Wrócił Ronaldo, ale Portugalczyk nie zapobiegł porażce

Autor: Karol Brandt | 20.09.2017 23:55 | komentarzy: 10 | kategoria: Recenzja meczu |

W piątej serii spotkań Real Madryt walił głową w mur, którego ostatecznie nie zdołał przebić. Dodatkowo, w końcówce stracił gola i przegrał z rywalem z Andaluzji.

Punktualnie o godzinie 22:00 rozpoczęło się starcie Realu Madryt z Realem Betis. W miniony weekend zarówno „Los Blancos”, jak i „Los Verdiblancos” wygrali swoje spotkania. Gospodarze rozprawili się z Realem Sociedad, zaś goście ograli Deportivo La Coruña. W tej konfrontacji udziały wziąć nie mogli następujący zawodnicy „Królewskich”: Jesús Vallejo, Theo Hernández, Mateo Kovačić i Karim Benzema. Do Madrytu z Betisem nie udali się Alin Toșca, Juanjo Narvaez oraz Joel Campbell. Przed pierwszym gwizdkiem arbitra większe szanse na zdobycie trzech punktów dawano gospodarzom.

Obie „jedenastki” na boisko wyprowadził arbiter główny, Antonio Miguel Mateu Lahoz. W 17. minucie Luka Modrić, podobnie jak kibice „Królewskich”, widział już piłkę w siatce, lecz ostatecznie futbolówka po jego strzale minęła prawy słupek bramki. Chwilę potem ten sam zawodnik huknął z woleja, a piłka przeleciała tuż nad poprzeczką.

W 42. minucie gospodarze stworzyli sobie jak dotąd najlepszą okazję do strzelenia gola. W tej sytuacji Isco uderzył w kierunku lewego rogu bramki, gdzie świetnie ustawił się Antonio Adán i udaremnił próbę byłego zawodnika Valencii. Summa summarum oba zespoły udały się do szatni przy wyniku bezbramkowym.

Po zmianie stron trenerzy wstrzymali się ze zmianami. W 56. minucie Dani Carvajal przejął podanie w polu karnym rywali i oddał strzał. Efekt? Słupek! Ależ było blisko. Na kwadrans przed końcem regulaminowego czasu gry, Lucas Vázquez posłał świetną centrę w „szesnastkę” piłkarzy z Sewilli. Wówczas do strzału w ekwilibrystyczny sposób złożył się Gareth Bale, a piłka po interwencji bramkarza trafiła w słupek i wróciła do gry. Coś fantastycznego!

W trzeciej minucie doliczonego czasu gry, Borja Mayoral główkował w polu karnym, lecz świetną interwencją popisał się Antonio Adán, który wyłapał futbolówkę. Chwilę potem goście strzelili gola. W tej sytuacji Antonio Barragán zagrał piłkę do Antonio Sanabrii. Paragwajczyk złożył się do strzału głową, a następnie odebrał gratulacje od kolegów z zespołu. Nieprawdopodobne.

 

Real Madryt – Real Betis Balompié 0:1 (0:0) Sanabria 90+4’

Czytaj więcej o: Real Madryt, Hiszpania, Cristiano Ronaldo, Real Betis, La Liga, Amtonio Sanabria

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

  • Demontaż APOEL-u; dublety Ronaldo i Benzemy!

    „Los Blancos” nie dali najmniejszych szans mistrzom Cypru, strzelając im w pierwszej połowie cztery gole. Po przerwie podopieczni Zinédine’a Zidane’a kontynuowali strzelaninę.

    czytaj więcej
  • Zapowiedź grupy H: Borussia vs. Tottenham, APOEL vs. Real

    W 5. kolejce fazy grupowej czeka nas szlagierowe starcie BVB z „Kogutami”. Obie ekipy w tabeli dzieli aż osiem punktów. W innym pojedynku tej grupy, „Los Blancos” na Cyprze zmierzą się z mistrzem kraju, APOEL-em.

    czytaj więcej
  • Kane: Moim celem jest spędzenie całej kariery w Tottenhamie

    Napastnik Tottenhamu, Harry Kane znalazł się na radarze Realu Madryt, który przed przerwą międzynarodową ograł w bezpośrednim meczu w Lidze Mistrzów 3:1. Anglik zapewnił, że nigdy nie mówił o chęci odejścia i zamierza z "Kogutami" przeżyć całą swoją karierę.

    czytaj więcej
  • Bezkrólewie w Madrycie; Bezbramkowy remis na Wanda Metropolitano

    Ostatni raz obie „jedenastki” mierzyły się ze sobą w półfinale Ligi Mistrzów, wówczas górą byli „Królewscy”, którzy wygrali dwumecz 4:3. Dzisiejsze spotkanie przeszło do historii „Atleti”, bowiem to pierwsze derby Madrytu rozegrane na nowym stadionie „Los Colchoneros” - Wanda Metropolitano. A sam mecz stał na naprawdę wysokim poziomie. Niestety zabrakło w nim bramek.

    czytaj więcej
  • Zapowiedź: Atlético Madryt vs. Real Madryt

    280. „El Derbi Madrileño” to bez wątpienia gratka dla wszystkich kibiców najpopularniejszego sportu na świecie. W ubiegłym sezonie podopieczni Zinédine’a Zidane’a dali pstryczka w nos piłkarzom Diego Pablo Simeone, eliminując ich w półfinale Ligi Mistrzów. Czy gospodarze tego starcia odegrają się na swoim przeciwniku, a może to „Los Blancos” po raz kolejny udowodnią swoją wyższość nad rywalem?

    czytaj więcej

Komentarze (10)

  • theklucha Zwycięzca grupy
    No to grubo :D
  • Neral Triumfator
    Początek tego sezonu Realu powoli staje się memem... Ciekawe kto szybciej się pozbiera - Arsenal, Liverpool czy Real
  • PolishBarcaFan Triumfator
    To robi się dziwne. Gdzie jest Real który w Superpucharze zdmuchnął Barcę?
  • auman2 Zwycięzca grupy
    Mam nadzieje do środy się nie pojawi i Borussia zgarnie 3 pkt we wtorek.
  • PolishBarcaFan Triumfator
    Jak Real podtrzyma formę to faktycznie 3 pkty dla BVB.
  • Innoc3nt Legenda
    Dłużej, dajmy też szansę Kogutom.
  • FCBandOL Półfinalista
    Nie miałbym nic przeciwko aby potrwało to jeszcze tak do listopada, a żebym się kwestią mistrzostwa już martwić nie musiał.
  • Innoc3nt Legenda
    Sezon ligowy to maraton, a nie sprint. Każdemu mogą zdarzać się wtopy, tak naprawdę do końca będziesz się martwił. To ja się nie martwię o to czy Ajax wygra ligę, bo nie ma na to szans. :D
  • PolishBarcaFan Triumfator
    Dlaczego nie ma szans? Feyenoord po odejściu Kuyta się skończył, a PSV jest w zasięgu.
  • Innoc3nt Legenda
    Nawet najwięksi optymiści nie mogą w to uwierzyć. Nie przy problemach z zarządem i marionetką w roli trenera.

Twój komentarz

Zaloguj się, aby komentować. Nie masz konta? Zarejestruj się, szybko i wygodnie.