Pewne zwycięstwo i awans Sportingu CP

Krystian Kutt | 23.08.2017 22:42 | komentarzy: 0 | kategoria: Recenzja meczu |

W pierwszym meczu tej rywalizacji nie zobaczyliśmy bramek. Na Estádio José Alvalade stroną dominującą byli gospodarze, ale warto przypomnieć, że to drużyna FCSB miała dogodniejsze sytuacje do strzelenia bramek.

W pierwszym kwadransie tego spotkania to drużyna z Lizbony była bliższa strzelenia bramki. Tworzyła więcej akcji ofensywnych, zdecydowanie lepiej weszła w ten mecz. Ciągłe ataki przyniosły zamierzony efekt. W 13. minucie Seydou Doumbia dobrze odnalazł się w polu karnym drużyny z Bukaresztu i mocnym strzałem w górną siatkę bramki pokonał Florina Constantina Nițę.

 Kibice na stadionie w Bukareszcie nie musieli długo czekać na odpowiedz swojej drużynie. W 20. minucie świetny strzał na bramkę oddał Denis Alibec, piłkę przed siebie odbił bramkarz Rui Patricio, ale dobiegł do niej Junior Maranhao i mocnym strzałem wyrównał wynik tego meczu.

 Z gry obu drużyn w późniejszych minutach, można było wywnioskować, że czekają oni już na przerwę. Zarówno gospodarze, jak i goście, niezbyt chętnie atakowali, a także nie mieli pomysłu na konstruowanie akcji ofensywnych. Starali się oddawać strzały z dalszej odległości. Z drugiej strony Sporting CP, przy takim wyniku,  nie musiał grać ofensywnie. Awans do fazy grupowej Ligi Mistrzów miał już zapewniony.

 Na początku drugiej połowie w akcjach FCSB można było dostrzec dużo chaosu. Aby awansować, musieli strzelić minimum jedną bramkę i nie stracić żadnej, jednak to Sporting tworzył dużo bardziej składniejsze akcje. W 60. minucie drużyna z Lizbony wyszła na prowadzenie. Marcos Acuna popisał się świetną akcją indywidualną i strzałem do pustej bramki pokonał bramkarza drużyny z Bukaresztu. Po tej bramce Sporting CP był bardzo bliski awansu.

 Cztery minuty później było już 3:1. Fantastyczną akcją popisał się Gelson Martins i uderzeniem w długi róg bramki dał dwubramkowe prowadzenie swojej drużynie. W tym momencie mało kto wierzył w awans gospodarzy.

 Piętnaście minut przed końcowym gwizdkiem Sporting CP dobił gospodarzy czwartą bramką. Gelson Martins podał prostopadle w pole karne do Basta Dosta, a ten technicznym strzałem przy prawym słupku strzelił swoją czterdziestą bramkę w barwach „Lizbońskich Lwów”. Awans do fazy grupowej Ligi Mistrzów w 88. minucie przypieczętował Rodrigo Battaglia, który dobił piłkę obronioną przez Florina Constantina Nițę.

Więcej bramek nie zobaczyliśmy w tym spotkaniu. Pięćdziesiąt tysięcy kibiców zgromadzonych na stadionie w Bukareszcie obejrzało sześć bramek, niestety tylko jedną dla ich klubu. Sporting CP awansował do fazy grupowej Ligi Mistrzów. Na pocieszenie klub z Bukaresztu zagra w fazie grupowe Ligi Europy.

 FCSB – Sporting CP 1:5 (1:1) Maranhao 20’ – Doumbia 13’, Acuna 60’, Martins 64’, Dost 75’, Battaglia 88’

Czytaj więcej o: Liga Mistrzów, Rumunia, Portugalia, Sporting Lizbona, Eliminacje, Steaua Bukareszt, Steaua - Sporting 2017-08-23

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

Komentarze (0)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze