Rewelacyjna gra Liverpoolu; obrona Arsenalu dzisiaj nie istniała!

Autor: Michał Nowacki | 27.08.2017 18:45 | komentarzy: 8 | kategoria: Recenzja meczu |

Liverpool FC dzisiaj mierzył swoje siły z Arsenalem i pokazał, że ma znacznie lepszy skład od swojego rywala. Chociaż jedyna różnica między oboma klubami jest taka, że "The Reds" zagrają w Lidze Mistrzów a "Kanonierzy" nie.

Zawody jednak mogły się rozpocząć po myśli gości, gdy w siódmej minucie Danny Welbeck dostał fantastycznie podanie od Alexisa Sancheza, lecz strzał Anglika poszybował minimalnie nad poprzeczką. Dziesięć minut później Liverpool FC doszedł do głosu. W tej sytuacji Joe Gomez zagrał na głowę Roberto Firmino, który wyskoczył do futbolówki i głową zmieścił ją w siatce Arsenalu. Petr Cech i rzucił się w lewy dolny róg, ale nie sięgnął piłki, strzał był mocny i celny.

Dwie minuty później powinno być 2:0 dla "The Reds". Jordan Henderson oddał strzał, ale futbolówka przeleciała obok lewego słupka. Liverpool FC jednak podwyższył prowadzenie i do szatni schodził z dwubramkową zaliczką. W 40. minucie Roberto Firmino zagrał piłkę do Sadio Mane i napastnik nie pomylił się z linii pola karnego.

Drugą połowę lepiej rozpoczęli podopieczni Juergena Kloppa. W 55. minucie Mohamad Salah stworzył sobie trochę wolnej przestrzeni i uderzył po ziemi. Jednak Petr Cech nie dał się zaskoczyć. Dwie minuty później Egipcjanin ponownie próbował pokonać Czecha i tym razem ta próba się powiodła. Defensywa "Kanonierów" źle wybiła piłkę, do futbolówki dopadł Salah i stojąc "oko w oko" z Cechem, zmusił go do kapitulacji. Był to drugi gol Egipcjanina dla Liverpoolu, a pierwszy zdobyty na Anfield w lidze.

Przy wyniku 3:0, Arsene Wenger zdecydował się desygnować do gry Alexandre'a Lacazette'a, który zastąpił Alexa Oxlade'a-Chamberlaina. Za Alexisa Sancheza wszedł Olivier Giroud. Podwójna zmiana nastąpiła w 62. minucie i od razu były snajper Olympique'u Lyon dał o sobie znać. W 69. minucie mógł on wpisać się na listę strzelców, ale po jego uderzeniu piłka w dość sporej odległości minęła słupek bramki. Minutę później Mane chciał zdobyć drugiego gola, lecz po jego uderzeniu interweniował jeszcze obrońca, który wybił piłkę na rzut rożny.

W 74. minucie na placu gry zameldował się Daniel Sturridge, który zmienił Sadio Mane. Anglik potrzebował zaledwie trzech minut, aby wpisać się na listę strzelców. Mohamad Salah podał do swojego kolegi z lewego skrzydła, a rezerwowy do pustej bramki wpakował futbolówkę głową, tuż przy prawym słupku. Petr Cech nie zdążył z interwencją, więc odsłonił byłemu snajperowi Manchesteru City i Chelsea FC dostęp do swojej bramki.

Liverpool FC – Arsenal FC 4:0 (2:0) Firmino 17', Mane 40', Salah 57', Sturridge 77'

Czytaj więcej o: Arsenal FC, Liverpool FC, Anglia, Arsene Wenger, Trenerzy, Jurgen Klopp, Premier League

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

Komentarze (8)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze