Siedem goli w Kazachstanie! Astana nastraszyła Szkotów

Autor: Kacper Chwedoruk | 22.08.2017 19:25 | komentarzy: 1 | kategoria: Recenzja meczu |

Wydawało się, że pięć goli zaliczki spokojnie wystarczy Celtikowi do awansu do fazy grupowej Ligi Mistrzów. FK Astana udowodniła jednak, że na swoim stadionie jest piekielnie groźna.

Astana od pierwszych minut starała się zamknąć Celtic na jego połowie. Mistrz Kazachstanu mógł szybko nadziać się na kontrę, jednak dogodną okazję zmarnował Sinclair. 

Gospodarze, z pomocą zawodników z Glasgow, dopięli swego dość szybko. Ajer niefortunną interwencją wpakował piłkę do własnej bramki. Na nieco ponad dziesięć minut przed końcem pierwszej połowy, zawodnicy Brendana Rodgersa skontrowali rywala i wydawało się, że dwumecz został już rozstrzygnięty.

Szybkie dwa ciosy po zmianie stron wstrząsnęły Celtikiem, a niesieni dopingiem piłkarze Stoiłowa kontynuowali swój napór na bramkę Gordona. Fantastyczną indywidualną akcją popisał się Patrick Twumasi. Ghańczyk dał gospodarzom cień nadziei na awans do fazy grupowej, bowiem mieli oni jeszcze dwadzieścia minut na strzelenie dwóch goli, które wyeliminowałyby szkocką ekipę z Ligi Mistrzów. 

W 81. minucie dwumecz definitywnie został rozstrzygnięty. Wtedy to, chytrym uderzeniem golkipera Astany pokonał Nitcham. W ostatniej minucie regulaminowego czasu gry rozmiary porażki Szkotów zmniejszył jeszcze jeden z ojców sukcesu w dwumeczu, Leigh Griffiths. 

Celtic FC został pierwszym klubem, który przebrnął kwalifikacje do Ligi Mistrzów.

FK Astana – Celtic FC 4:3 (1:1) Ajer 26' (sam.), Mużykow 48', Twumasi 49', 69' – Sinclair 34', Nitcham 81', Griffiths 90' 

Czytaj więcej o: Liga Mistrzów, Celtic Glasgow, Szkocja, Eliminacje, Kazachstan, FK Astana, Astana - Celtic 2017-08-22

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

Komentarze (1)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze