Liga Mistrzów: Podsumowanie wtorkowych meczów II. rundy eliminacyjnej

Autor: Karol Brandt | 11.07.2017 22:36 | komentarzy: 0 | kategoria: Recenzja meczu |

Pierwsze mecze drugiej rundy za nami. W jednym z nich wystąpił Polak.

Jako pierwsi na boisko wyszli piłkarze Qarabağu oraz Samtredii. Już w początkowych fragmentach tego spotkania goście obejrzeli trzy żółte kartki. Natomiast ich rywale odpowiedzieli w najlepszy z możliwych sposobów, otwarciem wyniku za sprawą Afrana Ismayilova. Nim sędzia zakończył pierwszą połowę na listę strzelców dwukrotnie wpisał się reprezentant RPA, Dino Ndlovu. Co ciekawe, piłkarz ten jakiś czas temu znajdował się na celowniku Śląska Wrocław. Od 31. minuty na boisku przebywał były piłkarz warszawskiej Legii, Jakub Rzeźniczak. Po przerwie gola dołożył Donald Guerrier, zaś goście otrzymali kolejne upomnienie od sędziego. Już w doliczonym czasie gry wynik ustalił Míchel. Tym samym mistrz Azerbejdżanu bardzo zbliżył się do III. rundy eliminacyjnej.

 

Qarabağ FK – FC Samtredia 5:0 (3:0) Ismayilov 10’, Ndlovu 37’, 45+1, Guerrier 83’, Míchel 90+2’

 

 

Hibernians FC w pierwszej rundzie nie dało szans FC Infonet Talinn. Tym razem rolę się odwróciły i na Malcie przeważali piłkarze Salzburga, którzy już do przerwy prowadzili 2:0. Ciężar zdobywania goli wzięli na siebie młodzianie – Mërgim Berisha i Hee-Chan Hwang. Dziesięć minut od wznowienia gry trafienie zaliczył Takumi Minamino, któremu piłkę podawał Moanes Dabour. Ostatecznie wynik nie uległ już zmianie, a mistrz Austrii wywalczył solidną przewagę przed rewanżem na własnym stadionie.

 

Hibernians FC – FC Salzburg 0:3 (0:2) Berisha 32’, Hwang 35’, Minamino 55’

 

 

O 20:45 rozpoczęło się spotkanie, w którym rywalizowały ze sobą HNK Rijeka oraz The New Saints FC. Już w 4. minucie Chorwaci objęli prowadzenie, gdy na listę strzelców wpisał się Josip Mišić. Na kolejnego gola w tej rywalizacji musieliśmy poczekać aż do 69. minuty. Wówczas do siatki rywali trafił Florentin Matei, podwyższając tym samym prowadzenie dla swojego zespołu. Warto dodać, że ten zawodnik sześć minut wcześniej pojawił się na murawie. To się nazywa mieć nosa do zmian. Kapelusz z głowy przed Matjažem Kekem. Taki wynik utrzymał się do końca meczu, a Chorwaci znajdują się w lepszych humorach przed rewanżem w Walii.

 

HNK Rijeka – The New Saints FC 2:0 (1:0) Mišić 4’, Matei 69’

 

 

Nieco inny przebieg miała konfrontacja Serbów z Czarnogórcami. W pierwszej połowie gole nie padły, a żadna ze stron nie potrafiła dodatkowo osiągnąć znaczącej przewagi. W 52. minucie rękę do Serbów wyciągnął Filip Mitrović, który sprokurował rzut karny, za co zresztą otrzymał żółtą kartkę. Chwilę potem „jedenastkę” na gola zamienił Uroš Djurdjević. Dziesięć minut później padła kolejna bramka dla Partizana, której autorem był Leonardo da Silva Souza. Brazylijczykowi asystował Léandre Tawamba. Summa summarum w Belgradzie więcej goli już nie padło. Z pewnością trener gospodarzy (Miroslav Djukić) może być zadowolony z tego rezultatu.

 

FK Partizan Belgrad – FK Budućnost Podgorica 2:0 (0:0) Djurdjević 53’ (k.), Leonardo 63’

Czytaj więcej o: Liga Mistrzów, Eliminacje, Qarabağ - Samtredia 2017-07-11, Hibernians - Salzburg 2017-07-11, Rijeka - TNS 2017-07-11, Partizan - Budućnost 2017-07-11

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

  • Zapowiedź grupy B: Anderlecht vs. Bayern, PSG vs. Celtic

    W tej grupie poza „Fiołkami” każda z ekip ma szanse na awans do fazy pucharowej. Mistrzowie Belgii zmierzą się z „Gwiazdą Południa”, zaś najlepsza drużyna w Szkocji w delegacji stoczy bój z wicemistrzami Francji.

    czytaj więcej
  • „The Citizens” zagrali ekonomicznie, ale skutecznie

    W spotkaniu rozgrywanym pomiędzy Manchesterem City, a Feyenoordem faworyt mógł być tylko jeden. „Obywatele” zrobili swoje i zgarnęli kolejne trzy „oczka”.

    czytaj więcej
  • Napoli wygrywa u siebie, gol Zielińskiego

    Napoli grało u siebie z Szachtarem Donieck, o ile do przerwy utrzymywał się bezbramkowy remis, o tyle w drugiej połowie worek z bramkami posypał się tylko dla jednej drużyny. Swoją bramkę zdobył także Piotr Zieliński.

    czytaj więcej
  • Tottenham zwycięski, przełamanie Aubameyanga

    Na Signal Iduna Park Borussia Dortmund podejmowała lidera grupy, Tottenham. W tym spotkaniu gospodarze grali o "być albo nie być", w piękny sposób swoją niemoc strzelecką przełamał odsunięty ostatnio od składu, Pierre-Emerick Aubameyang. Pomimo tego to "Koguty" wrócą do domu w znacznie lepszych nastrojach.

    czytaj więcej

Komentarze (0)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze