Neymar zatańczył z Toulouse FC

Mateusz Deluga | 20.08.2017 23:03 | komentarzy: 13 | kategoria: Recenzja meczu |

Na debiut Neymara przed własną publicznością przyszedł czas w trzeciej kolejce Ligue 1, gdzie na Parc des Princes „Paryżanie” zagrali bardzo dobre spotkanie z Toulouse FC i to mimo gry w osłabieniu.

Przed rozpoczęciem spotkania oficjalnie pożegnano Blaise Matuidiego, który odszedł  do Juventusu FC.

Pierwsze minuty spotkania to zdecydowana dominacja PSG. Dani Alves wrzucił piłkę w pole karne gości, jednak obrońcy Toulouse FC poradzili sobie z centrą Brazylijczyka. Chwilę później obserwowaliśmy podanie do Neymara, który był na spalonym. Skrzydłowy „Paryżan” od początku spotkania był aktywny na boisku.

W 7. minucie ponownie Neymar posyłał piłkę w kierunku Angela Di Marii, ale futbolówka została przechwycona przez obronę Toulouse FC. W dwunastej minucie spotkania Adrien Rabiot skoczył do dośrodkowanej piłki i oddał niecelny strzał nad poprzeczką bramki.

Kolejną niebezpieczną akcję PSG przeprowadziło w 14. minucie, gdy Neymar uderzył piłkę z krawędzi pola karnego. Piłka przeleciała tuż nad poprzeczką. Goście odpowiedzieli trzy minuty później, gdy przyznano im rzut wolny. Na nieszczęście gości, do piłki wcześniej doszli zawodnicy Paris Saint- Germain.

W osiemnastej minucie goście ponownie zaatakowali. Kelvin Amian Adou posłał dośrodkowanie w pole karne PSG, a Max Gradel zdobył gola efektownym wolejem. „Paryżanie” próbowali odpowiedzieć, jednak strzał Di Marii okazał się niegroźny. W 26. minucie Neymar oddał groźne uderzenie głową w lewy dolny róg bramki, jednak Alban Lafont wykazał się niesamowitym refleksem i obronił strzał.

Kwadrans przed końcem pierwszej połowy na bramkę Lafonta uderzyli „Paryżanie”. W tej sytuacji piłka odbiła się od jednego z graczy Toulouse i spadła pod nogi Neymara, który z bliskiej odległości wyrównał stan spotkania. To było debiutanckie trafienie Brazylijczyka na Parc des Princes. Nie minęło 5 minut, a PSG strzeliło bramkę na 2:1. Autorem gola był Adrien Rabiot, który pokonał Lafonta uderzeniem z odległości osiemnastu metrów, skierowanym w prawy dolny róg bramki.

 

W 42. minucie Cavani zdobył bramkę dla PSG. Na szczęście dla Toulouse, Urugwajczyk znalazł się na spalonym, trzy minuty później na bramkę gości groźnie uderzył Kurzawa. Jednak Lafont przeniósł piłkę nad poprzeczką. Po strzale Francuza sędzia zakończył pierwszą połowę spotkania.

  

W drugiej połowie Pascal Dupraz dokonał zmiany. Na boisku pojawił Corentin Jean, który zmienił Jimmy'ego Durmaza. W 58. minucie boisku opuścił Ola Toivonen, a zameldował się na nim Zinedine Machach. PSG w dalszym ciągu dominowało na boisku. W sześćdziesiątej minucie blisko bramki samobójczej był Issa Diop. Na szczęście Alban Lafont był na posterunku.

Javier Pastore w 68. minucie „wskoczył” do składu wicemistrzów Francji i w swojej pierwszej akcji podawał prostopadle do Marco Verrattiego, który nie sięgnął piłki i przy okazji sfaulował obrońcę Toulouse. Arbiter pokazał Verrattiemu żółtą kartkę. Dla Włocha była to druga kartka w tym spotkaniu, zatem musiał opuścić boisko.

Siedemnaście minut przed końcem spotkania Delort sfaulował Neymara w polu karnym. Arbiter wskazał na jedenastkę, a Edinson Cavani pewnie trafił w lewy róg bramki Lafonta. Emocji nie było końca. W 78. minucie goście zamienili rzut rożny na bramkę. Jean dośrodkował z narożnika, a  gola dla Toulouse zdobył Christopher Jullien.

„Paryżanie” nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa. Najpierw Javier Pastore wymienił podanie z Angelem Di Marią, a Argentyńczyk odegrał piłkę z powrotem do swojego rodaka, który zdobył bramkę na 4:2. Jednak PSG było mało i po asyście Neymara z rzutu rożnego, bramkę efektownymi nożycami zdobył Layvin Kurzawa.

Kropkę nad i w doliczonym czasie gry postawił Neymar, który ponownie trafił do siatki Toulouse.

 

Paris Saint-Germain FC Toulouse FC 6:2 (2:1) Neymar 31’, 90+2', Rabiot 35’, Cavani 74’ (k.), Pastore 82’, Kurzawa 84’ – Grandel 18’, Jullien 78’

 

Czytaj więcej o: Trenerzy, Unai Emery, Neymar, Edinson Cavani, Javier Pastore, FC Toulouse, Adrien Rabiot, Layvin Kurzawa, Ligue1

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

  • 1893 vs. 1894

    W 1893 roku powstał FC Basel, rok później aktualną nazwę klubu otrzymali „The Citizens”. Rówieśnicy stoczą ze sobą szwajcarsko-angielski bój i choć faworyt widoczny jest gołym okiem to „RotBlau” mogą sporo namieszać, podobnie jak uczynili to w fazie grupowej.

    czytaj więcej
  • Łatwa wygrana PSG; dublet Neymara

    „Paryżanie” pokonali „Czerwono-Czarnych”, a wynik rywalizacji już w 4. minucie otworzył były zawodnik Barcelony, Neymar.

    czytaj więcej
  • Zapowiedź: Man. City vs. Tottenham

    Tym razem błękitna lokomotywa zmierzy się z „Kogutami”, których w ostatnim czasie do zwycięstw prowadzi Heung-Min Son. Co ciekawe, lepszy bilans bezpośrednich starć mają londyńczycy, którzy w ubiegłym sezonie wygrali u siebie 2:0, by na Etihad Stadium zremisować 2:2. Czy zespół Josepa Guardioli dojedzie do następnej stacji w glorii chwały?

    czytaj więcej
  • Simeone: Griezmann będzie jeszcze lepszy w atakującym zespole

    Diego Simeone przyznał, że Antoine Griezmann będzie jeszcze lepszym napastnikiem w zespole bardziej ofensywnym niż Atlético Madryt. Argentyńczyk dodał, że jest pogodzony z tym, że Francuz odejdzie i na pewno pozwoli mu na to.

    czytaj więcej
  • Kahn: Żałuję, że nie przeszedłem do United

    Legendarny bramkarz Bayernu Monachium, Oliver Kahn przyznał, że żałuje faktu, iż nie przeniósł się do Manchesteru United. Alex Ferguson chciał go kupić w 2003 roku. Jednak Niemiec został i ustanowił rekord Bundesligi, w której zagrał 557 razy. Żaden bramkarz nie może pochwalić się takim wynikiem.

    czytaj więcej

Komentarze (13)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze