. Gospodarze przed tygodniem przegrali 1:2 z Realem Sociedad. Natomiast goście pokonali 2:1 Valencię, a kilka dni później rozbili u siebie Atlético. Warto dodać, ze to drugie spotkanie rozgrywane było w ramach półfinału Ligi Mistrzów. Biorąc pod uwagę absencje, w nieco gorszej sytuacji była Granada. Po jej stronie urazy leczyli Kraweć, Tabanou, Héctor i Saunier, a zawieszony za kartki był Ponce. Zinédine Zidane w Madrycie zostawił leczących urazy Pepe, Bale’a i Carvajala. Dodatkowo wolne od francuskiego szkoleniowca otrzymali Navas, Ronaldo oraz Varane. Ten ostatni zmagał się z lekkim urazem. Faworytem tej konfrontacji byli „Los Blancos”.

Oba zespoły na boisko wyprowadził arbiter główny, Javier Iglesias Villanueva. Od początku spotkania wiadome było to, że przeważać będą przyjezdni. Jednak pierwsze 45 minut pokazało, że Real Madryt potyczkę z Granadą potraktował bardzo poważnie. Wszystko zaczęło się od trafienia Jamesa Rodrígueza, któremu futbolówkę zagrywał Lucas Vázquez. Kolumbijczyk dostawił tylko stopę do piłki, która wpadła do siatki rywali.

Kilka minut później było już 2:0. Tak jak poprzednio, tak i teraz na listę strzelców wpisał się James Rodríguez, który wykorzystał centrę rzadko oglądanego na boisku, Fábio Coentrão. W 18. minucie opiekun Granady, Tony Adams postanowił dokonać zmiany w swoim zespole. Wówczas Aly’ego Mallé zastąpił Uche Agbo.

W 30. minucie Danilo podał piłkę w pole karne, do której dopadł Álvaro Morata i kropnął w kierunku bramki. „Szmacianka” nim wpadł do siatki, odbiła się jeszcze od poprzeczki. Coś pięknego! Pięć minut później były snajper Juventusu w „szesnastce” gospodarzy zwiódł rywala i uderzył po długim rogu. Tak oto 24-latek ustrzelił dublet.

W 42. minucie Lucas Vázquez popisał się piękną, indywidualną akcją. Jej efektem był mocny strzał, po którym piłka trafiła w poprzeczkę, po czym wyszła poza boisko. Tuż przed końcem regulaminowego czasu gry Casemiro mógł dołożyć bramkę, lecz nie trafił na pustą bramkę.

W pierwszej połowie Real Madryt czuł się jak na treningu. Granada praktycznie nie istniała i choć kilkukrotnie z dystansu uderzać próbował Victorien Angban, to należy o tych próbach piłkarza wypożyczonego z londyńskiej Chelsea zwyczajnie zapomnieć. Wszystko wskazywało na to, że „Los Blancos” wygraną mieli już w kieszeni. 

Po zmianie stron Tony Adams dokonał kolejnej roszady w składzie swojego zespołu, a Rene Krhina zmienił David Lombán. Drugą połowę nieco lepiej rozpoczęli piłkarze miejscowej ekipy, którzy wreszcie zaczęli zawiązywać akcję ofensywne. Jednak po kilku minutach wszystko wróciło do „normy” i to Real Madryt przeważał.

By dodać „Los Blancos” nieco wigoru, „Zizou” w 58. minucie wprowadził na boisko Karima Benzemę. Wówczas na ławce rezerwowych zasiadł Marco Asensio. Kilka minut później wydawało się, że padnie kolejny gol dla Realu, lecz w dogodnej sytuacji Danilo trafił jedynie w słupek.

W 65. minucie Guillermo Ochoa popisał się wspaniałą interwencją, udaremniając próbę zza pola karnego Lucasa Vázqueza. Chwilę potem z odległości kilku metrów spudłował Sergio Ramos. Od 68. minuty na boisku w Granadzie oglądaliśmy Isco, który zmienił Casemiro.

W 71. minucie powinno być 5:0 dla „Królewskich”, jednak Álvaro Morata nie wykorzystał genialnego podania Jamesa Rodrígueza. W 77. minucie trener Realu Madryt dał szansę gry Mariano Díazowi. Wtedy odpocząć mógł Lucas Vázquez.

Summa summarum na konto „Los Blancos” wpłynęły trzy „oczka”. Podopieczni Zinédine’a Zidane’a już w najbliższą środę stoczą bój z Atlético o finał Ligi Mistrzów.

Granada CF – Real Madryt 0:4 (0:4) James 3’, 11’, Morata 30’, 35’

Czytaj więcej o: Real Madryt, Hiszpania, James Rodriguez, Granada, Alvaro Morata

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

  • Demontaż APOEL-u; dublety Ronaldo i Benzemy!

    „Los Blancos” nie dali najmniejszych szans mistrzom Cypru, strzelając im w pierwszej połowie cztery gole. Po przerwie podopieczni Zinédine’a Zidane’a kontynuowali strzelaninę.

    czytaj więcej
  • Zapowiedź grupy H: Borussia vs. Tottenham, APOEL vs. Real

    W 5. kolejce fazy grupowej czeka nas szlagierowe starcie BVB z „Kogutami”. Obie ekipy w tabeli dzieli aż osiem punktów. W innym pojedynku tej grupy, „Los Blancos” na Cyprze zmierzą się z mistrzem kraju, APOEL-em.

    czytaj więcej
  • Kane: Moim celem jest spędzenie całej kariery w Tottenhamie

    Napastnik Tottenhamu, Harry Kane znalazł się na radarze Realu Madryt, który przed przerwą międzynarodową ograł w bezpośrednim meczu w Lidze Mistrzów 3:1. Anglik zapewnił, że nigdy nie mówił o chęci odejścia i zamierza z "Kogutami" przeżyć całą swoją karierę.

    czytaj więcej
  • Bezkrólewie w Madrycie; Bezbramkowy remis na Wanda Metropolitano

    Ostatni raz obie „jedenastki” mierzyły się ze sobą w półfinale Ligi Mistrzów, wówczas górą byli „Królewscy”, którzy wygrali dwumecz 4:3. Dzisiejsze spotkanie przeszło do historii „Atleti”, bowiem to pierwsze derby Madrytu rozegrane na nowym stadionie „Los Colchoneros” - Wanda Metropolitano. A sam mecz stał na naprawdę wysokim poziomie. Niestety zabrakło w nim bramek.

    czytaj więcej
  • Zapowiedź: Atlético Madryt vs. Real Madryt

    280. „El Derbi Madrileño” to bez wątpienia gratka dla wszystkich kibiców najpopularniejszego sportu na świecie. W ubiegłym sezonie podopieczni Zinédine’a Zidane’a dali pstryczka w nos piłkarzom Diego Pablo Simeone, eliminując ich w półfinale Ligi Mistrzów. Czy gospodarze tego starcia odegrają się na swoim przeciwniku, a może to „Los Blancos” po raz kolejny udowodnią swoją wyższość nad rywalem?

    czytaj więcej

Komentarze (3)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze