Messi, że jesteś tu...

Autor: Grzegorz Góra | 19.09.2017 23:50 | komentarzy: 4 | kategoria: Recenzja meczu |

FC Barcelona rozbiła przed własną publicznością rywali z SD Eibar i wciąż nie ma na nią mocnych w hiszpańskiej La Liga. Bohaterem Camp Nou znów był Leo Messi, który strzelił dziś cztery bramki.

W spotkaniu „Dumy Katalonii” z ekipą SD Eibar faworyt mógł być tylko jeden – gospodarze, którzy ze swej roli wywiązali się dziś wręcz koncertowo i przyjezdnych odprawili do domu z bagażem sześciu goli.

Mecz na Camp Nou rozpoczął się niemrawo i ku zdziwieniu kibiców, to goście, już w 3. minucie stworzyli sobie okazję do strzelenia gola, jednak pojedynek sam na sam z Ter Stegenem przegrał Sergi Enrich. Potem, przemeblowany dziś zespół „Dumy Katalonii” (w wyjściowej jedenastce pojawili się m.in. Denis Suarez, Javier Mascherano czy Lucas Digne), nie miał już problemów z przejęciem inicjatywy na boisku i jeszcze przed przerwą dwukrotnie zmusił Marko Dimitrovica do wyjęcia piłki z siatki.  

Jako pierwszy do bramki SD Eibar trafił Leo Messi, który w 21. minucie pewnie wykorzystał rzut karny, podyktowany za faul na rozgrywającym kolejne dobre spotkanie w barwach „Blaugrany”, Nélsonie Semedo. Jako drugi, Paulinho, który choć jeszcze niedawno był obiektem drwin kibiców, dziś doczekał się skandowania swojego nazwiska na Camp Nou, gdy w 38. minucie strzałem głową wykorzystał dośrodkowanie Denisa Suareza z rzutu rożnego. Po pierwszych trzech kwadransach „Duma Katalonii” zasłużenie prowadziła 2:0.

Po zmianie stron, podopieczni Ernesto Valverde nadal kontrolowali przebieg gry i już w 53. minucie, po golu Denisa Suareza, prowadzili 3:0. Zastępujący dziś na lewym skrzydle kontuzjowanego Dembélé Hiszpan popisał się skuteczną dobitką po strzale Messiego.

Pełna kontrola wydarzeń na boisku uśpiła nieco gospodarzy, co zemściło się już 5 minut później. Po dośrodkowaniu z lewego skrzydła, złe ustawienie Pique wykorzystał Sergi Enrich i strzałem bliska zdobył bramkę dla drużyny gości.

„Blaugrana” prowadziła już tylko 3:1 i na nieszczęście gości, zareagowała na straconą bramkę dość… „eMessionalnie”. Wystarczyły bowiem tylko cztery minuty, by Leo Messi miał na koncie hat-tricka, którego skompletował strzelając gole odpowiednio w 59. i 62. minucie. Pilnowanie Argentyńczyka zdawało się dziś na nic…

... i choć, przed końcem spotkania swoje szanse mieli jeszcze goście (trafili m.in. w słupek i w poprzeczkę), ostatnie słowo znów należało do Leo Messiego, który w 88. minucie wykorzystał podanie wprowadzonego chwilę wcześniej Aleixa Vidala i sprytnym strzałem ustalił wynik spotkania na 6:1.

Piłkarze Valverde zagrali dziś pewnie i skutecznie, dzięki czemu pozostaną liderem La Liga. Goście zagrali odważnie za co należą im się brawa, jednak gra cios za cios z gospodarzami na Camp Nou niemal zawsze kończy się porażką. Dziś skarceni zostali sześciokrotnie, lecz chwała im za zdrowie, które zostawili w stolicy Katalonii. 

FC Barcelona – SD Eibar 6:1 (2:0) Messi 20’ (k.), 59’, 62’, 88’, Paulinho 38’, D. Suarez 53’ – Enrich 57’

Czytaj więcej o: FC Barcelona, Lionel Messi, Paulinho, SD Eibar, Denis Suarez, La Liga, Sergi Enrich

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

Komentarze (4)

  • PolishBarcaFan Triumfator
    Dwie sprawy:
    1. Messi - król
    2. Paulinho - do podstawowej 11 proszę.
  • Neral Triumfator
    Zobaczymy jak zaprezentuje się w LM na wiosnę oraz czy w ogóle awansuje na MŚ. Chociaż pewnie jak awansuje to i tak na drodze do tytułu zatrzymają go Niemcy ;)
  • Blanco Triumfator
    Przecież to było jasne, że teraz Messi będzie notował więcej trafień niż przy Neymarze, tylko tutaj trzeba zadać inne pytanie. Kto będzie strzelał gole na wiosne? To trochę jak w NBA, gdzie kiedy masz w teamie jedną gwiazdę ta notuje niebotyczne statystyki osobiste, ale nic nie wygrywasz z drużyną, a kiedy masz trzy gwiazdy to te statystyki się rozkładają na większą ilość graczy, ale dzięki temu masz okazje wygrać mistrzostwo.
  • Innoc3nt Legenda
    Olać same statystyki bramek. Popatrz na Barcelonę... To wygląda tak, jakby zrzucono na Messiego cały ciężar rozgrywania akcji i wykańczania ich. Nie ma Messiego, nie ma sytuacji bramkowych.

Twój komentarz

Zaloguj się, aby komentować. Nie masz konta? Zarejestruj się, szybko i wygodnie.