Zapowiedź grupy D: Barcelona vs. Juventus, Olympiakos vs. Sporting

Autor: Grzegorz Góra | 12.09.2017 14:00 | komentarzy: 0 | kategoria: Zapowiedź meczu |

Pierwszy dzień zmagań w Lidze Mistrzów, a nas już czeka hit! W stolicy Katalonii spotkają się ekipy, które równie dobrze mogłyby zmierzyć się ze sobą w finale rozgrywek. W drugim meczu grecki Olympiacos podejmie Sporting.

W szlagierze na Camp Nou, zmierzą się ekipy, których nikomu nie trzeba przedstawiać. Zarówno Juventus FC jak i FC Barcelona to marki, które samą historią „zjadają” rywali jeszcze przed pierwszym gwizdkiem. Faworyt? W takich meczach ich nie ma – tu ogląda się spektakl.

W obozie gospodarzy coraz spokojniej. Barcelona wraca do siebie po turbulencjach z okresu przygotowawczego i zaczyna grać „swoje” pod wodzą Ernesto Valverde. W lidze, piłkarze „Dumy Katalonii” nie stracili jeszcze bramki i po trzech kolejkach przewodzą w tabeli La Liga z bilansem bramkowym 9-0. Kibiców „Blaugrany” cieszyć może przede wszystkim dobra dyspozycja Leo Messiego, który chyba już otrząsnął się po stracie Neymara i wespół z Suarezem oraz pozyskanym w miejsce Brazylijczyka Dembélé, ma zamiar znów zdobyć Ligę Mistrzów.

Spokojnie jest również w Turynie, bo podobnie jak Hiszpanie, mistrzowie Włoch dobrze rozpoczęli sezon i solidarnie z Barceloną, odnieśli komplet zwycięstw, meldując się na 1. miejscu w tabeli Serie A. Podobnie jak w ekipie wicemistrzów Hiszpanii ma się również turyńska „10-tka” – Paulo Dybala ustrzelił w tym sezonie już 5 goli i z pewnością o trafienie pokusi się również na Camp Nou.

Dla Juventusu i Barcelony będzie to dwunasta konfrontacja. Statystyki przemawiają za Włochami, którzy wgrali pięć spotkań, przy trzech triumfach Barcelony. Po raz ostatni obie ekipy zmierzyły się ze sobą w ćwierćfinale ostatnie edycji Champions League. Tam lepsi okazali się Włosi, którzy wygrali dwumecz 3:0. Teraz obu zespołom przyjdzie zmierzyć się już w fazie grupowej. Katalończycy, choć żądni zwycięstw, nie pragną ponoć zemsty na rywalu.

 Nigdy nie szukamy zemsty. Poprzedni sezon jest dla nas przeszłością, musimy skupić się na obecnym. Dobrze wiemy jak jutro zagramy i nie będziemy skupiać się na przeszłości – powiedział w jednym z przedmeczowych wywiadów bramkarz FC Barcelony, Marc-André ter Stegen i trudno nie zgodzić się z jego podejściem.

Zarówno Ernesto Valverde, jak i Massimiliano Allegri zdają sobie sprawę z faktu, że potyczki ich zespołów będą zapewne meczami o 1. miejsce w grupie, dlatego zależy im na jak najlepszym rezultacie.

 Juventus to bardzo silny zespół, nie minęło wiele czasu, od kiedy wyeliminował nas z Ligi Mistrzów. Gra wysokim pressingiem, w poprzednim sezonie bardzo utrudnił nam zadanie i musimy o tym pamiętać. Nie chcemy, by rywale byli w stanie wyprowadzać akcje z własnej połowy, ich napastnicy zawsze są groźni. Jutrzejszy mecz jest bardzo ważny, grają ze sobą dwie z najlepszych drużyn na świecie – powiedział szkoleniowiec Barcelony.

W podobnym tonie wypowiedział się również Massimiliano Allegri, zwracając uwagę na grę w ofensywie swojego zespołu.

 Wychodzimy z założenia, że jeśli chcemy osiągnąć coś w tym meczu, sami musimy strzelić przynajmniej jednego gola. Barcelona na swoje słabe, ale i mocne strony. Nie możemy kalkulować, tylko starać się grać swoje – stwierdził.

Patrząc na sytuację kadrową, w lepszej są gospodarze, którzy w meczu z Juventusem nie będą mogli skorzystać jedynie z usług kontuzjowanego Rafinhii. „Stara Dama” do meczu na Camp Nou przystąpi osłabiona brakiem Chielliniego, Khediry, Cuadrado, Marchisio, Mandżukicia, Pjacy i Höwedesa, w skutek czego do Barcelony wybrała się zaledwie 19-osobowa kadra „Juve”, uwzględniająca dwóch graczy zespołu młodzieżowego.

Bez względu na sytuację kadrową obu ekip, możemy być pewni, że na Camp Nou czeka nas dziś piękne otwarcie nowego sezonu najlepszych rozgrywek piłkarskich na świecie. Piłkarze FC Barcelony i Juventusu zapewne zadbają o to, byśmy tuż po zakończeniu spotkania z wypiekami czekali na ich kolejny mecz w Lidze Mistrzów.

Wtorek, godz. 20:45 Barcelona FC Barcelona – Juventus FC Juventus -:-

Typ LigaMistrzow.com: 2:1 dla Barcelony.

Barcelona: Ter Stegen  Alba, Umtiti, Pique, Semedo  Iniesta, Busquets, Rakitić  Dembélé, Suarez, Messi.

Juventus: Buffon  Alex Sandro, Benatia, Rugani, Barzagli – Sturaro, Matuidi, Dybala, Pjanić, Douglas Costa  Higuaín. 

 

W drugim spotkaniu grupy D zmierzą się ze sobą Olympiakos ze Sportingiem i choć przez większość mecz ten nazywany jest spotkaniem „o 3. miejsce w grupie”, na stadionie w Pireusie nie powinno zabraknąć emocji.

Do fazy grupowej obie ekipy przebijały się przez kwalifikacje, jednak to gospodarze dzisiejszego pojedynku musieli pokonać dłuższą drogę. Do gry o awans do Champions League przystąpili bowiem już w 3. rundzie eliminacji, gdzie mierzyli się z drużyną Partizana. Po wyjazdowej wygranej 3:1, na własnym obiekcie podopieczni znanego polskim kibicom Besnika Hasiego, zremisowali 2:2 i awansowali do baraży, gdzie czekał ich dwumecz z chorwacką Rijeką. Po wygranej 2:1 u siebie i 1:0 na wjeździe, Grecy po raz kolejny zameldowali się w fazie grupowej Ligi Mistrzów.

Portugalczycy drogę do elity mieli krótszą – do kwalifikacji przystąpili w ostatniej rundzie, gdzie zmierzyli się z rumuńską Steauą. Po dość niespodziewanym remisie u siebie 0:0, na wyjeździe nie dali szans rywalom, wygrywając 5:1 i podobnie jak Grecy, mogli cieszyć się z kolejnego awansu do fazy grupowej Champions League.

W Grecji rozegrano jak dotąd trzy kolejki ligowe, w których gospodarze dzisiejszego widowiska zanotowali dwa zwycięstwa i remis, dzięki czemu plasują się obecnie na 2. pozycji w tabeli, ustępując AEK Ateny jedynie bilansem bramkowym. Lepiej na ligowym podwórku poczynają sobie natomiast piłkarze Sportingu, którzy rozegrali w tym sezonie już pięć ligowych spotkań i każde z nich zakończyli wygraną. Mimo kompletu zwycięstw, podobnie jak Grecy, Sporting również znajduje się na 2. miejscu w tabeli, także ustępując rywalowi (FC Porto) bilansem bramkowym.

Faworytem dzisiejszej potyczki na Stadio Georgios Karaiskakis w Pireusie wydają się być gospodarze, którzy przed własną, fanatyczną publicznością, są niebywale groźni. Ponadto, ekipa Sportingu nie lubi grać na wyjazdach, co pokazała w poprzedniej edycji Champions League, nie wygrywając żadnego meczu na wyjeździe.

Sytuacje kadrowe obu ekip są przed dzisiejszym meczem podobne. W barwach gospodarzy nie obejrzymy zmagającego się z urazem Jagosa Vukovića, natomiast Sporting CP do meczu z Olympiakosem przystąpi bez kontuzjowanych Daniela Podence i Fábio Coentrão Wątpliwy jest również występ Cristiano Picciniego.

Naszym zdaniem inauguracja w Pireusie nie będzie „grecką tragedią” i to gospodarze sięgną dziś po komplet punktów. Fajerwerków jednak się nie spodziewamy. A może jednak?

Wtorek, godz. 20:45 Olympiacos Olympiakos SFP – Sporting CP Sporting -:-

Typ LigaMistrzow.com: 1:0 dla Olympiakosu.

Olympiakos: Kapino – Elabdellaoui, Romao, Engels, Koutris  – Sebá, Fortounis, Marin, Gillet, Pardo – Djurdjević. 

Sporting: Patrício – Silva, Mathieu, Coates, Ristovski Acuña, Battaglia, Fernandes, Carvalho, Martins  Dost. 

Czytaj więcej o: Liga Mistrzów, FC Barcelona, Juventus Turyn, Olympiakos Pireus, Hiszpania, Włochy, Portugalia, Grecja, Sporting Lizbona, Olympiacos - Sporting 2017-09-12, Barcelona - Juventus 2017-09-12

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

Komentarze (0)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze