Co za mecz w Londynie! Chelsea w "dziewiątkę" blisko remisu, Vokes i Burnley przeszli do historii!

Autor: Kacper Chwedoruk | 12.08.2017 18:05 | komentarzy: 0 | kategoria: Recenzja meczu |

Chelsea FC dość niespodziewanie przegrała na inauguracje ligi z Burnley. Podopieczni Antonio Conte, mimo dwóch czerwonych kartek byli bliscy urwania punktów gościom.

Spotkanie rozpoczęło się zgodnie z planem. Gospodarze lepiej weszli w mecz, jednak szybko ich plany pokrzyżował... Gary Cahill. Stoper po ostrym wejściu w rywala otrzymał czerwoną kartkę, a zamroczona Chelsea nie potrafiła sobie poradzić, grając jednego zawodnika mniej. 

Burnley wykorzystało swoją przewagę i objęło prowadzenie. Na listę strzelców wpisał się Sam Vokes. Reprezentant Walii tym samym przeszedł do historii jako pierwszy zawodnik "The Clarets", który zdobył bramkę w czterech meczach z rzędu w Premier League

Przyjezdni jeszcze przed przerwą starali się dobić mistrza Anglii. Podopieczni Seana Dyche'a dwukrotnie pokonali belgijskiego golkipera. Odnotujmy, że Chelsea w pierwszej połowie na Stamford Bridge straciła aż trzy gole, co nie zdarzyło się jej od momentu powstania Premier League. 

Ozdobą spotkania było uderzenie Warda, który potężnym wolejem pokonał bezradnego Courtois. Po zmianie stron Burnley już nie radziło sobie tak dobrze. Zepchnięci do defensywy przez grających w dziesiątkę "The Blues", starali się doholować prowadzenie do końcowego gwizdka arbitra. 

To jednak nie udało się bez straconego gola. Wszystko za sprawą Alvaro Moraty. Hiszpan pięknym strzałem głową zaliczył honorowe trafienie. Chelsea złapało wiatr w żagle i przeprowadzało atak za atakiem. Niestety dla kibiców londyńskiego klubu skuteczności brakowało, co rodziło frustrację.

W 81. minucie kolejnym zawodnikiem ukaranym czerwoną kartką był Fabregas (za dwie żółte). Wydawało się, że to koniec marzeń o choćby punkcie mistrzów Anglii, jednak nadzieję w 88. minucie przywrócił David Luiz, pokonując Toma Heatona. 

W doliczonym czasie gry Brady mógł zapewnić trzy punkty gościom, jednak precyzyjny strzał z rzutu wolnego wylądował na słupku. Ostatnią akcją meczu, Chelsea mogła doprowadzić do wyrównania. Dogodną okazję ku temu zmarnował Marcos Alonso. Po tej sytuacji arbiter zakończył spotkanie. 

Odnotujmy, że w całym poprzednim sezonie "The Blues" nie otrzymali ani jednej czerwonej kartki. 

Chelsea FC – Burnley FC 2:3 (0:3) Morata 69', Luiz 88' – Vokes 24', 43', Ward 39' 


Czytaj więcej o: Chelsea FC, Anglia, Gary Cahill, Cesc Fabregas, Alvaro Morata, Burnley, Premier League

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

  • Derby Londynu dla „The Blues”. Świetny mecz na Wembley

    Pojedynki między Tottenhamem Hotspur a Chelsea FC zawsze przynoszą sporo emocji na boisku. W pięciu ostatnich spotkaniach między tymi drużynami średnia to 3.0 bramki na mecz. Tym razem było podobnie.

    czytaj więcej
  • Conte: Morata może być w Chelsea jak Kane dla Tottenhamu

    Trener Chelsea, Antonio Conte jest przekonany, że Álvaro Morata będzie fantastycznym napastnikiem w Premiership. Włoch liczy, że wydobędzie z Hiszpana jego najlepsze umiejętności, podobnie jak zrobił to Mauricio Pochetino z Harrym Kanem w Tottenhamie.

    czytaj więcej
  • Zapowiedź: Tottenham Hotspur FC vs. Chelsea FC

    Premier League nie zdążyła się na dobre zacząć, a już w drugiej kolejce będziemy świadkami jednego z najciekawszych meczów sezonu. Wicemistrzowie Anglii podejmą na własnym stadionie Chelsea FC, która ma wielkie kłopoty na początku rozgrywek.

    czytaj więcej
  • Łatwe zwycięstwo United. Swansea na kolanach

    Manchester United dopisał drugie łatwe trzy punkty do swojego konta w Premier League. Podopieczni Jose Mourinho ponownie zaaplikowali rywalom cztery gole. Tym razem ich ofiarą został klub polskiego bramkarza.

    czytaj więcej
  • Diego Costa chce wrócić do Atlético

    W wywiadzie dla Daily Mail, Diego Costa wypowiedział się na temat konfliktu z menedżerem Chelsea FC, Antonio Conte. Napastnik reprezentacji Hiszpanii stwierdził, że jest niesprawiedliwie traktowany w zespole „The Blues” i chce odejść do Atletico.

    czytaj więcej

Komentarze (0)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze