Supercopa de España: Barcelona - Pique 1:3.

Autor: Grzegorz Góra | 13.08.2017 23:52 | komentarzy: 12 | kategoria: Recenzja meczu |

Piłkarze Realu Madryt wygrali na Camp Nou i są bliscy zdobycia kolejnego trofeum. Piękne gole, czerwona kartka, karny - w tym meczu było wszystko!

Do pierwszego meczu o Superpuchar Hiszpanii obie ekipy przystępowały w zgoła odmiennych nastrojach – Real w glorii chwały po wygraniu Superpucharu Europy, Barca… pogrążona w transferowym chaosie o po odejściu Neymara i kilku spektakularnych fiaskach w staraniach o angaż gwiazd. Oprócz atmosfery wokół klubu, za ekipą „Królewskich” przemawiała także historia, bo Real z sześciu pojedynków z „Dumą Katalonii” o Superpuchar, wygrał aż pięć. No ale cóż, statystyki nie grają, więc skupmy się na samym spotkaniu.

Mecz lepiej rozpoczęli „Los Blancos”, którzy wyszli na mecz w bardzo bojowych nastrojach, jednak to podopieczni debiutującego dziś oficjalnie w roli szkoleniowca „Blaugrany”, Ernesto Valverde, a konkretnie Luis Suarez, jako pierwsi stworzyli realne zagrożenie pod bramką. W 10. minucie meczu dalekie podanie Iniesty dotarło w pole karne pod nogi El Pistolero, ale strzał Urugwajczyka trafił wprost w interweniującego Navasa.

Na kolejną akcję bramkową czekaliśmy do 24. minuty, kiedy to po faulu Bale’a na Messim z wolnego uderzał sam poszkodowany, ale piłka po uderzeniu Argentyńczyka, poszybowała tuż nad poprzeczką. Real poważnie odpowiedział Barcelonie dopiero w 37. minucie, ale gdyby Gareth Bale zamiast w Ter Stegena pocelował w róg bramki, „Królewscy” objęli prowadzenie. Niestety dla kibiców Realu, Walijczyk nie wykorzystał świetnego podania Isco i wciąż był remis.

Po pierwszych trzech kwadransach na Camp Nou było 0:0, jednak mimo braku goli, kibice nie mogli narzekać na brak emocji i przede wszystkim technicznych fajerwerków, których w pierwszej części gry było w stolicy Katalonii więcej niż w Waszyngtonie 4 lipca.

Prym w piłkarskich popisach wiedli m.in. Rakitić i Marcelo

Po zmianie stron obraz gry się nie zmieniał, jednak w 50. minucie doczekaliśmy się bramki. Lewym skrzydłem w pole karne przedarł się Marcelo, wstrzelił piłkę w pole karne, a tam na jej drodze stanął Gerard Pique, który wślizgiem pokonał swojego bramkarza i dał prowadzenie „Królewskim”.

Barcelona ruszyła do odrabiania strat i już trzy minuty później bliska była wyrównania, jednak „centrostrzał” Deulofeu przemknął tylko między zawodnikami w polu karnym i to Real wciąż był górą. Co więcej, już w 54. minucie bliski był podwyższenia prowadzenia, bo Benzema wyłożył Carvajalowi piłkę do przysłowiowego „pustaka”, ale niesamowity wślizg Jordiego Alby uchronił Barcę przed stratą drugiego gola.

W 58. minucie w tumulcie gwizdów na boisku zameldował się wyczekiwany przez kibiców „Los Blancos”, Cristiano Ronaldo, jednak zanim Portugalczyk zdążył zaznaczyć swoją obecność na murawie, „Barca” znów bliska była doprowadzenia do wyrównania. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, głową na bramkę Realu strzelał Luis Suarez, ale jego uderzenie nad poprzeczką przeniósł Navas.

Real swoje szanse miał w między 70. a 72. minutą, kiedy w krótkich odstępach czasu najpierw Ronaldo nie trafił po strzale nożycami, chwile potem Marcelo huknął z bliska wprost w Ter Stegena, a na koniec do siatki „Barcy”, tyle że po spalonym trafił CR7.

Po chwili znów „festiwal ataku” rozpoczęła „Barca”. W 73. minucie do bramki „Królewskich” musiał trafić Buquets, ale z kilku metrów fatalnie przestrzelił. Minutę później z dystansu strzelał Messi, jednak na posterunku znów był Navas. W końcu, w 75. minucie, w polu karnym „Los Blancos” po interwencji golkipera gości padł Suarez, a sędzia, chyba na wyrost, podyktował „jedenastkę” i po golu Messiego, „Blaugrana” doprowadziła do upragnionego remisu.

Wątpliwej reputacji remis nie utrzymał się długo. Sprawiedliwości stało się za dość już w 80. minucie. Po nieudanym ataku Rakitića, Real przeprowadził błyskawiczną kontrę i po kapitalnym uderzeniu Ronadlo w długi róg (przy biernej postawie Pique), „Królewscy” znów prowadzili na Camp Nou.

Potem nastąpiło coś, o czym Hiszpanie będą jeszcze długo dyskutować. Najpierw po strzelonej bramce CR7 zaprezentował kibicom w Barcelonie swoją doskonałą muskulaturę, za co dostał żółtą kartkę, a kilkanaście sekund później obejrzał drugie „żółtko” za symulkę przy interwencji Umtitiego, czym wykluczył się nie tylko z meczu na Camp Nou, ale i środowego rewanżu na Santiago Bernabeu.

Grająca w przewadze „Barca” ruszyła do ataku i gdy wydawało się, że gol na 2:2 jest już tylko kwestią czasu, piłkarze Zidane’a znów wyprowadzili kontrę, która „zgasiła światła na Camp Nou”. Wprowadzony w drugiej połowie Asensio, pognał pod bramkę „Dumy Katalonii” i huknął pod porzeczkę, przy znów skandalicznie biernej postawie Gerarda Pique, który zagrał dziś chyba jeden z najgorszych meczów w karierze.

Ostatecznie mecz zakończył się triumfem „Królewskich” 3:1 i to oni bliżsi są zdobycia kolejnego trofeum. Barcelona momentami grała dobrze, jednak to, co wyczyniał dziś w defensywie Pique, powinno pokazywać się w La Masii, by już nikt nigdy nie krył, jak „Hajto w Korei”.

Real, choć chwilami schowany dziś za podwójną gardą, zagrał mądrze, skutecznie i po raz kolejny udowodnił, że ma chyba najsilniejszą ławkę rezerwowych na świecie. Świetną partię zagrał też Isco, który pod nieobecność Luki Modricia, wzorowo dyrygował środkiem pola. Na uwagę zasługują również gole Ronaldo i Asensio, którzy swoimi strzałami nie dali żadnych szans Ter Stegenowi. Do przerwy „Los Blancos” prowadzą 3:1. Rewanż już we środę w Madrycie. Emocji nie zabraknie, nie w El Clasico.

FC Barcelona – Real Madryt 1:3 (0:0) Messi 75’ (k.) - Pique 50’ (sam.), Ronaldo 79’, Asensio 90+1’

Czytaj więcej o: FC Barcelona, Real Madryt, Hiszpania, Gerard Pique, Cristiano Ronaldo, Lionel Messi, Luis Suarez, Marco Asensio, Supercopa de España

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

  • Na remis w Turynie... „Barca” wygrywa grupę D

    Juventus nadal nie przegrał u siebie z Barceloną, ale by dziś wygrać, wiele nie zrobił... W stolicy Katalonii mogą myśleć już o wiosennej fazie pucharowej.

    czytaj więcej
  • Demontaż APOEL-u; dublety Ronaldo i Benzemy!

    „Los Blancos” nie dali najmniejszych szans mistrzom Cypru, strzelając im w pierwszej połowie cztery gole. Po przerwie podopieczni Zinédine’a Zidane’a kontynuowali strzelaninę.

    czytaj więcej
  • Zapowiedź grupy H: Borussia vs. Tottenham, APOEL vs. Real

    W 5. kolejce fazy grupowej czeka nas szlagierowe starcie BVB z „Kogutami”. Obie ekipy w tabeli dzieli aż osiem punktów. W innym pojedynku tej grupy, „Los Blancos” na Cyprze zmierzą się z mistrzem kraju, APOEL-em.

    czytaj więcej
  • Kane: Moim celem jest spędzenie całej kariery w Tottenhamie

    Napastnik Tottenhamu, Harry Kane znalazł się na radarze Realu Madryt, który przed przerwą międzynarodową ograł w bezpośrednim meczu w Lidze Mistrzów 3:1. Anglik zapewnił, że nigdy nie mówił o chęci odejścia i zamierza z "Kogutami" przeżyć całą swoją karierę.

    czytaj więcej
  • Bezkrólewie w Madrycie; Bezbramkowy remis na Wanda Metropolitano

    Ostatni raz obie „jedenastki” mierzyły się ze sobą w półfinale Ligi Mistrzów, wówczas górą byli „Królewscy”, którzy wygrali dwumecz 4:3. Dzisiejsze spotkanie przeszło do historii „Atleti”, bowiem to pierwsze derby Madrytu rozegrane na nowym stadionie „Los Colchoneros” - Wanda Metropolitano. A sam mecz stał na naprawdę wysokim poziomie. Niestety zabrakło w nim bramek.

    czytaj więcej

Komentarze (12)

  • Innoc3nt Legenda
    Kilka spostrzeżeń dla przyszłości i teraźniejszości.

    To Real będzie dominował w Hiszpanii po zakończeniu karier Ronaldo i Messiego. Po prostu mają ławkę, młodzież i nie stawiają wszystkiego na Ronaldo.

    Sędzia tego spotkania to istna tragedia. Druga żółta dla Ronaldo, który nie symulował i wcześniej brak kary, a wręcz nagroda dla Suareza za tą beznadziejną symulkę.

    Jestem wielce ciekaw co o tym meczu powie pan Pique.
  • Gayardos Ćwierćfinalista
    Barcelona wraca do korzeni - symulki i sędzia próbujący rozstrzygnąć mecz. Szkoda, że to tak się potoczyło, kolejny wielki mecz w Hiszpanii w cieniu decyzji sędziów, którzy miał udział w wielu kluczowych momentach meczu.

    1) Karny po 'akcji' Suareza
    2) Wątpliwy spalony przy nieuznanym golu Ronaldo
    3) Wątpliwa czerwona dla Ronaldo

    Mimo tego w takim samym stopniu jak do sędziego mam pretensję do Ronaldo, który sam sobie 50% kartki wypracował pokazując jaki ma kompleks wobec Messiego. Do tego jeszcze pozbawił się pewnie możliwości gry w rewanżu, bo o ile od czerwonej można by się było odwołac to z popychaniem sędziego nic się nie zrobi...

    Swoją drogą gdyby zamienić Bale, Benzemę i Ramosa na Messiego, Suareza i Umtitiego to powstałaby prawdziwa drużyna marzeń.
  • FCBandOL Półfinalista
    Ten mecz zasługuje na nagrodę... W kategorii kabaretu oczywiście.

    Poziom sędziowania żenujący - karny do teraz nie wiem za co, czerwona dla Ronaldo to kryminał.
    Co do samego CR - bramka naprawdę piękna.

    Wynik taki jak się spodziewałem - Barcelona nie ma kadry, Barcelona ma zbyt wielu przeciętnych piłkarzy.
    Zresztą, od odejścia Guardioli w 2012 roku i już przejęcia całkowitej władzy przez świtę obecnie FCB rządzącą... Od tamtego czasu decyzje transferowe(i nie tylko) Barcelony wołały o pomstę do nieba.
    Zastępowanie Xaviego,Puyola czy Alvesa piłkarzami poziomu Vidala,Rakiticia czy Gomesa to delikatnie mówiąc "nieporozumienie".
    Pozostaje pytanie co będzie z luką po Neymarze - jakby nie patrzeć na tej pozycji w ostatnich latach w Barcelonie grał Neymar, Alexis czy wcześniej Villa - nie chcę nawet słyszeć że ich następcą będzie Deulo.

    Właściwie to cud że kilka lat temu udało jej się kupić Suareza i dzięki temu zaliczyć świetny 2015 rok.
    Jednakże jak dla mnie to tylko miły "wypadek przy pracy".

    Generalnie obecnie Real jest lata świetlne przed Barceloną - i nie tylko.
    Jak dla mnie RM to faworyt do wszystkiego - znów.
    Ich kadra jest wręcz wzorowa.
    Skończyło się 1:3 - i to najniższy wymiar kary dla FCB.
    I to chyba mówi wszystko.
  • Neral Triumfator
    Po tym meczu można stwierdzić, że w tym roku również ciężko będzie zatrzymać Real i być może wygrają LM 3 raz z rzędu - skład mają wspaniały, bez słabych punktów i do tego wspaniałych, młodych zmienników... Byłem zawiedziony po grze MU z Realem aczkolwiek jednak ten mecz pokazał, że przegrana 1 - 2 może być nie tylko czymś złym ale i nawet dobrym prognostykiem na sezonie - wszakże przegrana z najlepszą drużyną na świecie różnicą jedynie jednej bramki ;)
    Sędzia jak zawsze w Hiszpanii fatalnie a Ronaldo chyba na starość dopada jakiś szał, że niedługo schyłek kariery? Nie rozumiem jego akcji z sędzią... Wynik dla Realu dobry ale bardziej martwiłbym o to, że póki co nie da się ich zatrzymać i raczej mało kto chciałby na nich trafić w LM...
  • PolishBarcaFan Triumfator
    Ronaldo dostaje do głowy na stare lata?

    Poza tym wygrał w tym momencie lepszy i tyle.
  • Gayardos Ćwierćfinalista
    Opuścił presezon, ma kłopoty w sądzie przy czym prawdopodobnie nigdy nie zamierzał dokonywać żadnych przekrętów i do tego narodziny syna. Osobiście potrafię zrozumieć słabszy okres jego psychiki.
  • Blanco Triumfator
    Przecież ten pseudo-sędzia powinien zostać wysłany na przymusowe wakacje do Korei Północnej. Szczerze myślałem, że teraz już będzie normalnie w klasykach, ale no to chyba nigdy już się nie zakończy. Nie wiem, ale Real chyba bije kolejny rekord z meczami z rzędu z czerwoną kartką z klasykach. Zawsze pozostaje taki niesmak.

    Co do Crisa - i tak zagra w rewanżu.
  • auman2 Zwycięzca grupy
    Hahaha z wakacjami wygrałeś.
  • krystiano Junior
    Real zrobił z nas miazge.. Szkoda że Barca nie wykorzystała momentu gdzie naprawdę dość wyraźnie przewazała, no ale cóż trudno niby mamy jedną bramkę szkoda tylko że z rzutu karnego którego w ogóle nie powinno być..
  • Innoc3nt Legenda
    Myślę, że Barcelona zbędnie próbowała na siłę wleźć z piłką do bramki. Raczej trzeba było szukać też strzałów z dystansu. No chyba, że mieli nadzieję na słaby mecz Ramosa i Varane, ale zwłaszcza ten drugi zagrał fenomenalnie.
  • Crisso Półfinalista
    Kupili sędziego i jeszcze przegrali XD
  • Neral Triumfator
    Dlatego jeszcze dokupili Paulinho dzisiaj :v

Twój komentarz

Zaloguj się, aby komentować. Nie masz konta? Zarejestruj się, szybko i wygodnie.