„Ciasteczko” Vadisa; Olympiakos z awansem!

Autor: Karol Brandt | 22.08.2017 22:38 | komentarzy: 0 | kategoria: Recenzja meczu |

Były piłkarz warszawskiej Legii był najjaśniejszym punktem swojego zespołu, a dodatkowo zaliczył efektowną asystę przy trafieniu Marko Marina. Mistrz Grecji zameldował się w fazie grupowej Ligi Mistrzów, a HNK Rijeka zagra w Lidze Europy.

22 sierpnia 2017 roku poznawaliśmy nazwy klubów, które uzyskały awans do fazy grupowej Ligi Mistrzów. Piłkarze szkockiego Celtiku mogli już w spokoju przygotowywać się do tego etapu rozgrywek. Czego nie można było powiedzieć o zawodnikach mistrza Grecji, Olympiakosu. „Czerwono-biali” w pierwszym spotkaniu wygrali 2:1, co nie było zbyt dobrym rezultatem, patrząc na gola strzelonego na wyjeździe przez Hébera. HNK Rijeka w poprzednich rundach eliminacyjnych u siebie ani razu nie zaznała goryczy porażki. W walce o awans swoim kolegom pomóc nie mógł piłkarz ekipy miejscowej, Leonard Żuta, który pauzował za czerwoną kartkę. Besnik Hasi mógł do woli wybierać piłkarzy, którzy mieli znaleźć się w pierwszym składzie Olympiakosu na to spotkanie. Mistrzowie Grecji byli faworytem tej pary.

Oba zespoły na boisko wyprowadził holenderski arbiter, Danny Makkelie. Początek był dość wyrównany, choć ze wskazaniem na gospodarzy. W 13. minucie to właśnie ten zespół mógł objąć prowadzenie, lecz na drodze piłki do bramki stanął jeden z obrońców gości, który udaremnił próbę Mario Gavranovicia. Kilka minut później Alexander Gorgon główkował w polu karnym rywali, lecz dobrze nie pocelował, gdyż futbolówka przeleciał obok prawego słupka.

W 25. minucie Vadis Odjidja-Ofoe z piłką u nogi popędził w kierunku bramki Rijeki, a następnie obsłużył podaniem Marko Marina, który uderzył obok interweniującego golkipera. 1:0 dla Olympiakosu! W 32. minucie do pozycji strzeleckiej w polu karnym doszedł Jagoš Vuković, jednak ostatecznie nie mógł cieszyć się z trafienia, ponieważ „szmacianka” po interwencji Simona Slugi odbiła się od słupka.

W pierwszej połowie goście grali dość statycznie, pomimo tego osiągnęli korzystny rezultat i mogli być zadowoleni ze swojej gry w tym okresie czasu. Natomiast podopieczni Matjaža Keka byli bliscy strzelenia gola i w przerwie spotkania mogli pluć sobie w brodę. 

Po zmianie stron trenerzy nie zdecydowali się na zmiany w składach swoich drużyn. W 51. minucie Simon Sluga zasygnalizował swojemu trenerowi, że nie jest w stanie kontynuować dłużej gry. W związku z tym zastąpił go rezerwowy bramkarz Rijeki, Andrej Prskalo. 

W 61. minucie trener Rijeki podjął absurdalną decyzję, ściągając z boiska najlepszego w ostatnim kwadransie meczu, Alexandra Gorgona. Wówczas na placu gry zameldował się Zoran Kvržić. W tym samym czasie Besnik Hasi także przeprowadził zmianę, w myśl której Kostasa Fortunisa zmienił Diogo Figueiras. 

W 79. minucie nowowprowadzony Florentin Matei znalazł się sam na sam z golkiperem gości, lecz uderzył fatalnie, gdyż piłka nawet nie zmierzała do bramki. Summa summarum mecz zakończył się wygraną Olympiakosu 1:0, co w połączeniu z rezultatem poprzedniego starcia obu ekip (2:1 dla klubu z Grecji), dała awans „Czerwono-białym”.

 

HNK Rijeka – Olympiakos SFP 0:1 (0:1) Marin 25‘

Czytaj więcej o: Liga Mistrzów, Olympiakos Pireus, Trenerzy, Grecja, Chorwacja, Marko Marin, Eliminacje, Besnik Hasi, Vadis Odjidja-Ofoe, Rijeka - Olympiacos 2017-08-22, HNK Rijeka, Matjaž Kek

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

  • Boateng chciał odejść z Bayernu!

    Stoper „Bawarczyków” przyznał, że ubiegłego lata myślał o opuszczeniu klubu z Monachium.

    czytaj więcej
  • Liga Mistrzów: Raport ligowy #3

    W ciągu ostatnich dwóch tygodniach wiele działo się na stadionach w Europie. Nie tylko w najlepszych ligach i najlepszych zespołach. Jak wyglądały pojedynki pozostałych klubów biorących udział w tegorocznej edycji Ligi Mistrzów?

    czytaj więcej

Komentarze (0)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze