Trudny początek, a później kanonada Napoli! Kolejny gol Zielińskiego

Autor: Kacper Chwedoruk | 10.09.2017 22:45 | komentarzy: 1 | kategoria: Recenzja meczu |

W pierwszy weekend po przerwie reprezentacyjnej było dużo niespodziewanych wyników. Bologna FC, która w niedzielny wieczór gościła SSC Napoli, chciała sprawić kolejną sensację. Gospodarzom to się nie udało, chociaż rozmontowanie obrony rywala przez klub Polaków trwało dość długo.

Napoli nie było w stanie narzucić swoich warunków gry. Mimo, iż zawodnicy Maurizio Sarriego utrzymywali piłkę w posiadaniu, to nie przynosiło to żadnych efektów. Przyjezdni mierzyli się z ostrą grą Bologni, która już w pierwszej połowie meczu otrzymała aż cztery żółte kartki. 

Gospodarze mieli dwie dogodne sytuacje, jednak w premierowym przypadku zabrakło celności. W drugim zaś gola zabrał im arbiter, słusznie odgwizdując spalonego Matti Destro. Jedyną szansę na otwarcie wyniku meczu przed przerwą dla Napoli miał Marek Hamsik, ale uderzył prosto w golkipera. 

Po zmianie stron goście wciąż mieli problem ze sforsowaniem dobrej defensywy rywala. Zmienić to miał Piotr Zieliński, który w 62 minucie. spotkania pojawił się na placu. Wejście naszego rodaka szybko przyniosło efekt bramkowy, jednak nie brał on udziału w tej akcji. 

Niemalże wszystko w swoje ręce wziął Lorenzo Insingie. Reprezentant Włoch idealnym dośrodkowaniem obsłużył Jose Callejona. Argentyńczyk bez problemu wykorzystał podanie i strzałem głową po raz pierwszy w tym meczu trafił do siatki.

W końcówce spotkania klub z Neapolu pokazał swoją klasę, dwukrotnie podwyższając wynik spotkania. Najpierw na listę strzelców wpisał się Dries Mertens. Gwiazdor Napoli wykorzystał zabawę Pulgara i odebrał mu futbolówkę. Pomknął z nią w stronę bramki, pewnym strzałem pokonując Mirante. 

Bolognę dobił Zieliński, który wykorzystał podanie Callejona. Argentyńczyk, chociaż znajdował się w dogodnej pozycji do oddania strzału, to zagrał do lepiej ustawionego pomocnika. Polak miał pustą bramkę i tym samym strzelił drugiego gola w sezonie. 

Odnotujmy, że cały mecz na ławce rezerwowych spędził inny reprezentant Polski, Arkadiusz Milik. 

 Bologna FC – SSC Napoli 0:3 (0:0) Callejon 66', Mertens 83', Zieliński 88'

Czytaj więcej o: Włochy, Dries Mertens, Jose Callejon, Bologna, SSC Napoli, piotr zieliński, Serie A TIM

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

  • Jorginho nie trafi na Etihad Stadium?!

    27-letni pomocnik był jednym z najjaśniejszych punktów SSC Napoli w ubiegłym sezonie. Nie może zatem dziwić fakt, że o jego usługi zabiega kilka mocnych klubów europejskich, a wśród nich „The Citizens”.

    czytaj więcej
  • Sarri lada dzień na Stamford Bridge? Zenit ma nowego trenera!

    W ostatnich tygodniach media z całego świata informowały, że Maurizio Sarri znajduje się na celowniku londyńskiej Chelsea oraz Zenita Sankt Petersburg. Jednak Rosjanie znaleźli już trenera.

    czytaj więcej
  • Ancelotti obejmie SSC Napoli? [AKTUALIZACJA]

    Jak co roku, gdy kończą się ligowe zmagania, kluby z całego piłkarskiego świata zaczynają zbrojenia na następny sezon. Jednym z pierwszych bohaterów tegorocznej karuzeli transferowej jest Carlo Ancelotti, któremu blisko do „Błękitnych” i tym samym zastąpienia Maurizio Sarriego.

    czytaj więcej
  • Piłkarskie podsumowanie weekendu #2

    Piłkarski sezon 2017/2018 w wykonaniu najlepszych klubów Starego Kontynentu przeminął z wiatrem. W ubiegły weekend walka zakończyła się na arenach ekstraklasy francuskiej, hiszpańskiej i włoskiej. Pozwolę sobie podsumować ostatnie 3 dni zmagań w najlepszych ligach Europy.

    czytaj więcej
  • Piłkarskie podsumowanie weekendu #1

    Za nami przedostatni piłkarski weekend w wykonaniu najlepszych lig europejskich. W czasie jego trwania jak zawsze mogliśmy podziwiać wiele wspaniałych widowisk. W Anglii i Niemczech rozgrywki na najwyższym szczeblu piłkarskim dobiegły już końca. Kluby z Hiszpanii, Francji i Włoch, mają do rozegrania jeszcze jedną kolejkę. Pozwólcie, że w pierwszej części podsumuję te 3 ostatnie dni zażartej walki w 5 najmocniejszych ligach europejskich.

    czytaj więcej

Komentarze (1)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze