Dembélé na wózku inwalidzkim, dzisiaj w Finlandii przechodzi operację

Autor: Michał Nowacki | 19.09.2017 13:58 | komentarzy: 3 | kategoria: News |

Wydawało się, że Barcelona ma już wszystkie problemy za sobą i powoli wychodzi na prostą. Klub przegrał w Primera División w poprzednim sezonie walkę o mistrzostwo kraju z Realem Madryt, który także obronił tytuł w Lidze Mistrzów. W Superpucharze Hiszpanii także triumfowali "Królewscy". Latem z Camp Nou pożegnał się Neymar, który za 222 miliony euro przeniósł się do Paris Saint-Germain.

Udało się w ostatniej chwili za Neymara ściągnąć z Borussii Dortmund, Ousmane'a Dembélé. W starciu z Getafe jednak Francuz nabawił się kontuzji uda i pierwsze doniesienia mówiły o kilkutygodniowej przerwie. Po dokładniejszych badaniach okazało się, że przerwa pomocnika potrwa od trzech do czterech miesięcy i jego powrót planowany jest dopiero w drugiej połowie stycznia 2018 roku.

Francuz poleciał już do Finaldnii, gdzie miał dzisiaj przejść operację. W poniedziałek widziany jeszcze był w Barcelonie i poruszał się na wózku inwalidzkim.

– Przez jakiś czas Ousmane Dembélé nie będzie do mojej dyspozycji. Właśnie zaczynaliśmy wchodzić intensywnie w sezon, ale miejmy nadzieję, że jego absencja nie potrwa długo – powiedział Ernesto Valverde po meczu z Getafe.

Późniejsze doniesienia nie były już tak optymistyczne i piłkarz już w tym roku nie zagra. Mało tego, opuści łącznie 13 spotkań w lidze hiszpańskiej, w tym to najważniejsze z Realem Madryt zaplanowane na 23 grudnia. Także pięć meczów w Lidze Mistrzów Barcelona zagra bez niego, a pod koniec listopada czeka ją wyjazd do Włoch, aby zmierzyć się z Juventusem.

To także nie znaczy, że Ousmane Dembélé wróci na początku stycznia 2018 roku, wiele wskazuje, że opuści starcie z Levante i Realem Sociedad, przeciwko któremu Barcelonie zawsze się trudno gra. Pomiędzy 3-10 stycznia odbywa się także Puchar Króla, gdzie "Blaugrana" będzie musiała zagrać ze swoim przeciwnikiem, o ile awansuje do tej fazy.

20-latek kosztował Barcelonę 105 milionów euro, a kwota może wzrosnąć nawet do 150 milionów euro. Innymi następcami Neymara mieli być Philippe Coutinho z Liverpoolu oraz Ángel Di María z Paris Saint-Germain. Jednak w obu przypadkach negocjacje nie zakończyły się po myśli władz z Camp Nou.

W lecie przyszli jeszcze Gerard Deulofeu i Paulinho, zaś Denis Suárez już rok temu ściągnięty został do Barcelony. Teraz ta trójka będzie musiała między sobą łatać dziury po Francuzie, który będzie przechodził długotrwałą rehabilitację.

Czytaj więcej o: FC Barcelona, Hiszpania, Kontuzje , Trenerzy, Ernesto Valverde, Ousmane Dembele

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

Komentarze (3)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze