Zapowiedź grupy E: Liverpool vs. Sevilla, Maribor vs. Spartak

Kacper Chwedoruk, Karol Brandt | 13.09.2017 08:00 | komentarzy: 0 | kategoria: Zapowiedź meczu |

Grupa E to przede wszystkim starcia Liverpoolu z Sevillą, co będzie rewanżem niezapomnianego finału Ligi Europy. Dodatkowo świeża krew w fazie grupowej w postaci Spartaka Moskwa, a także Mariboru, który co prawda powinien być dostarczycielem punktów, jest niezwykle interesującą perspektywą dla kibiców Ligi Mistrzów.

Stęsknieni kibice Liverpoolu za elitarnymi rozgrywkami w końcu doczekali się awansu swoich ulubieńców. Podopieczni Jurgena Kloppa chcą grać jak najdłużej w Lidze Mistrzów, a patrząc na grupę jaką wylosowali, ich obowiązkiem jest zakwalifikowanie się do 1/8 finału i uczestnictwo w europejskich pucharach na wiosnę. 

"The Reds" przystąpią do tego meczu podrażnieni ostrym laniem od Manchesteru City. Na Etihad Stadium dostali "piątkę" oraz czerwoną kartkę dla Sadio Mane, jednak jego zawieszenie nie obowiązuje w rozgrywkach europejskich. Senegalczyk niemal na pewno wystąpi od pierwszych minut i będzie nękał defensywę rywala. Ciekawą opcją jest powrót do podstawowego składu Philippe Coutinho. Brazylijczyk, który nalegał na przenosiny do Barcelony, pogodził się z decyzją władz Liverpoolu i powrócił do pełnych treningów. Niemiecki szkoleniowiec stwierdził, że będzie on gotowy do gry od początku spotkania. 

Liverpool w sezon wszedł nieźle, jednak wspomniana porażka z Manchesterem sprawia, że już na starcie mają oni trzypunktową stratę do liderujących City i United. Przed tym starciem pewne jest, że gospodarze drugiego tak słabego meczu nie zagrają, a dodatkowy impuls może dać powrót boiskowego lidera zespołu, jakim bez wątpienia na Anfield jest Coutinho. 

Problemy kadrowe mają obie drużyny, ale ciężko jest stwierdzić kto ma większe. Do dyspozycji Kloppa nie będzie: Nathaniel Clyne, Adam Lallana oraz Danny Ings. Z drugiej strony barykady z kolei do gry niezdolni są: Nolito, David Soria i Johannes Geis. Pod dużym znakiem zapytania stoi również występ Nico Parejy, ważnego zawodnika w defensywie Sevilli. 

Hiszpański zespół grą nie imponuje. Nie wygląda to tak pięknie jak za Jorge Sampaoliego, jednak wyniki są odpowiednie. Ostatnie przekonywujące zwycięstwo na własnym boisku z Eibarem powoduje, że forma podopiecznych Eduardo Berrizo zdecydowanie poszybowała w górę. Siedem zgromadzonych punktów po trzech kolejkach pozwala Sevilli na 3. miejsce w Primera Division, będąc tylko za plecami Realu Sociedad i Barcelony (obie ekipy zgromadziły komplet punktów). 

Jedynym meczem, gdzie obie te drużyny mierzyły się ze sobą był finał Ligi Europy w sezonie 2015/16. Wówczas triumfował andaluzyjski zespół 3:1, jednak do przerwy to Liverpoolczycy prowadzili po pięknym golu Daniela Sturridge'a. Teraz dojdzie do pojedynku na Anfield, gdzie gospodarze nie zwykli przegrywać, co stawia ich w roli faworyta. 

Środa, 20:45 Liverpool Liverpool FC – Sevilla FC Sevilla -:- 

Typ LigaMistrzow.com: 3:1 dla Liverpoolu. 

Liverpool: Karius – Moreno, Lovren, Matip, Gomez – Henderson, Can, Coutinho – Mane, Firmino, Salah. 

Sevilla: Rico – Escudero, Lenglet, Kjær, Mercado – N'Zonzi – Sarabia, Banega, Ganso, Navas – Ben Yedder. 


NK Maribor w ostatnich dwóch spotkaniach ligowych uzbierał raptem dwa punkty. Piłkarze tego zespołu dwukrotnie zremisowali bezbramkowo: najpierw z Olimpiją Lublana, a następnie z RK Celje. Pomimo tego, zajmują oni drugą pozycję w tabeli, tracąc do ekipy z Lublany dwa "oczka". Mistrzowie Słowenii, by zagrać w fazie grupowej, musieli pokonać trzech rywali: HŠK Zrinjski Mostar, FH Hafnarfjördur i Hapoel Beer Szewa FC. Teraz przyjdzie im się zmierzyć z najlepszą drużyną ubiegłego sezonu w Rosji.

Spartak Moskwa w ubiegły weekend pokonał na własnym stadionie Rubin Kazań. Do zwycięstwa wystarczył jeden gol, autorstwa Quincy'ego Promesa. Należy jednak dodać, że mistrzowie Rosji w tym sezonie nie prezentują się najlepiej, gdyż jak dotąd uzbierali 12 punktów, co przełożyło się na ósme miejsce w tabeli ligowej. Moskwiczanie zdobyli już jedno trofeum, Superpuchar Rosji, pokonując po dogrywce Lokomotiw Moskwa (2:1). 

Oba zespoły jak dotąd nie miały okazji się ze sobą zmierzyć. Zatem będzie to dla nich premierowe starcie. Co ciekawe, zawodnicy Mariboru tylko raz rywalizowali z zespołem z Rosji. Ta sytuacja miała miejsce w fazie grupowej Ligi Europejskiej w sezonie 2013/2014. Wówczas Rubin Kazan w Słowenii wygrał 5:2, zaś na rosyjskiej ziemi padł remis 1:1. Natomiast dla Spartaka Moskwa to pierwsza potyczka z drużyną ze Słowenii. 

Przejdźmy teraz do listy nieobecnych. Gospodarze będą musieli sobie radzić bez kontuzjowanych Luki Zahovicia, Dare Vršicia, Liora Einbroma i Jeana-Claude'a Billonga. Zaś goście przybyli do Mariboru bez leczącego uraz Romana Zobnina. Dodatkowo, w zespole przyjezdnych niepewni występu są Tasci, Ananidze oraz Zé Luís.

Środa, 20:45 Maribor NK Maribor – Spartak Moskwa Spartak -:-

Typ LigaMistrzow.com: 1:0 dla Spartaka.

Maribor: Handanović – Viler, Suler, Rajcević, Milec – Ogrinec, Vrhovec – Bajde, Tavares, Bohar – Mesanović. 

Spartak: Riebrow – Jikia, Bocchetti, Kutiepow – Kombarow, Popov, Fernando, Głuszakow, Jeszczenko – Adriano, Promes. 

Czytaj więcej o: Liga Mistrzów, Liverpool FC, Sevilla FC, Anglia, Hiszpania, Rosja, Spartak Moskwa, Słowenia, NK Maribor, Liverpool - Sevilla 2017-09-13, Maribor - Spartak 2017-09-13

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

Komentarze (0)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze