Jeszcze chwila i będzie podium

Autor: Bartłomiej Misztal | 16.05.2017 23:20 | komentarzy: 6 | kategoria: Recenzja meczu |

Podopieczni Josepa Guardioli rozegrali dobre spotkanie przeciwko West Bromwich Albion. Już niewiele dzieli „Obywateli” od zakończenia sezonu na trzecim miejscu.

W zasadzie cały mecz był rozgrywany pod dyktando gospodarzy, którzy przeważali w każdym aspekcie. Goście niczym szczególnym się nie wyróżnili, poza tym, że byli na Etihad Stadium tego wieczora i biegali po boisku przez ponad 90 minut.

 

Na pierwszego gola kibice musieli czekać 27 minut. Wówczas De Bruyne ściągnął na siebie uwagę obrony drużyny przyjezdnej po tym, jak wpadł w pole karne, tuż przed linią końcową boiska podał do niepilnowanego Jesusa, a ten bez problemów umieścił piłkę w siatce. Niedługo potem obaj piłkarze zamienili się rolami. Jesus wystawił piłkę przed polem karnym, a nadbiegający De Bruyne mocnym strzałem pokonał Fostera.

 

Przewaga „The Citizens” nadal się utrzymywała, ale kibice chcieli więcej. Dostali dopiero w 57. minucie. Wówczas Toure podał do Aguero, a Argentyńczyk w szkolny sposób odegrał do reprezentanta Wybrzeża Kości Słoniowej, który wbiegł w pole karne i trafił na 3:0.

 

W trakcie drugiej połowy miejscowi mieli jeszcze kilka okazji do podwyższenia wyniku, ale ostatni głos należał do gości. Nyom, po szybkiej wymianie piłki, podał wzdłuż pola karnego, a Robson-Kanu pewnie umieścił futbolówkę w bramce, ustalając przy okazji wynik całego spotkania.

 

Manchester City – West Bormwich Albion 3:1 (2:0) Jesus 27', De Bruyne 29', Toure 57' – Robson-Kanu 87'

Czytaj więcej o: Anglia, Manchester City, West Bromwich Albion

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

Komentarze (6)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze