Hamsik: Udowodniliśmy, że zasługujemy na awans do Ligi Mistrzów

Autor: Dariusz Maruszczak | 23.08.2017 15:58 | komentarzy: 0 | kategoria: News |

Lider SSC Napoli, Marek Hamsik, był zadowolony z postawy zespołu w wygranym 2:0 meczu z OGC Nice i awansu do fazy grupowej Ligi Mistrzów.

– Udało nam się udowodnić, że jesteśmy wspaniałym zespołem i zasługujemy na awans do Ligi Mistrzów. Bycie wśród najlepszych drużyn w Europie to nagroda za naszą doskonałą dyspozycję – powiedział Hamsik.

– W ostatnim sezonie graliśmy z Realem Madryt, uzyskaliśmy rekordowe 86 punktów, ale wciąż nie mieliśmy bezpośredniego awansu do Ligi Mistrzów. Udowodniliśmy na boisku, że nasze miejsce jest wśród najlepszych. Zobaczymy, jak pójdzie losowanie. Teraz mamy chwilę na świętowanie sukcesów, ale potem od razu skupiamy się na niedzielnym meczu z Atalantą – oświadczył gwiazdor Napoli.

Czytaj więcej o: Liga Mistrzów, Francja , Włochy, Marek Hamsik, Eliminacje, OGC Nice, SSC Napoli, Nice - Napoli 2017-08-22

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

  • „The Citizens” zagrali ekonomicznie, ale skutecznie

    W spotkaniu rozgrywanym pomiędzy Manchesterem City, a Feyenoordem faworyt mógł być tylko jeden. „Obywatele” zrobili swoje i zgarnęli kolejne trzy „oczka”.

    czytaj więcej
  • Napoli wygrywa u siebie, gol Zielińskiego

    Napoli grało u siebie z Szachtarem Donieck, o ile do przerwy utrzymywał się bezbramkowy remis, o tyle w drugiej połowie worek z bramkami posypał się tylko dla jednej drużyny. Swoją bramkę zdobył także Piotr Zieliński.

    czytaj więcej
  • Tottenham zwycięski, przełamanie Aubameyanga

    Na Signal Iduna Park Borussia Dortmund podejmowała lidera grupy, Tottenham. W tym spotkaniu gospodarze grali o "być albo nie być", w piękny sposób swoją niemoc strzelecką przełamał odsunięty ostatnio od składu, Pierre-Emerick Aubameyang. Pomimo tego to "Koguty" wrócą do domu w znacznie lepszych nastrojach.

    czytaj więcej
  • Niesamowity come back Sevilli. Liverpool stracił trzy bramki przewagi

    Każdy ma swój Milan. W pamiętnym finale Ligi Mistrzów, kiedy to Liverpool przegrywał 0:3 do przerwy, wydawało się, że wszystko jest rozstrzygnięte. Tak samo było we wtorkowym spotkaniu z Sevillą, jednak tym razem to "The Reds" roztrwonili pewne prowadzenie.

    czytaj więcej

Komentarze (0)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze