Co za pech! Angers przegrywa w koszmarnych okolicznościach. Puchar Francji w rękach PSG

Tomasz Kurpiewski | 27.05.2017 23:08 | komentarzy: 1 | kategoria: Recenzja meczu |

Ostatni turniej piłkarski we Francji w tym sezonie zakończył się właśnie dzisiaj. Zgromadzeni na Stade de France w Paryżu kibice oglądali zmagania Angers SCO i Paris Saint-Germain w setną rocznicę Pucharu Francji. Zdecydowanym faworytem w tym starciu był paryski klub i to jego piłkarze wznieśli trofeum ku górze.

Pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem. Piłkarze obu zespołów mieli szanse na zdobycie bramki, ale ich skóry ratowały słupki i bramkarze. W początkowej fazie meczu przewagę mieli podopieczni Unaia Emery'ego, ale nie potrafili przebić się przez znakomicie zorganizowaną defensywę Angers. Frustracja wkradała się powoli w szeregi „Paryżan” i wykorzystali to ich przeciwnicy. Z minuty na minutę coraz bardziej rozkręcali się napastnicy Angers przez co sprawili wiele kłopotów swoim rywalom. Bardzo bliski otwarcia wyniku był Pepe, który huknął z woleja. Piłka po tym strzale zatrzymała się na słupku. Niewiele brakowało, a zobaczylibyśmy fenomenalnego gola.

W drugiej części meczu działo się niewiele. Wraz z upływem czasu trenerzy obu drużyn myślami byli coraz bardziej przy dogrywce. Udzieliło się to także piłkarzom, którzy grali dość zachowawczo. Kiedy wszyscy myśleli, że do wyłonienia zwycięzcy potrzebne będą dodatkowe minuty stało się coś kuriozalnego. W doliczonym czasie doszło do kumulacji pecha dla zawodników Angers. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego piłkę próbował wybić Cissokho, ale niefortunnie skierował ją do własnej bramki.

Tym samym zwycięzcą Pucharu Francji w 2017 roku zostało Paris Saint-Germain. Ten tryumf nie będzie zadośćuczynieniem za wyniki z innych rozgrywek, ale z pewnością jest to miły akcent. Tym bardziej, że była to setna rocznica Coupe de France.

Transmisja spotkania i cała oprawa jej towarzysząca były wspaniałe. Szkoda, że nie dostosowali się do nich piłkarze PSG i Angers, ale piękne ujęcia chociaż trochę zrekompensowały niezbyt żywy mecz.

 

Angers SCO – Paris Saint-Germain 0:1 (0:0) Cissokho 90'+1 (sam.)  

Czytaj więcej o: Francja , Unai Emery, Paris Saint-Germain, Angers SCO

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

Komentarze (1)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze