Crouch niczym Maradona; Arsenal napadł na warsztat garncarski!

Autor: Karol Brandt | 13.05.2017 20:19 | komentarzy: 1 | kategoria: Recenzja meczu |

W meczu 37. kolejki Premier League „Garncarze” mierzyli się z „Kanonierami” i choć, ich rywale zwykle mieli ogromne trudności z wygrywaniem na Britannia Stadium, tym razem Wenger może powiedzieć „daliśmy radę”.

Dzisiejszego wieczoru Stoke City podejmował Arsenal FC. Dla „Kanonierów” obiekt rywali nie był zbyt dobrze wspominanym miejscem, a to za sprawą odnoszonych tam wyników. „Garncarze” przed tygodniem zremisowali z AFC Bournemouth. Natomiast goście pokonali 2:0 Southampton FC. Jeśli chodzi o nieobecności, to Mark Hughes musiał zastąpić kimś Ibrahima Afellaya, który zmagał się z urazem. Oprócz niego niedostępny był Steven Ireland. Arsène Wenger przybył do Stoke on Trent bez kontuzjowanych Alexa Oxlade’a-Chamberlaina i Santiego Cazorli. Faworytem tej konfrontacji był Arsenal FC, który wciąż walczył o udział w Lidze Mistrzów.

Michael Dean towarzyszył piłkarzom obu klubów na boisku. Od pierwszych minut zarysowywała się przewaga gości, którzy w 9. minucie wywalczyli rzut rożny. Wówczas w lewy narożnik boiska popędził Mesut Özil i dośrodkował piłkę w pole karne, gdzie świetnie ustawił się Shkodran Mustafi i złożył się do strzału głową. W tej sytuacji Jack Butland sparował futbolówkę poza linię boiska.

Nie minęło kilka minut, a Arsenal FC stworzył sobie kolejną okazję do strzelania gola. Tym razem w polu karnym Stoke City główkował Nacho Monreal, a „szmacianka” trafiła w lewy słupek. W 34. minucie dość prosty błąd popełnił Glen Johnson, a wykorzystać go chciał Alexis Sánchez, strzelając z okolic „szesnastki”. Wówczas piłka przetoczyła się po siatce od lewej strony.

W 42. minucie futbolówka trafiła do niepilnowanego na prawej stronie pola karnego, Héctora Bellerína. W tej sytuacji Hiszpan podał na wprost bramki, a Olivier Giroud dopełnił formalności. 1:0 dla Arsenalu! Summa summarum obie ekipy zeszły do szatni przy jednobramkowym prowadzeniu „Kanonierów”.

W pierwszej połowie dominowali podopieczni Arsène’a Wengera. Natomiast piłkarze miejscowego zespołu nie potrafili stworzyć sobie żadnej okazji bramkowej. Tuż przed końcem pierwszej odsłony gry przyjezdni zdołali strzelić gola i to oni byli bliżsi wygrania tego meczu. 

Po zmianie stron nie zaobserwowaliśmy żadnych roszad w składach ekip mierzących się w Stoke on Trent. Dziesięć minut później było już 2:0, a na listę strzelców wpisał się Mesut Özil, uderzając piłkę nad interweniującym Jacku Butlandzie. Podczas tej akcji z pewnością była na czym oko zawiesić!

W 61. minucie boisko opuścili Mame Biram Diouf i Joe Allen, a ich miejsce zajęli odpowiednio Saido Berahino i Peter Crouch. Trzy minuty później w polu karnym Arsenalu główkował Bruno Martins Indi, a niezła paradą popisał się Petr Čech, dla którego był 400. mecz w Premier League. W 68. minucie bramkę kontaktową zdobył nowowprowadzony Peter Crouch. Doświadczonemu Anglikowi piłkę dogrywał Marko Arnautović. Wydaje się jednak, że były snajper m.in. Tottenhamu Hotspur zagrywał futbolówkę ręką.

W 76. minucie swój występ golem okrasił Alexis Sánchez, który wykorzystał podanie Héctora Bellerína. Hiszpański obrońca, tym samym zaliczył drugą asystę w tym spotkaniu. Chwilę potem Chilijczyk opuścił boisko z powodu kontuzji, a zastąpił go Aaron Ramsey. W 80. minucie Walijczyk w pięknym stylu dograł piłkę na piąty metr, gdzie znalazł się Olivier Giroud i wślizgiem wpakował „szmaciankę” do bramki rywali. Francuz zakończył ten mecz z dubletem!

Arsenal FC zanotował wygraną, a znajdujący się tuż przed nim w tabeli Liverpool FC zagra jutro z West Hamem.

Stoke City FC – Arsenal FC 1:4 (0:1) Crouch 68’ – Giroud 42’, 80’, Özil 55’, Alexis 76’

Czytaj więcej o: Arsenal FC, Anglia, Olivier Giroud, Stoke City, Hector Bellerin

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

  • Wenger: Mimo porażki nie będę wzmacniał zespołu w sierpniu

    Arsenal przegrał na wyjeździe ze Stoke City 0:1 i Arsène Wenger przyznał, że mimo tego wyniku nie spodziewa się nikogo kupić. Francuski szkoleniowiec jest zadowolony z obecnej kadry, zaś wynik to kwestia kilku drobnych błędów i faktu, że Alexandre Lacazette był według sędziego na spalonym. Jedynego gola w tym meczu zdobył w 47. minucie Jesé Rodríguez, były zawodnik Realu Madryt został wypożyczony z Paris Saint-Germain.

    czytaj więcej
  • Valencia bliska sprowadzenia obrońcy Arsenalu [Aktualizacja]

    Gabriel Paulista już wkrótce może zostać ogłoszony piłkarzem Valencii. Brazylijczyk ma kosztować „Los Che” 12 milionów euro.

    czytaj więcej
  • Oficjalnie: Jese wypożyczony do Stoke

    Stoke City potwierdziło roczne wypożyczenie z Paris Saint-Germain wychowanka Realu Madryt, Jese Rodrigueza.

    czytaj więcej
  • Wenger: Sánchez nie zagrał z powodu kontuzji

    Arsène Wenger zapewnił, że Alexis Sánchez był szczęśliwy po zwycięstwie Arsenalu nad Leicester 4:3. Francuz jednak zaznaczył, że Chilijczyk w tym meczu nie zagrał z powodu problemów z brzuchem i na pewno z tego samego powodu opuści drugie ligowe starcie ze Stoke City.

    czytaj więcej
  • Historia „The Gunners”

    Załóżmy, że każdy kibic piłki nożnej potrafi wymienić największe kluby piłkarskie w Europie, ale czy zna ich historię i wcześniejsze dokonania sportowe? Dziś zabierzemy Cię do klubu, który swoje początki zawdzięcza 15 pracownikom fabryki broni Royal Arsenal.

    czytaj więcej

Komentarze (1)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze